Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Zbieracz - piosenka

W pewnym mieście
mieszkał stary facet
Władze miały go na czarnej liście
Śmierdział niczym ocet
Co ktoś nie chciał i wyrzucił
On to pod swoje skrzydła przygarnął
A potem zadowolony nucił
Nieproszonemu gościowi drzwi zatrzasnął.

Nie rozmumiem jak można tak żyć
Co rano na to patrzeć
Na ulicy potrafił wzrokiem zmierzyć
Umiał koty też ze skóry obedrzeć.

Z podwórka zrobił wysypisko
Gdzie było nawet wieko od trumny
Miał tam dosłownie wszystko
I był mega z siebie dumny
Nigdy tego nie pojmę
Co trzeba mieć w głowie
Takim zachowaniem przynosił ujmę
Jeść też nie dawał swojej krowie.

Nie rozmumiem jak można tak żyć
Co rano na to patrzeć
Na ulicy potrafił wzrokiem zmierzyć
Umiał koty też ze skóry obedrzeć

Miał to być rap

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja, użyła 136 słów i 770 znaków, zaktualizowała 16 lip o 23:36.

Dodaj komentarz