Kosiarz

w księżycowym blasku
w czarnej jak noc pelerynie
parkową aleją
przechadza się kosiarz

gdy raz mu ktoś
spojrzy w oczy
to uśmiech
na twarzy zastyga

a kosiarz potem
zabiera duszę do krainy
wiecznego szczęścia
z której nie ma powrotu

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja, użyła 43 słów i 240 znaków, zaktualizowała 16 wrz 2019.

2 komentarze

 
  • AnonimS

    Tak :)

  • AHopeS

    podoba.

  • Margerita

    @AHopeS  :kiss: