Zagubiona we własnych myślach. Prolog

Zagubiona we własnych myślach. PrologHistoria jest oparta na sytuacjach życiowych z mojego życia!! Piszę pierwszy raz więc wszelkie wskazówki będą mile widziane zapraszam!!


Życie nigdy nie dawało mi w kość a przynajmniej tak mi się wydawało aż do teraz. Mam na imię Natalia i mam 16 lat, mam jasno brązowe włosy i zielono-brązowe oczy z daleka wydają się czasem żółte, usta mam dosyć duże no i tego co kobiecie trzeba to mi nie brakuje. Życie właśnie poważnie skopało mi dupe, zacznę od początku. Moja mama wyjechała do stanów ponieważ pochodziła z biednej rodziny jej matka była pielęgniarka i ojciec który pracował na tartaku, mama wyjechała po to by pomóc rodzinie. Granice przekroczyła nielegalnie ale udało jej się była tam gdzie życie miało być piękniejsze, ale niestety to tylko złudne nadzieję musiała zatrudnić się jako sprzątaczka w bogatych domach ponieważ nikt nie chciał zatrudnić  kobiety która o angielskim pojęcia nie miała. Na szczęście miała tam 2 siostry Dorotę i Stelle jednak tylko Dorota wyciągnęła pomocną dłoń Bernadce (bo tak ma na imię moja mama) dzięki mężu Doroty, Bernatka poznała Christofera, zakochała się w nim ale on okazał się zdradziecki, z dzieckiem w łonie Bernatka została deportowana do Polski. Jakoś mama jej pomogla mimo ze sama pieniędzy nie miała, to wyszły na prostą kupiły mieszkanie i z pomocą brata Grześka poradziła sobie, aż tu urodziłam się ja, malutkie dzieciątko które niczemu nie winne przysparza dosyć dużo problemów ponieważ kobieta była bardzo młoda matką miała 22 lata, ale jednak dała radę ja jako mały szkrab nie zdawałam sobie sprawy że na pieniądzach nie śpimy a przynajmniej moja mama nie dała mi tego do odczucia. W końcu poznała Pawła (mojego ojczyma, bleee) pokochała go a on traktował mnie jak rodzoną córkę (na wspomnienie tego naprawdę płacze) okazało się że Paweł miał syna Przemka który miał 12 lat (był 1 rok starszy) na początku traktowałam ich jak znajomych, ale potem jak urodziła im się córka Patrycja, zaczęły się problemy u mnie zaczynał się okres "buntu" i poprostu było wiele krzyku o to że matka przejmuje się już tylko dzieckiem. Wiele łez wypłakałam i nadal wypłakuje, aż doszliśmy do teraz zaczynam technikum samochodowe (tak ja interesuje się samochodami itp.) jak już mówiłam moja rodzicielka kupiła mieszkanie więc tam mieszkałam, mieszkanie mieści się w Nowym Sączu taka kawalerka 2 pokoje do tego kuchnia i łazienka ale po remoncie to była mini willa.  

~~~1 września~~~

"No to idziemy" pomyślałam i weszłam do budynku szkoły, była ona dduuuuża, przeraża mnie to bo ale cóż raz się żyje, szłam właśnie na salę gimnastyczną gdy wpadłam na jakiegoś kolesia.
- Jak leziesz!!-naskoczytam na niego odrazu.
-Lepiej uważaj złotko bo nie wiesz kim jest mój kumpel, a jak jemu podpadniesz to nie ma wybacz.-powiedział z zadziornym uśmieszkiem nieznajomy.
(Nie wspominałam o tym że mój "brat" jest dość popularny w szkole, więc pewnie o nim mówi, minka mu zrzednie jak dowie się że Przemysław Ostrowski to mój brat heh).
Prychnęłam i nie oglądając się za siebie poszłam na salę.  
Jak zwykle powitanie nowych uczniów bla bla bla..... idę do Przemka żeby mi pomógł klasę znaleźć, bo cudowna Natalia się oczywiście zgubi i zrobi szopke mówiąc że nie mogła znaleźć klasy.
Podeszłam do niego i zobaczyłam tam tego kolesia od upadku, zignorowałam go i zwróciłam się do braciszka.
-Przemo weź pomóż mi klasę znaleźć, bo wiesz jak to ja coś jak zwykle odwale.-rzuciłam prosto z mostu.
Koledzy Przemka gapili się z osłupieniem totalnie zdezorientowani.
-Jasne Natka, poznaj Kacpra, Szymona, a Adriana znasz.
-Część. Natala jestem, siostra Przemka- przedstawiłam się chłopcom.
A więc Kacper, tak miał na imię ten koleś, ale nagle zbledl pewnie myśl że nakabluje a Przemek może mu niezły wpierdol spuścić, ale spokojnie ja nic nie powiem, podtrzymam go trochę w tym strachu który malował mu się w oczach.
-Stary coś ty taki blady.-Przemek zapytał Kacpra.
-Nic mi nie jest, po prostu jest mi trochę duszno. Pójdę się przejść.- i Kacper rzucił się w stronę drzwi poinformowałam Przemka że idę na dwór i poszłam za Kacprem.
-No to jednak ten twój kumpel nic mi raczej nie zrobi bo jestem jego kochaną siostrunią.-zakpiłam.  
-Błagam nie mów mu, on mnie zabije, sorki no ale nie wiedziałem że jesteś jego sisterką.-błagał Kacper.
-Bądź spokojny nic mu nie powiem.- uśmiechnęła się szczerze i poszłam już do Przemka by znaleźć klasę.  



*************************************
No mam nadzieje ze się podoba i jak mam pisać dalej to piszcie w komentarzach bo mam jeszcze miliony pomysłów. Wszelkie wskazówki i uwagi dotyczące treści proszę też pisać w komentarzach. Yolo miśki!!

Nataliiia

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 904 słów i 4928 znaków, zaktualizowała 2 paź 2016.

4 komentarze

 
  • Jacy

    Oj Nataliiia, niech będzie, tzn Kiedy 'następny'.
    Jakoś się przyzwyczaję do twojego stylu pisania. Zwracaj uwagę na błędy i obierz sobie osobę, w którą się wcielasz. 'Ja Ty My On Ona Ono'
    Nie chcę wymieniać obelg, kłócić się. To mi do niczego nie jest potrzebne.    :)

  • Nataliiia

    @Jacy Szanuje twoją opinie i równierz nie mam zamiaru się kłócić

  • Jacy

    Nadszedł najbliższy wolny czas, ale nie przeczytam. Obiecałem, ale ty obiecałaś , że nie będziesz pisała: KIEDY NEXT. Teraz mam dylemat

  • Nataliiia

    @Jacy NeXT w krotce

  • anik

    Źle się czyta bo nie zwracasz uwagi na ortografię, interpunkcję i długość zdań.

  • Nataliiia

    @anik postaram się to zmienić ta część była nie uważnie robiona ponieważ gonił mnie czas

  • Jacy

    Cieszę się, że napisałaś opowiadania. Wciągające to jest, prawda. Jeszcze ich nie przeczytałem, ale obiecuję, że  to uczynię w najbliższym wolnym czasie  :P

  • Nataliiia

    @Jacy dziękuję