Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Ty czy Ja?

Ty czy Ja?Schodziłam pomału po schodach do kuchni, lekko zaspana, aby zrobić sobie kawę na pobudkę.
Spałam 3 godziny i ledwo żyłam, a za godzinę miała zacząć się moja pierwsza lekcja po feriach zimowych. Po dłuższych przemyśleniach na temat tego, jak bardzo nie chce mi się iść do szkoły stwierdziłam, że rzeczywiście nie ma to sensu i zostanę w domu.
Wróciłam z ciepłym kubkiem na górę do swojego pokoju i usiadłam od razu do laptopa, przeglądałam instagrama i stwierdziłam, że muszę znaleźć sobie jakieś hobby, bo marnuje czas.
Poszukałam trochę po internecie i znalazłam ofertę, która górowała nad wszystkimi, zdecydowanie - pomoc w schronisku, stwierdziłam, że może to być całkiem fajne doświadczenie.
Dopiłam zimna już kawę, zamknęłam laptopa.
Sięgnęłam po lustereczko z parapetu oraz kosmetyczkę, delikatnie podkreśliłam oczy tuszem i eyelinerem oraz wypełniłam ubytki w brwiach. Przy okazji rozczesałam swoje długie, czarne loki. Wybrałam z szafy krótki czarny obcisły top i niebieskie jeansy, wzięłam mała czarna torebkę tak, żeby trzymać gdzieś portfel i telefon.  Zeszłam, aby wyjść z domu, po drodze spotkałam mamę, która rzuciła do mnie
„O, nie poszłaś do szkoły", a w odpowiedzi usłyszała krótkie „nie", ubrałam czarne trampki, jeansową kurtkę wzięłam do ręki i wyszłam.
Dotarłam do schroniska, „ale dużo słodziaków"- pomyślałam.
Weszłam do środka, na suficie w różnych odstępach wisiały białe lampy oświetlające długi korytarz. Na podłodze była zwykła szara wykładzina, a ściany były puste i szare. Podeszłam do stolika, który zauważyłam tuż przy wejściu i przywitała mnie wysoka, długowłosa blondynka.
-Hej, Emma, ale mów mi Em.
-Cześć, Ari - powiedziałam ściskając dłoń dziewczyny.
-Pracowałaś już kiedyś ze zwierzętami? - zapytała.
-To mój pierwszy raz.
-Jasne to chodź pokaże Ci co i jak.
Po tych słowach Em oprowadziła mnie po całym schronisku. Pokazała mi co mogę robić, czego użyć do opieki nad zwierzętami, trochę posprzątałam, nasypałam karmy do odpowiednich pojemników, cały dzień  spędziłam w schronisku pomagając i bawiąc się z pupilami. Wieczorem  stwierdziłam, że pójdę na spacer z maluchami.
Wzięłam dwa małe maltańczyki i chowa chowa, kierowałam się z nimi do parku dla psów, żeby potem trochę im porzucać piłeczka, usłyszałam, że za mną złamała się gałąź, odwróciłam się i byłam przekonana, że ktoś mnie obserwuje, miejsce, którym szłam było puste, dopiero teraz to zauważyłam. Nie było nikogo oprócz mnie i moich maluchów, przyspieszyłam kroku i poszłam przed siebie.
Znowu, znowu ktoś złamał gałąź. Odwróciłam się i krzyknęłam „Halo, ktoś tam jest?",odpowiedzi brak, odwróciłam się i w tym momencie poczułam jak ktoś przykłada mi chustkę. Czułam jak odcina mi tlen, jak tracę przytomność, wypuściłam smycze z ręki i zemdlałam...

No cześć! Mam nadzieje, że się nie zniechęcicie po tym wstępie, pierwszy rozdział jest już ciekawszy i więcej się dzieje!🥰
przepraszam za wszystkie błędy!🥰

1 komentarz

 
  • agnes1709

    A jakiś tytuł?  W prologu masz "wstęp", w jedynce "rozdział 1" i przez to nie ma ciągłości. Co do samego tekstu to jest niestaranny i dość suchy, może najpierw poczytaj innych i zobacz, jak poprawnie kleić i rozwijać zdania. Wkradł się chaos, jakbyś pisała na szybkiego i nawet nie sprawdziła przed publikacją. Np. "Spałam 3 godziny i ledwo żyłam, a za godzinę miała zacząć się moja pierwsza lekcja po feriach zimowych, po dłuższych przemyśleniach na temat tego jak bardzo nie chce mi się iść do szkoły stwierdziłam, że rzeczywiście nie ma to sensu i zostanę w domu". *** "Spałam TRZY godziny i ledwo żyłam, a za godzinę miała zacząć się moja pierwsza lekcja po feriach zimowych (kropka). Po dłuższych przemyśleniach na temat tego (przecinek) jak bardzo nie chce mi się iść do szkoły (przecinek) stwierdziłam, że rzeczywiście nie ma to sensu i zostanę w domu.  *** Ale nie zrażaj się, każdy kiedyś zaczynał i nie każdemu od razu wychodziło. I absolutnie nie odbieraj mojego komentarza jako złośliwości. Trening czyni mistrza, pamiętaj! Powodzenia ;)

  • BlackEyes

    @agnes1709 Co do tytułu to moja wina, bo na wattpadzie wygalda to ciut inaczej i stad pomyłka!
    Wydaje mi, że sam rozdział I jest ciut lepszy(?).
    Racja, mogłabym pisać jednak trochę krótsze zdania, dziękuje za pomoc!😁

  • agnes1709

    @BlackEyes Fabularnie lepszy, bo stricte moje klimaty, aczkolwiek musisz popracować nad warsztatem.  Proponuję poprosić kogoś o pomoc, zanim ogarniesz, co i jak ;)