Profesor i studentka - moja fantazja cz. 1

Profesor i studentka - moja fantazja cz. 1Uwielbiam fantazjować o tym, że jestem pilną studentką, niestety nagabywaną przez nachalnego profesora.  
Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak ważny jest dla mnie ten egzamin.
- Ależ, panie profesorze… co też pan robi??? Dlaczego łapie mnie pan za piersi…??? Czy tak wypada…???
Ależ wstyd mnie ogarnia, gdy słyszę obsceniczne słowa pana profesora:
- Nie udawaj takiej cnotki… Na pewno nie raz chłopcy zaciągnęli cię gdzieś w krzaki i tam porządnie zmacali!!!
- Och… panie profesorze… nie jestem taka… nigdy nie pozwoliłam chłopcom na dotykanie mnie tam…
- Masz na tyle duże cycki, że nie wierzę, że chłopcy by się powstrzymali, żeby cię nie dopaść i ich ci nie wygnieść… Chociaż wiem, że jesteś wzorową i utalentowaną studentką… więc może, to, że na ciebie mówią – „cnotka-niewydymka” nie jest pozbawione podstaw??? W każdym bądź razie, wiem, jak zależy ci na egzaminie… więc musisz być mi uległa!!!
Te słowa przeszywają mnie na wskroś… czuję się taka bezbronna… taka bezradna… Cóż mam mu powiedzieć???
- O Boże… panie profesorze… co też pan mówi… nie jestem taka…

4 968 czyt.
100%61
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne i szkolne, użyła 195 słów i 1171 znaków, zaktualizowała 4 lip o 17:35.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • nanoc

    nanoc · 4 lipca

    Zajęcia praktyczne teraz robimy