Ja i Ona

Ja i OnaWitam ! to jest moje pierwsze opowiadanie więc proszę o wyrozumiałość  
Życzę miłej lektury  
----------------------------------------------------------------------------------
  
Część ! Mam na imię Dawid i mam zamiar opisać wam historię która przytrafiła mi się trzy lata temu gdy miałem 16 lat.  

Obudziłem się dosyć wcześnie było troszkę po 6:20 więc postanowiłem odpalić mp3-ke i posłuchać muzyki ( zawsze to robiłem gdy kładłem się spać lub za wcześnie budziłem ). Wybrałem folder ‘pozytywne’ i zadurzyłem się w muzyce. Nagle odpłynąłem. Obudziła mnie mama mówiąc, że się spóźnię do lekarza. Szybko wstałem i zerknąłem na zegarek. Była 8:05. Przeraziłem się bo na 8:30 miałem być już u lekarza. Szybko się ubrałem, ogarnąłem włosy i poszedłem zjeść coś. Wziąłem jogurt truskawkowy i świeżą bułkę. Zjadłem, umyłem zęby i wyszedłem. Była sobota, dosyć ciepło było, więc założyłem tylko bluzę. Otworzyłem garaż i wyprowadziłem mój skuter. Dojechałem do przychodni i wszedłem. Nie było dużo ludzi, praktycznie nie było nikogo. Na jednym z krzeseł siedziała ONA. Spojrzałem się na nią i oceniłem. Średniego wzrostu brunetka z niebieskimi oczyma i tym pięknym uśmiechem. Spojrzała mi prosto w oczy, a na mojej twarzy pojawił się lekki rumieniec. Spytałem się kto jest ostatni i otrzymałem odpowiedź na którą szczerze liczyłem. Brunetka powiedziała, iż ona jest ostania. Usiadłem koło niej na krześle i nieśmiało zacząłem rozmowę.
-Cześć - powiedziałem nieśmiało
-Cześć - odparła swym łagodnym głosem
-Ładną mamy dziś pogodę - nieśmiało brnąłem w tą rozmowę
-Tak, Martyna jestem, a ty ? - rzekła
Lekko się zdziwiłem jej prostolinijnością i po chwili namysłu odpowiedziałem
-Dawid – trochę speszony odpowiedziałem
-Miło mi Cię poznać  
-Mi również  
Rozmawialiśmy dłuższą chwilkę, wymieniliśmy się nawet numerami telefonów. W końcu weszła do gabinetu lekarskiego. Gdy wyszła uśmiechnęła się do mnie tylko. W końcu i ja wszedłem d gabinet. Po 15min. siedzenia tam ja też wyszedłem. Zdziwiłem się gdy zobaczyłem Marynę na krześle w poczekalni. Najwyraźniej czegoś zapomniała -pomyślałem. Spojrzała się na mnie.
-Długo tam siedziałeś - powiedziała
-No niestety musiałem - odpowiedziałem jej z uśmiechem na twarzy
-Wiesz... niedawno się przeprowadziłam i nie znam jeszcze dobrze okolicy. Może byś mnie pooprowadzał... jeśli nie masz nic przeciwko -nieśmiało powiedział
-Jasne i tak nie mam nic ciekawego do roboty - odpowiedziałem cały czas uśmiechając się  
Umówiliśmy się na 12:30 pod ratuszem. Była 11 więc miałem półtora godziny na przygotowanie się. Gdy wróciłem powiedziałem rodzicom, że idę na miasto z kumplami. Przyjechałem rowerem pod rausz z 5 minutowym wyprzedzeniem. Zjawiła się Martyna równo o czasie. Miała na sobie jasne, krótkie spodenki, jasnoniebieską zwiewną koszulkę i baletki. Wyglądała olśniewająco.  
-Witaj - powiedziała z uśmiechem na twarzy a
-Witaj- odpowiedziałem  
*********************************************************
Po miesiącu znajomości dowiedziałem się, że ma dojść do mojej klasy i, że mieszka w sąsiedniej wsi. Nadeszły upragnione wakacje. Spotykaliśmy się codziennie u niej, albo u mnie. Rodzice Martyny zaprzyjaźnili się z moimi rodzicami. Ucieszyło mnie to bardzo, bo wiedziałem, że będziemy mogli gdzieś razem wyjechać na wakacje.
Koniec lipca za dwa dni, a ja się dowiedziałem ( całkiem przez przypadek ) że moi rodzice mają do mnie jakąś niespodziankę. Bardzo się ucieszyłem lecz nie do koca wiedziałem o co chodzi.
30 lipca nadszedł. Obudziłem się i zszedłem na dół do kuchni. Rodzice już na mnie czekali.
-Dawid musimy Ci coś powiedzieć - rzekł oschle tata.  
-Zamieniam się w słuch - powiedziałem z lekkimi podejrzeniami o co chodzi  
-Wiemy, że bardzo lubisz Martynę więc postanowiliśmy razem z jej rodzicami, że może chcielibyście jechać na wakacje do babci Martyny do Gdańska.
-Jasne - prawie wykrzyczałem z uśmiechem na twarzy - to kiedy jedziemy ? spytałem zniecierpliwiony
-Jutro - odpowiedziała mama.  
Zjadłem śniadanie, ubrałem się i pojechałem do Martyny.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Napisałem tą część krótką ponieważ nie wiem jak się przyjmie i czy będziecie chcieli więcej :D komentarze miło widziane :p

MrSmile

opublikował opowiadanie w kategorii miłość, użył 781 słów i 4557 znaków.

3 komentarze

 
  • MrSmile

    będzie na pewno. lecz dopiero w sobote(bo mam spr. za spr. w tym tygodniu)

  • nati

    Prosze nadtepna czesc :)

  • małpka

    Będzie następna część?