Ogród w pełni (Magda i ogrodnik - przeróbka)

Ogród w pełni (Magda i ogrodnik - przeróbka) Tekst został zainspirowany opowiadaniem Margerity, którego potencjał skłonił mnie do napisania swojej wersji.  



  Otwieram piękną, rzeźbioną szafę z nieco dziwnym uczuciem. Ostatecznie, nie wypada tak bezczelnie grzebać w czyichś rzeczach… Nawet jeśli właściciel nie żyje. Przeglądam ostrożnie zawartość, jakbym bała się, że ciocia Irenka wejdzie znienacka i na mnie nakrzyczy, jak w czasach, gdy byłam małą dziewczynką. Przyznaję, mimo wszystko, miło wspominam spędzane tutaj wakacje. Bieszczady zawsze napawały mój umysł spokojem oraz wiarą w lepsze jutro. Może dlatego ciocia zapisała mi ten dom. Wiedziała, że będę potrafiła go docenić i o niego zadbać. Niespiesznie opróżniam szafę z pachnących Channel N°5 sukienek. Są piękne, lecz zupełnie nie trafiają w mój styl. Być może zorganizuję jakąś sąsiedzką wymianę? Lepiej poznam tutejszych, a kreacje znajdą nowe szafy…  Ciężkie, aksamitne kotary przy oknach również można by zamienić na coś lżejszego.  
Lekkość, światło, przestrzeń - tak widzę dom cioci po moich "rewolucjach". Tchnę w niego zupełne nowe życie i odmienię własne.  
   Koniec końców, przeżyłam już trzydzieści cztery lata, tkwiąc w ciągłym zawieszeniu, bez żadnych perspektyw. Wszystko z powodu tchórzostwa oraz noszenia różowych okularów, dzięki którym czerwone światełka wyglądały jak zwykłe światełka. Mój poprzedni partner okazał się katem z bajki, przez co, pewnego dnia, wylądowałam na ulicy w bieliźnie i szlafroku. Na nic zdały się moje dwa perfekcyjne wyćwiczone zaklęcia "On się zmieni", "Przecież mnie kocha". Gdyby nie testament cioci, pewnie siedziałabym w  jakimś domu opieki, ograniczywszy życie do stanu wegetatywnego. Widocznie jednak, albo fortuna postanowiła dać mi drugą szansę, albo mój anioł stróż dostał porządną zjebę za brak empatii. Tak, czy owak, zostałam panią luksusowej rezydencji i wszystko zaczyna się wreszcie układać. Nawet pogoda postanowiła wyjątkowo dopisać, stwierdzam, spoglądając przez okno sypialni na rozsłoneczniony ogród, gdzie młody mężczyzna uzbrojony w taczkę i sekator, z wyraźną starannością przycina krzewy róż. Nie nosi koszulki, jedynie luźne szorty i jasne trampki. Chociaż dzieli nas spory dystans, dostrzegam jego znakomicie wyrzeźbione mięśnie pleców oraz ramion. Wbrew sobie, odczuwam rozkoszny dreszcz podniecenia, przeszywający moje ciało niczym elektrowstrząs. Nie, Magda, nie pakuj się znowu w to gówno, próbuję przywołać uczucia do porządku, ale one mają w dupie porządek. Minęło mnóstwo czasu, odkąd czułam się pożądana, adorowana, kobieca. Chyba nie byłoby źle, gdybym "zabawiła się" nieco, prawda? Sprawdziłabym, czy moje zakurzone podrywy nadal działają, a przywiędłe wdzięki ciągle robią wrażenie. Chłopak zawsze może odmówić.  

   - O której życzy sobie pani zjeść obiad? - pytanie Eleny, młodej Ukrainki, wytrąca mnie z toku rozmyślań. Przez moment, taksuję ją nieobecnym spojrzeniem.  

   - A o której był zwykle podawany? - wykrztuszam, kiedy dziewczyna zaczyna już powątpiewać w mój zmysł słuchu.  

   - Teraz? - odpowiada cichutko. Zacieram ręce zadowolona, obdarzając gosposię promiennym uśmiechem.  

   - Doskonale, bo właśnie zgłodniałam - dziewczyna uśmiecha się delikatnie i dyga z szacunkiem.  

   - To ja podam w jadalni, proszę pani.  

   - Eleno? - zatrzymuję ją w progu pokoju - Wolałabym zjeść w ogrodzie.  

   - Och, ale… Pani Irena…  

   - Pani Irena odeszła i raczej nie planuje wrócić, słońce - rzucam bardziej zirytowanym tonem niż bym chciała.  

   - T-tak. Dobrze. Podam w ogrodzie - mówi przestraszona dziewczyna, prędko opuszczając sypialnię. Jesteś królową, mamroczę do siebie, rozbawiona ucieczką Eleny. W dobrym nastroju wychodzę na zewnątrz, zajmując miejsce, z którego mogę bezkarnie sycić oczy widokiem seksownego ogrodnika. Wyobrażam go sobie w (a jakże) ogrodniczkach i ta myśl, powoduje przyjemne ukłucie w podbrzuszu. Niespodziewanie, mężczyzna odwraca się w moją stronę, ewidentnie mnie obserwując. Zamieram, niepewna jak zareagować. Otwieram usta, szukając głupiego "dzień dobry", lecz ogrodnik wraca do pracy, zanim daję radę wyartykułować cokolwiek. Przeklinam w duchu swoją nieśmiałość. Chyba cała zardzewiałam pod względem relacji damsko-męskich. Ze smutkiem wbijam widelec w przyniesione przez Elenę pierogi.

8 komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • KatiaZula

    Geez, ale tu się shitstorm odprawił... O taką głupotę  

  • Somebody

    @KatiaZula No nie? Jakby jeszcze było o co się żreć?  

  • KatiaZula

    @Somebody jakby... po co? Aż chce się dosadnie napisać, ale nie warto. Szkoda szczempic ryja  

  • agnes1709

    Wiesz? Piękne, może jakaś kontynuacja?    
    I te boskie brak wołów, aż miło poczytac. MAR, UCZ SIĘ!

  • Somebody

    @agnes1709 Dziękuję. W końcu ktoś mnie nie uważa za złośliwą jędzę  

  • agnes1709

    @Somebody Ja uważam, tylko że kocham tą jędzowatość. Ostatnie w moich zdjęciach ty Ty🤣 Staralam się ładnie narysować i chyba się udało. Na fejsie obrazek zrobił furorę <dumna>

  • Somebody

    @agnes1709 Ten psiak?  

  • agnes1709

    @Somebody Też, ale Ty na miotle    O parking ostatnio nie trudno  

  • Somebody

    @agnes1709 Podobieństwo łudzące, jak na zdjęciu  

  • Margerita

    @Somebody no ja wam zaraz dam kontynuację  

  • Duygu

    @Margerita Prosiłam o ciszę, co w tym trudnego? Mar, nie nakręcaj się. To już naprawdę nudne, przestań, proszę. Nikt już nie drąży tego tematu, spokojnie. Oddychaj głęboko, wypij zieloną herbatkę, będzie dobrze

  • agnes1709

    @Margerita Kontynuację nie, teraz ja wezmę na warsztat Martę i randkę; urzekło mnie, jak przed zbirem nóżki rozkładała. A on tak pocierał ubraniem, i tańczył, i tańczył... Parodia parodii

  • Pani123

    @Duygu  a kim Ty jesteś żeby mówić komuś kiedy może się  odzywać a kiedy nie? jesteśmy w przestrzeni publicznej zdaje sie, prawda?  zakrakałybyscie dziewczynę,gdzie się pojawi jedna, tam zaraz druga do pomocy a za chwilę i  trzecia będzie.

  • Duygu

    @Pani123 Jestem takim człowiekiem, jak każdy inny, ale to wypisywanie wszędzie swoich żali, to  już przesada. Nie kraczę, tylko mówię, jestem człowiekiem, a nie wroną. I wcale za nikim nie latam/ nie biegam/ nie chodzę. Sama piszesz, że "leci do pomocy", a spójrz, że robisz to, co sama napisałaś. Ten temat jest już nudny. Ja tylko ładnie poprosiłam o ciszę. Tyle.

  • Pani123

    @Duygu dziwi Cię to co robi Marg? mnie  w tej sytuacji nie, a dobrze wiesz że jej fanką nie jestem.  
    P.S. Szybko te łapki dostajesz, 4 min i już jest ... fanclub działa

  • Pani123

    @Duygu a temat nudny bo trzeba wyciszyć wtopę koleżanki? jak w polityce, jak niewygodnie, to zamiatamy pod dywan? oj dziewczyny

  • Duygu

    @Pani123 Ty też swoje dwie łapki poparcia dostałaś w komentarzu poniżej. Nie jestem żadną gwiazdą, żeby mieć jakiś fanclub. Nie dziwiłoby mnie jej zachowanie, gdyby napisała o tym raz albo dwa razy, ale ilość komentarzy tego samego typu jest porażająca.

  • Duygu

    @Pani123 Wtopa? Gdzie? Koleżanka? Mam do tego prawo, to ją lubię i tyle. Zamiatania pod dywan tu nie widzę. Gdybyś się dokładnie przyjrzała temu, co się tu ostatnio dzieje, zgodziłabyś się ze mną i zamiast ciągnąć temat, skończyłabyś tę dramę- to nie zamiatanie pod dywan, a kulturalna prośba.

  • Pani123

    @Duygu mnie też będziesz mówić gdzie mogę się odzywać? przykro mi, na mnie to nie podziała    
    a z łapką chyba nie zrozumiałaś, albo kulturalnie udalaś, że nie rozumiesz to, że łapki są przy komentarzach to normalne, sama je daje. Ale jeżeli taki gest poparcia masz w 3-4 minuty od dodania komenta to o czym to świadczy?   Nie odpowiadaj, to pytanie retoryczne jest. Ten kto ma  choć trochę oleju w głowie, sam sobie odpowie. Kulturalnie pozdrawiam i do zobaczenia przy okazji innej dyskusji pod innym tekstem. Bo chyba nie będziemy ciągnąć nudnego tematu ?

  • Duygu

    @Pani123 Żegnasz się ze mną, a jednocześnie zadajesz mi pytania, na które wyraźnie oczekujesz odpowiedzi. Żałosne. Jeśli chodzi o łapki, to sama sobie ich nie daję, znam swoją wartość i nie muszę się w ten sposób dowartościowywać, jak niektórzy. W dzisiejszym świecie liczy się tylko to, ile dostaniesz łapek? To smutne. Ja wyznaję inne wartości. Odpowiedziałam, bo mogę, skoro widzę, że wyraźnie sobie ze mnie kpisz. A kultura to nic złego.  
    Również pozdrawiam.

  • Margerita

    @agnes1709 ani mi się waż  

  • agnes1709

    @Pani123 Czekam N Twój tekst. Na tyle..

  • Pani123

    @agnes1709  

  • agnes1709

    @Pani123 No tak, tak najlepiej pokazać  

  • AlexAthame

    Zupełnie  się zgadzam z Pania123. Co się z wami porobiło?Najpierw Pomarańczowy kotek ośmieszył Viktorię, a teraz Ty w bardziej wysublimowany sposób wykazalas,  że piszesz lepiej od Margerity. Dlaczego nie weźmiesz na warsztat Malolat1 albo Nefera? Poprzednio towarzystwo do oceniania się pytalo czy może. A teraz twierdzisz, że nie musisz się pytać o zgodę?Czy ja znałem inną Nadie? Czy tez nosilas za długo maseczkę, Nadinko? Pomarańczowy mi udowadniał, że to było fair co zrobił i Ty też tak twierdzisz? Wypadałoby się chociaż zapytać. A wszyscy co ocenili pozytywnie zarówno  pana kotka w maseczce i Ciebie, powinni się najpierw dobrze zastanowić.Mamy się łączyć, a nie dzielić.. Lol było fajną stroną. Czy nadal taką będzie?

  • Somebody

    @AlexAthame Zgodnie z ustawą o prawie autorskim, zgody nie potrzebuję. Ja nikogo nie ośmieszyłam, to raz. Chciałam uświadomić potrzebę pracy, to dwa. Z tekstu Margerity może wyjść coś dobrego, jeśli dziewczyna zacznie się starać, a nie puszczać mimo uszu wszystkie uwagi czytelników. Staram się, żeby lol był stroną z dobrymi tekstami. To jest najważniejsze. Mamy poprawiać warsztat, a nie tkwić bezczynnie i klepać się po główkach. Mi samej również jest daleko do poziomu, który pragnę reprezentować, ale z każdym tekstem staram się być lepsza. Nie będę przerabiać autorów takich, jak Małolatka, bo oni cały czas ciężko pracują nad swoimi tekstami, nie stoją w miejscu. Nie biorę się także za teksty debiutantów, bo oni dopiero zaczynają. Wybrałam opowiadanie osoby, która ma dobry pomysł, ale nie potrafi go w pełni rozwinąć. Nie zrobiłam tego, żeby ją upokorzyć, a żeby pokazać jej możliwości i w ten sposób zmotywować do pracy. Z własnego doświadczenia wiem, że nic nie działa lepiej niż kubeł zimnej wody. "Spokojne morze nie wyszkoli dobrego żeglarza"

  • AlexAthame

    @Somebody Niestety zablokowałaś mnie, a w komentarzu nie mogę ci odpisać ze względu na dobro innych. Mierzysz innych swoja miarą, a to nie zawsze jest dobre. Nie podejrzewam cię o złośliwość i sądzę, że chciałaś dobrze. Jesteś na tyle mądra, że jak przeczytasz co teraz wstawiłem, to zrozumiesz. A może i nie. Chodzi mi o tekst, a nie odpowiedź na twój komentarz.

  • Indragor

    @AlexAthame AlexAthame napisał: „Najpierw Pomarańczowy kotek ośmieszył Viktorię”.
    To tylko Twoja opinia, moja jest zupełnie inna. Skąd wiesz, że Victoria czuje się ośmieszona? Przecież nie wypowiedziała się w tej sprawie. Wypowiadasz się tak kategorycznie w jej imieniu, a czy pytałeś ją o zgodę? Bo jeśli nie czuje się urażona, to jest to naruszenie dobrych obyczajów, o które tak dbasz.

    AlexAthame napisał: „Mierzysz innych swoja miarą, a to nie zawsze jest dobre”.  
    A Ty właśnie tego nie robisz? Masz monopol na ocenę, co jest, a co nie jest dobre?

  • Pani123

    @Somebody Czyli idziesz na łatwiznę? wiesz, że dasz radę i na pewno będziesz lepsza. Czyż nie?  To są te ćwiczenia warsztatu? Spróbuj napisać lepiej niż ktoś kto jest naprawdę dobry, a nie bierzesz pod lupę tych słabszych i jeszcze chcesz ich kosztem zapoczątkowywać zabawę jakąś ("chętnie zapoczątkowałabym zabawę, w której autorzy lol-a dokonywaliby swobodnych przeróbek innych utworów innych użytkowników" - w domyśle, jak się właśnie  okazało, tych slabszych).  Marg zdecydowanie się sprzeciwiła takiemu  wykorzystywaniu swojego tekstu ale masz to w nosie. Bo Tobie wolno i masz prawo... kuźwa dokąd ten świat zmierza...

  • Margerita

    @Pani123 dobre pytanie i to źle że się nie wypowiedziała

  • Somebody

    @Pani123 Pokazała jej, co może osiągnąć, jeśli zacznie słuchać wskazówek. Kierunek, w którym może pójść. Nie ma sensu pisać wersji czegoś, co jest dziełem skończonym i zupełnym.

    I jeszcze krótka historia. Kiedy przyszłam do pracy pierwszego dnia, na dzień dobry dostałam opierdziel, że jestem spóźniona (Przyszłam 10 minut przed czasem). Nie otrzymałam żadnych wskazówek, tylko rzucono mi na biurko stos dokumentów i polecono się nimi zająć. Przez dwa tygodnie moja praca była czystym koszmarem, wymiotowałam, płakałam po kątach, nie spałam w nocy. Ale pamiętałam, że to praca moich marzeń, że chciałam tej posady od dawna. Wzięłam się do roboty i zaczęłam ostro jeb**. Minęło 1,5 roku i jestem zastępcą szefa. Gdybym się nad sobą użalała i pozwoliła, żeby inni się litowali nade mną to nigdy nie osiągnęłabym sukcesu. Wszystkie poniesione "straty" były warte efektów. Podobnie jest ze wszystkim innym. Trzeba sie liczyć z mnóstwem przeciwności nim osiągnie się jakiś bardziej bezpieczny etap.

  • Margerita

    @Somebody a kto ci powiedział że Magda i ogrodnik jest skończony

  • Somebody

    @Margerita Nie o takie 'skończenie'  chodzi. Chodzi o 'skończenie' w sensie pełnego wykorzystania potencjału, twiącego w surowym tekście. Nie ilości części i epilog, tylko samą kompozycję, zamysł, poprowadzenie fabuły itp.

  • Pani123

    @Somebody Szkoda, że nie odpowiedziałaś na pytania... nową, inną wersję czegoś  dobrego zawsze warto zrobić, ale to dużo trudniejsze prawda?

      Owszem,  pokazałaś  co mozna bylo zrobić z pomysłem Marg, ale czemu zrobiłaś to tutaj?  Gdybyś to samo napisała  w komentarzu pod jej  tekstem pierwsza bym Ci łapę w górę kliknęła. Zwykle czytam teksty M. i, może się mylę, ale nie widziałam ani razu żebyś tam zabierała głos.    Natomiast wzięcie sobie tekstu bez czyjejś wiedzy i zgody, oraz  ośmieszanie go (tak, w mojej ocenie to zrobiłaś przez  porównanie ze swoim) w innych miejscach....no sorry, ale to dla mnie zwyczajne chamstwo.

  • Margerita

    @Somebody wiem jak mam pisać i łaskawie zejdźcie już ze mnie

  • Somebody

    @Pani123 Na pytania odpowiedziałam, ale widoczne pani nie przeczytała mojej wypowiedzi uważnie. Nie napiszę rozwinięcia tekstów bardziej starających się użytkowników, bo w mojej ocenie są kompletne, więc nie ma ku temu potrzeby. Tu chciałam po prostu pokazać jak rozwinąć skrzydła. W komentarzu po pierwsze nie starczyłoby mi miejsca, po drugie taki komentarz zrobiła Aga. Teksty Margerity czytałam na początku regularnie, nawet je lapkowałam na zechetę, lecz przysłowiowa "marchewka" nie podziałała mobilizująco. Komentarze innych użytkowników (na przykład komentarz Agnieszki) nie przyniosły rezultatów. Dlatego w ramach ostateczności wybrałam "terapię szokową". I nie, nie ośmieszyłam nikogo swoim tekstem, bo wówczas treść byłaby zupełnie inna i sama bym ją wtedy potępiła.

  • AlexAthame

    @Indragor Mam monopolowy.Tylko daleko od was. I tu masz rację.Mam. Jak chcesz się zapoznać to opisałem wszystko w książce. Zaczyna się od słów.Na początku...

  • AlexAthame

    @Somebody Nadinko.Zrobilas dwa błędy. Pierwszy, że nie zapytałas. Wiesz co ja bym mógł napisać, bo przepisy nie zabraniają? Ktoś przeczytał Deszcz czarnych gwiazd...i potem wiesz... I wcale byś nie była zadowolona z tego dzieła. Drugi, wybrałaś niewłaściwą osobę. Dlaczego nie weźmiesz na warsztat Czerwieni i bieli? W końcu napisałem to dla Ciebie. I na koniec. Pewnie nie chodziło o mnie, ale dla pewności podaję, że jędzą nie jesteś. Jestem stały w ocenie i uczuciach. Stanowczo odradzam tej zabawy, o której wspominałaś. Bad idea.Wspolczuje początkowych trudności w pracy. Zawsze się znajdzie jakaś zimna suka, co chce się dowartosciowac cudzym kosztem. Ale dałaś radę, jesteś dzielna. Pozdrawiam

  • Somebody

    @AlexAthame Deszcz czarnych gwiazd jest cały do poprawy i byłabym zadowolona, gdyby ktoś go dla mnie przerobił. Wybrałam osobę właściwą, bo osobę z pomysłem i wizją mającą braki w warsztacie.

  • AlexAthame

    @Somebody Szkoda, że nie rozumiesz najważniejszego.Trzymaj sie.

  • Margerita

    @Somebody myślisz że wywołałaś u mnie terapię szokową to ci powiem wkurzyłaś mnie  

  • AlexAthame

    @Somebody Zapytaj CK jeżeli masz możliwość.Ona jest zdolna Ci pomóc w poprawie DCG. Dla mnie było ok. Lot srebrnej kulki był lepszy.I raz się chyba wyraziłem co było najlepsze, ale każdy ma inny gust i kryteria. A tak na marginesie, skąd wiesz, że Twój ból jest większy niż mój?

  • Somebody

    @AlexAthame Nie wiem kim jest ów lub owa "CK"... Zresztą każdy z moich tekstów jest do poprawy, bo z każdym kolejnym widzę błędy poprzednich. Na tym polega samorozwój. Nie wiem, skąd Ci przyszło do głowy, że uznałam swój ból za większy od bólu kogokolwiek innego, ale to nie pierwszy raz kiedy mnie niewłaściwie oceniasz.

  • AlexAthame

    @Somebody Przecenilem Cię jednak.CK. Pomysl.Szkaradny awatar, profil prywatny.Zna się na tych klockach.Nie ma czasu, ale dla Ciebie znajdzie.Ktoz by nie podszlifowal juz swiecacego diamentu.To z tym bólem było przewrotne, ale dałaś się złapać. To była bardzo głęboka metafora, ale odpowiedź jest taka: Gdybym wiedział jaki jest twój ból byłoby inaczej, ale nie powiedziałaś.Kostke Rubika poskladalem za późno, a pomogła mi Pani z aurory, ale ona sama o tym nie wie. Nigdy nie miałem zamiaru Cię oceniać, a już z pewnością niewłaściwie.Niech będzie, że to była moja wina. Wierz mi, tylko jedna osoba się z tego cieszy, ale Ce la vie.

  • Somebody

    @AlexAthame Dalej nie wiem, kim jest CK. Nick nie jest rzeczą prywatną, możesz go napisać. I dalej nie wiem, o co ci chodzi z niezbyt jasnymi metaforami, które nie mają żadnego głębszego sensu... W każdym bądź razie mam wrażenie, że ta dyskusja zaczyna dotyczyć nas a nie tematu, w związku, z czym zmuszona jestem ją zakończyć. Osobiste wycieczki nie są tutaj mile widziane, tym bardziej, że nasze relacje zostały zakończone dawno temu. Ce la vie.

  • AlexAthame

    @Somebody Jasne.Dziwne, że nie wiesz.Dalem tyle informacji.Przeczytaj komentarze do Kropli.Trzeba się trochę wysilić. Nie ma kawa na ławę.Twoje słowa.

  • Pani123

    Czy Margarita zgodziła się na wykorzystanie swojego pomysłu?

  • Somebody

    @Pani123  Z informacji, które zdobyłam takiej zgody nie potrzebuję, o ile zamieszczę informacje o tekście, którym się inspirowałam.

  • Pani123

    @Somebody Inspiracja inspiracją,  prawo prawem,  jednakże działając na jednym portalu i  respektując podstawowe zasady współżycia społecznego w dobrym tonie byłoby najpierw zapytać autorkę  o zdanie.

  • Margerita

    @Pani123 zgadzam się i takowej zgody bym nie dała bo ja jestem autorką

  • Somebody

    @Pani123 Dobry ton, dobrym tonem   Nie potrzebuję zgody, więc nie będę o nią prosić, bo mam pełne prawo napisać interpretację.  Tym bardziej, że nikt z nas nie pisze profesjonalnie. Więc o ile kopiowane byłoby nie w porządku, o tyle różnego typu przeróbki są jak najb ok.

  • Pani123

    @Somebody @Somebody  "najb"? nowe pokolenie widzę   
    I owszem, masz prawo, ale czy to w porządku jest?  Obie wiemy na czyją korzyść wypada zestawienie  obydwu utworów. Dla mnie to kreowanie siebie kosztem drugiej osoby i za to ode mnie łapa w dół. Dyskusje uważam za zakończoną.

  • Somebody

    @Pani123 Nie potrzebuję się kreować niczyim kosztem, zrobiłam to dla rozrywki i chętnie zapoczątkowałabym zabawę, w której autorzy lol-a dokonywaliby swobodnych przeróbek innych utworów innych użytkowników.

  • Margerita

    @Somebody mało zabawna ta zabawa moim kosztem  

  • Somebody

    @Margerita Nwm o co ci chodzi, bo nie uraziłam cię niczym ani nie zepsułam twojej pracy.

  • Margerita

    @Somebody Nic nic

  • agnes1709

    @Pani123 Ale o co się rozchodzi? Przecież tu nawet ironii nie było, co Som potrafi. Nie kumam

  • agnes1709

    @Margerita Mała, ucz się, Som napisała to bardzo fajnie, za grosz złośliwosci tu nie było.

  • agnes1709

    @Somebody Weź coś mojego wygrzeb, znajdą się literówy. Już "?" o to prosiłam, ale się ociąga. Żeby nie było, że my tak na Mar. Bo Mar nawet zjebac mnie potrafi, jak jej pomagam na priv, więc...?

  • Pani123

    @agnes1709 no przeca o to samo co przy kwiatuszkach Twoich   Miło Cię widzieć, fajnie, że ziółka nie zaszkodziły  

  • Margerita

    @agnes1709 Nie prawda mój tekst to mój tekst I WRA OD NIEGO

  • agnes1709

    Jestem poza domem, ale jak tylko wrócę, jesteś pierwsza na celowniku

  • Margerita

    zaraz, zaraz czy to jest napisane na podstawie mojego?

  • Somebody

    @Margerita Tak, napisałam na wstępie, że jest to moja wersja twojego tekstu.

  • Gaba

    Lektyka Ci się należy za "z wyraźną starannością przycina krzewy" i "cała zardzewiałam pod względem relacji damsko-męskich" i "że skutkiem wbijam widelec"! No to jest rewelacyjny tekst. I jak na koncertach rockowych: more, more, more!!! 🤘🤘🤘

  • Somebody

    @Gaba Tak się kończy pisanie na przerwie w pracy   Poprawiłam mój wszechwiedzący telefon  

  • Gaba

    @Somebody czemu zmieniłaś ten skutek? To było genialne!

  • Somebody

    @Gaba Bo przynosił skutek odwrotny do zamierzonego   Chociaż w sumie...

  • Gaba

    @Somebody dyć o to chodzi! Bo  cofnę lektykę!

  • Duygu

    Cudowne! Piękne! Och, jak życie może się zmienić! Coś niesamowitego- raz na ulicy, za drugim razem hajsu jak lodu w kieszeni... Jestem pod wrażeniem Oby i mnie się tak poszczęściło    Złoto, bogactwo, ogrodnik w... ogrodniczkach- czego chcieć więcej od życia?    Dziękuję za rozweselenie tego pochmurnego poranka  

  • Somebody

    @Duygu Takie wiesz - od zera do bohatera   Dzięki, musiała się jakiś odbąbelkować na kwarantannie