Profesor i studentka - moja fantazja cz. 2

Profesor i studentka - moja fantazja cz. 2Wyobrażam sobie, jak pan profesor przyciąga mnie do siebie. Czuję na szyi jego oddech… słyszę jego sapanie… wskazujące na duży stopień podniecania… Wącha mnie! Jakby chciał się nasycić zapachem młodego dziewczęcia… Cmoka mnie w szyję… Całuje… Wręcz ślini… Szepcze mi przy tym świństwa… Obcesowo wyznaje mi to, że mu się podobam… że go podniecam…
Próbuję go odepchnąć, ale… nie mam szans… ja jestem słabą kobietką… a on silnym mężczyzną! Potężnym i pobudzonym samcem!
- Panie profesorze… proszę przestać… proszę…
Moje prośby nie tylko nie odnoszą skutku… lecz mam wrażenie, że wprost przeciwnie, stymulują go do działania…
I bezpardonowo podciąga moją spódniczkę do góry, obnażając tyłek… i… kładąc na nim ręce…  
Na pupie mam tak prześwitujące majteczki… że ją dobrze przez nie widać… Jestem potwornie zawstydzona… głos początkowo zamiera mi w gardle… by wreszcie cichutko
- Achhh… panie profesorze… dlaczego pan mi to robi…? Dlaczego podnosi mi pan spódnicę…?
Wtedy jego słowa powalają mnie…
- Żeby ci turkaweczko, złoić ten słodziutki tyłeczek!!!

3 171 czyt.
100%51
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 197 słów i 1177 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • frydek987

    frydek987 · 5 lipca

    Może opisz jak podniesie majteczki, to profesor będzie mieć, zdrowe serce i mózg. Oczyszcza cały umysł, widok nagiego ciała uczennicy.