Znowu on #5

Znowu on #5Krystian po pojawieniu się w firmie nie mógł się na niczym skupić, starał się jak tylko potrafi nie myśleć ani o Dianie, ani o Julii, która coraz częściej pojawiała się w jego myślach. Wziął na siebie masę obowiązków i dokumentów do sprawdzenia, mimo że nie był w stanie sobie z tym wszystkim poradzić. Nagle rozległo się pukanie do jego gabinetu.

- Mówiłam pani, że pan Krystian jest bardzo zajęty i nie pozwolił do siebie nikogo wpuszczać. - Krystian usłyszał zdenerwowany głos swojej sekretarki.

- To na pewno nie dotyczyło mnie, jestem tego pewna. - Odparła Diana i weszła do jego gabinetu. - Musimy porozmawiać. - Zaraz za Dianą stanęła sekretarka.

- Tłumaczyłam pani, że jest pan zajęty, ale nie udało mi się jej zatrzymać proszę pana.

- Dobrze Olu, zostaw nas i zrób dwie kawy. Dziękuje. - Powiedział sucho, a kobieta opuściła pomieszczenie.

- Musimy... - Diana chciała powtórzyć lecz Krystian wszedł jej w słowo.

- Nic nie musimy, zwłaszcza ja nic nie muszę. Skoro to już jest jasne to siadaj. - Zażądał Krystian, Diana bez chwili zastanowienia wykonała jego polecenie.

- Daj mi to wyjaśnić, wysłuchaj mnie, proszę... To naprawdę nie jest tak, ja wiem jak to wygląda. - Zaczęła się tłumaczyć.

- Nie - wsiał z fotela i robiąc dwa kroki zapiął marynarkę. - Nic nie wiesz, na  pewno nie wiesz jak ja się wtedy poczułem. Bo skąd możesz wiedzieć jak czuje się facet zamknięty na balkonie podczas gdy kobieta, którą kocha pieprzy się ze swoim facetem?!
Nie możesz wiedzieć bo nigdy nie byłaś w takiej sytuacji! Szczerze ja do tego czasu nawet nie pomyślałem, że mogę się w takiej sytuacji znaleźć. Jak widać jednak wszystko jest możliwe.

- Ty nie rozumiesz - przerwała mu.

- No nie rozumiem, ale nie sądzę, że zrozumiem, bo jak mogę zrozumieć to co zrobiłaś? Nie da się, nie da się zrozumieć, że pieprzyłaś się najpierw ze mną, a potem zamknęłaś mnie na tym jebanym balkonie i pieprzyłaś się z nim! No jak chcesz mi to wyjaśnić? Chociaż ja już wiem, to wszystko to zemsta prawda? - Podszedł do niej oparł się jedną ręką o oparcie krzesła na którym siedziała Diana i nachylił się nad nią, od razu zaatakował ją jego zapach, ten cudowny zapach. Męski, ale zarazem delikatny, taki... taki seksowny zapach powalał jej wszystkie zmysły, ale ona nie mogła sobie pozwolić na rozkojarzenie w takiej chwili. Jego zniewalające oczy wpatrywały się w nią, starał się być twardy, ale w jego oczach widać było żal i sutek. Diana znała go zbyt dobrze by nabrać się na tę grę. To była jego taktyka, by nie okazać słabości przybierał postawę twardego faceta.

- Dasz mi w końcu coś powiedzieć czy cały czas będziesz tylko ty mówił? To nie jest wszystko takie proste jak ci się wydaje... To bardziej skomplikowane niż myślisz, zrobiłam to nie dla zabawy, nie dlatego, że mi się tak podobało!

- Tak? To dlaczego?! No powiedz jaki był ten poważny powód dla którego zrobiłaś coś takiego?! - Przyglądał się jej uważnie, w oczach malowała mu się wściekłość i żal. Gdy Diana spojrzała na niego nie była w stanie już dłużej powstrzymać swoich emocji, które się w niej gromadziły. Po jej twarzy zaczęły spływać pojedyncze łzy, których nawet nie chciała już zatrzymywać.

- Ja zrobiłam to bo nie chciałam znowu oberwać rozumiesz?! Chciałam się go jak najszybciej pozbyć i nie oberwać! Ale co ty możesz wiedzieć? W końcu masz idealne życie!  Boże co ja sobie myślałam, niepotrzebnie tu w ogóle przyszłam. Pójdę już, cześć. - Powiedziała i wstała lecz nim zdążyła zrobić chociaż krok w stronę drzwi Krystian natychmiast chwycił ją w talii i przyciągnął do siebie patrząc jej w oczy.

- Co? On cię bije tak? Miałem racje, że ten frajer się nad tobą znęca. - Mówił spokojnie.

- Krystian...

- No odpowiedz, mam rację? - Zapytał. - Nie musisz się bać, ja tu jestem, pomogę ci.

- Tak... on... - Diana nie była w stanie skończyć zdania mocno wtuliła się w jego twarde ciało.

- Zabije tego gnoja. - Powiedział wściekły i przytulił ją mocno.

- Nie chciałam ci tego zrobić, ja... naprawdę przepraszam. - Powiedziała odsuwając się i wycierając łzy.

- Już nie ważne, nie płacz, proszę nie mogę patrzeć na to jak płaczesz. - Chwycił ją za rękę i uśmiechnął się delikatnie. Wolną dłoń wplątał w jej włosy i pocałował ją. Diana w ogóle się nie upierała, Krystian posadził ją na biurku i wsunął dłoń pod jej spódnicę, gdy do biura weszła Julia.

Pisareczka07

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 886 słów i 4622 znaków.

3 komentarze

 
  • Klaudia98

    Kiedy kolejna ? ;3

  • Pisareczka07

    @Klaudia98 myślę, że jutro, najpóźniej w niedziele uda mi się dodać kolejną część.

  • Klaudia98

    @Pisareczka07 czekam z niecierpliwością ;3

  • On

    Czekam na część dalszą 😁

  • Margo1990

    Czekam na kolejną część 😁