Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Powrót do domu z- część 2

To co usłyszałam od mojego męża wprowadziło mnie w osłupienie. Czy ja właśnie wyrzygałam jego dwu miesięczny spust z jaj?   Na myśl o tym jeszcze raz chciało mi się rzygać.  
-pojebalo Cię do końca?  
-Twoja mina, po tym jak Cię wręcz wyruchałem w usta jest bezcenna.  Z trudem łapiącą oddech, załzawiona, zmęczona z resztami spermy w ustach.  Drżą Ci kolana, a zaraz będzie Całe Ciało.  
- nastepnym razem za coś takiego odgryzę Ci tego chuja.  
- - chciała byś. Nawet najlepsze dildo nie zastąpi dużego kawałka mięsa.                 Złapał mnie w pasie, podniósł do góry i zaniósł do sypialni żeby rzucić na łóżko. Odwrócił mnie na brzuch i na chwilę coś grzebał w szafce. A potem go poczułam. Zaczął mnie całować po karku, przechodząc płynie do całowania pleców, pośladków. Rozchylił mi uda i zaczął całować wejście do tyłka. Jego sprawny język kręcił kółeczka wokół mojego odbytu, co chwilę czułam jego ślinę na nim, jak na mnie pluł. Następnie wziął lubrykant i zaczął smarować nim wejście do moje dupy. Kiedy tylko poczułam zimny lubrykant w okolicy odbytu od razu przeszedł mnie dreszcz i dostałam gęsiej skórki.  Pochylił się nade mną i zaczął całować mnie po szyi, jednocześnie delikatnie wprowadzając pierwszy palec do środka.  
- Jesteś tylko moją, będziesz dzisiaj błagała żebym przestał suko. Przygryzł płatek mojego prawego ucha i dołożył drugi palec do środka. Zwieracz powolutku się rozluźniał pod wpływem lubrykantu i jego palców, którymi poruszał rytmicznie przód tył.  Chciałam stawiać opór ale byłam tak podniecona że nie miałam kompletnie siły na to.  Poddałam się wewnętrznie. Wyjął palce a ja ponownie poczułam chłód lubrykantu. Ale nie tylko.  Powoli zaczął wsuwam mi w dupę szklany korek analny. Mój zwieracz nie do końca rozciągnięty zaczął stawiać zdecydowany opór- co świadczyło o tym że wziął ten największy którego zawsze się bałam. Kiedy wszedł w całości, pare razy go wyciągnął i wkładał pieprząc nim mój tyłek. Każde włożenie i wyjście powodowało u mnie jęk bólu połączony z rozkoszą. Czułam jak falą przyjemności zaczyna się kumulować we mnie. Naprawdę- chciała bym móc się wtedy bronić. Ale moje Ciało chciało- żeby mnie zerżnął jak tanią dziwkę.  Odwrócił mnie na plecy, złapał za ręce w nadgarstkach, rozłożył je na wysokości mojej głowy i wszedł na mnie. Patrzył mi się w oczy, główką swojego kutasa ocierając się o moją łechtaczkę. Zbliżył swoje usta do moich i zaczął delikatnie i namiętnie mnie całować.  Droczył się ze mną, wiedząc że w środku się we mnie wszystko gotuje, a jego kutas wszedł by we mnie jak rozgrzany nóż w masło.                        Przerwałam pocałunek.  
- Proszę, zerżnij mnie. Błagam, ruchaj mnie jak najtańszą dziwkę. Jestem Twoją, tylko mnie zerżnij.
- Na zerżniecie, to trzeba zasłużyć-powiedział dając mi kolejny pocałunek. Jednocześnie uwolnił mój lewy nadgarstek. Swoją prawą ręką zjechał do mojej cipki i zaczął masować moją śliską od śluzu łechtaczkę.  A moim ciałem zaczęły targać dreszcze. 8 miesięcy na niego czekałam.  Na to żeby rzucił mnie na łóżko i rżnął do końca. A on się ze mną bawił.  Bawił się moją łechtaczką, doprowadzając mnie do czerwoności. W środku miałam chyba milion stopni.  Wszedł we mnie dwoma palcami bez najmniejszego oporu. Z wrażenia otworzyłam usta, które on natychmiast zamknął pocałunkiem.  I zaczął mnie rytmicznie posuwać palcami.  
- Proszę- rżnij mnie. Chce Ci wypiąć dupę.  
- Jak zasłużysz, to będziesz mogła się wypiąć. Zaczął całować mnie po szyi, schodząc niżej do piersi i dobrał się do nich.  Ssał i gryzł moje sutki, posuwając moją cipke palcami. Wkładał je na głębokość 7-8 centymetrów, zaginął do góry, i powoli wyciągał naciskając na mój punkt G.  Czułam jak w środku pływam. Jak zbiera się we mnie nadmiar śluzu i moczu. Płonęłam. Tymczasem on zaczął całować mnie po brzuchu, biodrach, pachwinach. Zszedł niżej, rozchylił mi nogi, położył głowę między nimi. Jego mięciutki język dotknął mojej łechtaczki i przejechał po niej z góry na dół.  To był moment kiedy przestałam myśleć o jakimkolwiek oporze. Po prostu poddałam się mu. Zarzuciłam mu nogi na ramiona, złapałam się za piersi o zaczęłam je masować.  A on kręcił kółeczka wokół mojej łechtaczki językiem, powoli od lewej do prawej, raz po raz plując na nią jeszcze, jakby była za mało nawilżona.  Raz na jakiś czas, zmieniał tempo, oraz kierunek ruchów języka. Czułam każdym nerwem jego ruchy, a rozkosz rozchodziła się po całym ciele.  
- Włóż jeszcze jeden- wyszeptałam nie wierząc w to co mówię. Kiedy znalazły się we mnie trzy palce( a może cztery tego już nie byłam świadoma) ruchy jego języka przyspieszyły.  Już nie tylko kręcił kółeczka, ale też szybko poruszał językiem góra dół wzdłuż mojej gwiazdy przyjemności.  A mnie całą  roznosiło. Nogami przyciskałam jego ramiona do siebie, a dłonie położyłam na jego głowie żeby tylko mi nie uciekł. Czułam zbliżający się orgazm i pierwsze skurcze mojej cipki.  Oddech mi mocno przyspieszył, czułam jak nie mogę złapać tchu. Z moich ust wychodziły coraz głośniejsze jęki. I wtedy nadszedł on. Orgazm. Moim ciałem przeszedł wstrząs . Łechtaczka cała pulsowała, a ja odruchowo docisnęłam go bardziej do siebie. A on nie przestawał. Dalej z tą samą intensywnością lizał mi cipke i ruchał palcami, nie zważając na to że kilka sekund wcześniej miałam orgazm. Wtedy kilkadziesiąt sekund po pierwszym nadszedł drugi. Potężny jak skurwysyn orgazm. Moje ciało przeszył ogromny prąd. Od czubka palców po sam czubek głowy.  
- O Boże. O kurwa. Pieprz mnie- krzyczałam o moje ciało wyginało się w pozy do tej pory nie znane dla mnie. Chciałam usiąść, ale jego głowa pracująca między moimi nogami mi na to nie pozwoliła. W przypływie napięcia ścisnęłam jego głowę nogami, a sama wygięłam się w bok i zaczęłam gryźć poduszkę. Straciłam totalnie kontrolę nad swoim ciałem, czułam jak moja cipka wybucha jak wulkan i wyrzuca z siebie kolejne fale lawy.   Dopiero po chwili ciśnienie zeszło ze mnie na tyle że wypuściłam go z pomiędzy swoich ud i resztkami siły przekręciłam się brzuch.  
- Podobało się? Zapytał kładąc się obok mnie i oblizując mokre od mojego śluzu palce.  
- Nie wiem co to było, ale było kurewsko dobre.  Doszłam chyba ze trzy razy pod rząd.  
- Musiało być dobre skoro, najpierw na miałaś squirt a potem jak zablokowałaś mi głowę, to się na mnie zsikałaś.  
- O fuj. Nie mów tak.  
- No tak było- zsiusiałaś się mnie.  
- Nie mów tak. Grzeczne dziewczynki takich rzeczy nie robią.  
- Ty już dawno nie jesteś grzeczną dziewczynką.  Nie będę przypominał Ci co robiłaś pół godziny temu pod prysznicem.

Twojkochanek

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1344 słów i 7016 znaków. Tag: #Żona

1 komentarz

 
  • Użytkownik Pumciak

    To było super przywitanie stęsknionej żony brawo

    1 godz. temu