Powitać, powitać sąsiadów! cz. 3

Powitać, powitać sąsiadów! cz. 3„Teraz nie tylko pończoszki dostrzegli, ale i majteczki… tak samo, jak pończochy i szpilki… śnieżno bielusieńkie… a więc w kolorze niewinności… Ciekawe, czy ich to podnieca?”

- Panowie… zaraz poczęstuję was ciepłą i rozkoszną delicją… Mam nadzieję, że się w niej rozsmakujecie…

„Powiedziałam - ciepłą i rozkoszną delicją… – czy to nie zabrzmiało dwuznacznie??? Ojej! Zabrzmiało… Co za wstyd!!!”

- Aż tak kategorycznie przekonujecie, że się w niej rozsmakujecie… że lubicie ciepłe… że lubicie rozkoszne… to bardzo mi miło… - Uśmiecham się ujmująco.

„Ależ intensywnie… wręcz pedantycznie obserwują mnie, zerkając rezolutnie pod kieckę…”

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 108 słów i 717 znaków.

3 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    A czy lubicie panowie gdy ta poza jest "przypadkowa"?

  • Aladyn

    Zapatrzyłem się na to zdjęcie, bo to jest poza, którą uwielbiam.

  • nanoc

    @Aladyn Mam to samo wodzu, zajebista fota

  • Historyczka

    Powiedziałam - ciepłą i rozkoszną delicją… – czy to nie zabrzmiało dwuznacznie???