O młodości

Lekkomyślna bez przesądów  
najszczęśliwsza niewiedzą
w czepku i na czterech łapach
Z nosem w nie swoich sprawach
a z  oczami w  jego czubku
wciskając palec między drzwi
trawi w brzuchu pożarte żywcem motyle

Przyjmuje krytykę wzruszeniem ramion
ironicznym grymasem kwitując problemy
Piękna upojna idealistyczna pierwsza
niezapomniana niespożyta  niezłomna  

Zbyt szybko niestety  
nudzi ją nasze towarzystwo
Zbyt szybko odchodzi
w smutnym zapachu przywiędłych fotografii
z aktówką wizji niedbale trzymaną pod pachą

475 czyt.
94%188
Somebody

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja, użyła 84 słów i 528 znaków

Komentarze (8)

Zaloguj się aby dodawać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto
  • AlexAthame

    AlexAthame 27 sie 2018

    Wierszyk ładny. Jak zwykle co stworzy pani N

  • ja1709niezalogowana

    ja1709niezalogowana 28 maj 2018 ip:94254160

    O ja biedna starucha, też tak chcę powzruszać ramionami Pięknie

  • Gaba

    Gaba 25 maj 2018

    Bob Dylan----- Forever Young ------ tego się trzymajmy! I niech TO będzie podsumowaniem. I znowu £apa! Eee tam! 👍👍👍😋

  • AuRoRa

    AuRoRa 25 maj 2018

    To co ulotne przemija, czas płynie, a my choć tacy sami, to już całkiem inni. Pięknie opisane i trafnie

  • AnonimS

    AnonimS 25 maj 2018

    Prawdziwie napisane. Nie poczułem się stary bo metryka sobie a samopoczucie i podejście do życia sobie. Przypomniałaś mi, że kiedyś też mialem taki stan większej beztroski mniejszej odpowiedzialności. Pozdrawiam

  • Duygu

    Duygu 24 maj 2018

    Piękne    Cała i prawdziwa młodość w tym pięknym wierszu. Zachwyciłaś mnie    Przychodzi do nas, opuszcza i idzie do innych ludzi i tak w kółko...

  • Black

    Black 24 maj 2018

    Pięknie...  Prawdziwie. Aż poczułam się stara

  • Ewelina31

    Ewelina31 24 maj 2018

    To było śliczne. Czyżby miało w tym swój ukryty sens?