NAUCZYCIELKA NIMFOMANKA Część 2 Gruppensex

NAUCZYCIELKA NIMFOMANKA Część 2 GruppensexJesień Patrycji mijała szybko. Obok prowadzenia lekcji, zajmowała się pielęgnowaniem „związków” z kilkoma chłopcami, z których najmłodszym ale nie najgorszym był Szymon. Przechodził z nią systematyczny i kompletny kurs Kamasutry stając się wprawnym i wytrwałym kochankiem, zdolnym zaspokoić najbardziej wymagającą kobietę. Ustaliła sobie coś w rodzaju harmonogramu przewidując popołudnie zawsze dla jednego z nich, zależnie, w której klasie miała lekcje. Po pewnym czasie jednak życie erotyczne, choć przecież tak bujne, zaczęło jej się wydawać monotonne. Po za tym po Szymonie przez kilka już miesięcy nie nauczyła seksu żadnego prawiczka, a robienie z chłopca mężczyzny miało dla niej nieodparty urok. Postanowiła to zmienić.
Starsze klasy nie były obiecujące pod tym względem, mało który osiemnastolatek nie miał jeszcze doświadczenia. Wypadło więc na klasę Szymona. Ostatecznie udało się zorganizować, pod pretekstem „białej szkoły”,  zimowy wypad ośmiu uczniów od piątkowego popołudnia do niedzieli wieczorem, z dwoma noclegami w leśniczówce. Był wśród nich Szymek, jeden pewny siebie o imieniu Maciek, sprawiający wrażenie już doświadczonego, oraz kilku chłopców wyglądających na lekko onieśmielonych jej towarzystwem, choć nie mniej przez to napalonych.
Do leśniczówki dojechali po dość żmudnej podróży pociągiem, busem i potem jeszcze pieszo przez las. Był już ciemny późnojesienny wieczór, kiedy dotarli na miejsce, chłopcy zajęli dwa czteroosobowe pokoje, Patrycji przypadł małżeński apartament z salonikiem zaopatrzonym w kanapę i dwa fotele oraz sypialną z ogromnym łożem. To było to, czego potrzebowała!
Zaraz po zakwaterowaniu mieli zjeść kolację, pokojówka dostarczyła do apartamentu tace z kanapkami, termos z herbatą i szklanki do soku, po czym wyszła kręcąc tyłeczkiem i informując, że wróci rano podać o 8 śniadanie. Zostali sami. Jedli kanapki, Patrycja przebrana w króciutkie obcisłe szorty i koszulkę bez stanika pod spodem z satysfakcją patrzyła na narastające podniecenie chłopców. Usiłowała oszacować zawartość spodni każdego, po za doskonale znanym Szymonem, lecz sterczące wypukłości niewiele mogły powiedzieć. Czuła, że musi się szybko tego dowiedzieć.
Rozmowa się trochę nie kleiła, do chwili kiedy Maciek niespodziewanie wyjął butelkę wina, potem drugą i zaczął rozlewać. Patrycja przyjęła szklankę, pociągnęła pierwszy łyk, chłopcy nie pozostali w tyle, nawet chudy okularnik. W pewnej chwili jeden z chłopców wyszedł do łazienki. Gdy po długiej chwili wrócił, Maciek zaczął z niego urągać. Był już nieco zaczerwieniony od wina i nabijał się, że tamten wyszedł potrzepać konia. Któryś z chłopców ujął się za tamtym wołając, że on ma chociaż konia, a Maciek to malutkiego kucyka. Patrycja z rosnącym podnieceniem obserwowała tę dyskusję, aż gdy mało nie dochodziło już do rękoczynów, krzyknęła głośno: - „Cisza! Nie kłócić się!”
Gdy zaskoczeni chłopcy zamilkli powiedziała, że jedynym sposobem jest porównanie. – „Który ma najmniejszego, ten stawia butelkę wina” – powiedziała. Zaczęła się dyskusja, jak to zrobić. Patrycja znów ją przerwała. – „Ja jestem sędzią i ja ustalam reguły. A największy dostanie nagrodę ode mnie”.
Kazała im się rozebrać i ustawić w szeregu według wzrostu. Stanęli posłusznie, niektóre fiutki zwisały z zawstydzenia, niektóre się wznosiły. Kątem oka dostrzegła coś przedziwnego: stojący na końcu chudeusz był wyposażony w penisa niewiarygodnej wielkości i do tego aż zadartego w górę z podniecenia. Rany, to dopiero będzie wyzwanie dla jej cipki!!!
- „Do konkursu muszą wszystkie stać! – powiedziała i zdjęła bluzkę, prezentując w całej okazałości balony piersi. Usłyszała zduszone sapnięcia… – „To powinno wam wystarczyć, teraz zbadam, czy są już dostatecznie twarde” – zaczęła przechodzić kolejno, rozpoczynając od najwyższego Maćka i biorąc sterczące kutasy w dłoń ściskała mocno.
Wynik badania mógł być tylko jeden: bezwzględnie największego: najdłuższego i najgrubszego członka miał Chudy. Miny pozostałych chłopców stały się niewyraźne. Patrycja jednak powiedziała:
- „Wielkość jest ważna ale nie decydująca. Nie w długości siła. Pokażcie jak umiecie ich używać! Który z was najlepszy…”
Stali lekko niepewni…
-„No, który pierwszy ze mną?” – poszła do sypialni już w pełni mokra i gotowa.
Zgodnie z jej oczekiwaniami pierwszy ruszył Maciek. Z miną wyższości doświadczonego ogiera podszedł do Patrycji, niezgrabnie ją objął i zaczął całować. Pociągnęła go na łoże, leżąc na plecach zsunęła szorty i z rozchylonymi zapraszająco udami czekała. Maciek wszedł miedzy nie i naparł członkiem w jej szparkę. Zaczął pchać gwałtownie, z całej siły. Patrycja rozejrzała się ponad jego ramionami i dostrzegła jak siedmiu chłopców masturbuje się wokół nich. Nie był ani wprawny, ani dobrze obdarzony, jego gorączkowe zabiegi skończyły się stosunkowo szybkim wytryskiem i osunął się z niej na bok.
-„Zbliżcie się” – rozkazała chłopcom – „klęknijcie dookoła” – uczynili to posłusznie nie przerywając masturbacji. Patrycja zafascynowana widokiem siedmiu kutasów, sięgnęła po najbliższego i złapała w usta, dłońmi obu rąk złapała dwa kolejne i wtedy Szymon klęczący na wprost jej nóg opadł na nią w zaczął się wbijać. Ruszył do tak dobrze jej znanej pracy, a tymczasem masturbanci doszli niemal równocześnie. Sześć obfitych młodzieńczych wytrysków spadło na jaj twarz, ramiona, plecy Szymona i jej wielkie piersi. Szymon finiszował gwałtownie i chwilę później zmieszał w niej swą spermę ze spermą Maćka.
Patrycja wstępnie nasycona pierwszym orgazmem regulowała jeszcze oddech, gdy Chudy odepchnął zasapanego Szymona, klęknął między jej nogami i zaczął pompować członka dokładnie na wprost niej. Zafascynowana patrzyła jak jego ogromny narząd w oczach ponownie pęcznieje i sztywnieje. „Niesamowite, tak szybko!” – myślała, czują jak i niej znów narasta żądza.
Tymczasem Chudy zadowolony z wyniku opadł na nią i naparł odsłoniętym czubkiem w jej otwór. „Rozerwie mnie ta kolubryna!!” – przeraziła się, lecz poczuła, jak jej wargi się rozszerzają podczas gdy potwór wchodził w nią nieubłaganie. Okazał sie nie tylko wielki, ale i wytrwały. Niemal pół godziny potem zszedł z niej pozostawiwszy ładunek trzeciej spermy w jej pochwie. Gdy oprzytomniała po seryjnych orgazmach, już miała w sobie czwartego chłopca. Ten musiał być prawiczkiem, jego ruchy w niej były niepewne i pośpieszne, a wytrysk nastąpił nagle i wcześnie. Chłopcy dookoła leżeli pomęczeni wielokrotną masturbacją. Rozjuszona podnieceniem Patrycja zawołała: -„O nie! Nauczę was jak dbać o kobietę!” Kazała najbliższemu polizać się w kroczu. Gdy z pewnym wahaniem utonął twarzą między jej udami, sięgnęła dłońmi do dwóch najbliższych flaczków, ścisnęła je lekko i zaczęła pompować. - „Włóż mi palce! – rozkazała liżącemu, a gdy to uczynił zakomenderowała: - „Posuwaj!!! Jeszcze jeden! Czteryyy”
Robił to pracowicie, a tymczasem Patrycja skonstatowała z zadowoleniem, że pompowane przez nią kutaski zaczynają wracać do życia, nabrzmiewać, twardnieć. Praca palców w połączeniu z tą obserwacją wyzwoliła w niej kolejny orgazm, lecz tym razem nie odpoczywała ani chwili.
Popchnęła jednego z chłopców na wznak i ostrożnie ale konsekwentnie nadziała się na jego świeżo postawionego penisa ale tym razem ciaśniejszą dziurką. Chłopiec stęknął w zachwycie: – „Ale zajebiście ciasno” – a Patrycja, siedząca głęboko, twarzą ku jego nogom odchyliła się do tyłu i szeroko rozchylając uda, zachęciła drugiego do wbicia się w cipkę. Chłopcy podjęli ruchy w obu dziurkach, a ona jęczała głośno w rytm ich pchnięć. Kilkanaście minut potem rozdzielili się, lecz Patrycja natychmiast powtórzyła konfigurację z dwoma kolejnymi, potem z następną parą, aż wreszcie z ostatnią. Tu wyzwanie było największe, bo Szymon i Chudy górowali wymiarami nad pozostałą szóstką. Patrycja dokonała jednak czegoś niezwykłego. Dosiadła Chudego w pozycji odwróconego jeźdźca, chłopiec zdziwił się nieco, bo liczył na powtórzenie doświadczenia poprzedników z ciaśniejszą dziurką. Tymczasem jednak Patrycja przyciągnęła Szymona za sterczącego członka, nakierowała go między rozchylone uda, przytknęła w dokładnie wypełnionym przez Chudego miejscu i powiedziała: -„Wchodź!” – „Nie zmieści się!!!” – zaprotestował. Zmieścił się!
Kazała mu wpychać ostrożnie, cierpliwie, powoli. Chwilami kazała pchać mocniej, chwilami lekko cofnąć i pchać znowu. Posłuchał, jęczała chwilami z bólu, Szymon stękał, lecz nie rezygnował. Pozostali chłopcy otoczyli ich wokoło i patrzyli jak okrągła czerwona żołądź zaczyna zagłębiać się między rozciągnięte wargi, znika powoli, członek stopniowo wsuwa się coraz głębiej, skórka zaczyna się zwijać i naciągać, że Szymon aż cofnął się lekko z bólu. Lekka interwencja palcami i znów penis podjął swą drogę.
Cała trójka podjęła rytmiczne drgania, którym towarzyszyły głośne, coraz głośniejsze jęki. Szóstka dookoła masturbowała się teraz, co sił dopingując Szymona i Chudego, by rżnęli mocniej. Długo to trwało, obaj chłopcy byli przecież nie tylko najlepiej w grupie obdarzeni ale i najwytrwalsi. Pozostali chłopcy popadali wokół wymęczeni masturbacją, a oni wciąż rżnęli zgodnie. Patrycja teraz już krzyczała głośno, nagle przeszła serię wstrząsów elektrycznych, tracąc rachubę orgazmów, aż obaj chłopcy gwałtownie zwiększyli tempo i siłę pchnięć i w krótkim odstępie czasu finiszowali z krzykiem i opadli zmordowani na łoże. Było już dobrze po pierwszej w nocy, kiedy splecione, zlepione ciała ogarnął sen.
Patrycja obudziła się nad ranem. - „Rany…ależ mnie cipsko boli” – pomyślała, dotykając klejących się od spermy i śluzu warg. Wyplatała się z kłębowiska młodych ciał i powędrowała do łazienki. Gdy kilkanaście minut później wziąwszy prysznic wróciła do pokoju, mogła przyjrzeć się młodym penisom, w porannych wzwodach, Większość z nich znajdowało się w uścisku własnych dłoni, jednak Maciek i Paweł ściskali je sobie wzajemnie. Chudy mimo zamkniętych oczu pracował nad swoim dłonią intensywnie.
- „Chodź kolosie” – powiedziała Patrycja, a Chudy posłusznie wbił się w nią rozpoczynając poranną sesję. Tym razem było nieco spokojniej, po kwadransie na chłopca, a gdy pojawiła się pokojówka ze śniadaniem, Patrycja już siedziała na kanapce i wołała ich, by przyszli jeść.
Dzień minął na spacerze po lesie, wizycie w sąsiedniej stadninie ale już od obiadu Patrycja była ogarnięta jedną przemożną myślą. Powtórzyć tę noc!
- „Zaraz po kolacji wszyscy u mnie” – zarządziła – „Idę się zdrzemnąć. Obudźcie mnie na kolację”.
Położyła się na boku naga pod kocem, ogarnęła ją przyjemna senność zmieszana z podnieceniem. Zaczęła leniwie pocierać łechtaczkę. Nagle usłyszała skrzypnięcie drzwi, kroki, szelest zrzucanej odzieży… odwróciła się na plecy… Chudy. Był już nagi, ze sterczącym wysoko ogromnym członkiem. Pewnym krokiem podszedł do łóżka, odrzucił z niej koc i wszedł między jej nogi. Była już na tyle rozgrzana, że wszedł w nią natychmiast, bez przygotowania. Jęknęła głośno z wrażenia, a Chudy podjął pracę. Za każdym pchnięciem Patrycja wydawała głośny jęk, trwało to i trwało, gdy nagle drzwi się otworzyły i wpadła czereda chłopców.
- „Ile to będzie trwało? My też chcemy!” – krzyknął któryś, a inny dodał: -„Złaź Chudy, teraz ja”.
Chudy nie przerwał jednak pchania, a Patrycja wrzasnęła:
-„TERAZ NIE PRZERYWAĆ!” – i założyła ciasno nogi na plecy Chudego. Ten zwiększył tempo i chwilę potem Patrycja krzyknęła w orgazmie. Minutę później Chudy zsunął się na bok, lecz zanim zdążyła odzyskać oddech po orgazmie już miała w sobie kolejny członek. Potem następny, następny…
Trzy godziny potem do saloniku obok weszła pokojówka z kolacją. W pierwszym momencie zatrzymała się zdziwiona widokiem porozrzucanej wszędzie chłopięcej garderoby, lecz w tym momencie dotarły do jej świadomości jęki i stękania dochodzące zza uchylonych drzwi sypialni. Postawiła tacę gdzie bądź i weszła do sypialni. Widok jaki ujrzała sprawił, że zamarła jak skamieniała.
Patrycja właśnie przyjmowała dwóch chłopców naraz w cipkę, chudy blondynek nachylał się nad nią podając niezwykłej wielkości penisa w usta. Dwie pary chłopców masturbowały się wzajemnie obok łóżka, tylko jeden zdawał się drzemać ignorując towarzystwo. Pokojówka stała ciągle jak wmurowana. lecz poczuła jak fala podniecenia rozlewa się po jej ciele. Machinalnie pogłaskała się po wydatnym biuście, dotknęła zbiegu opiętych spodniami grubych ud i westchnęła głośno. To obudziło śpiącego.
- „O! Kogo my tu mamy!” – zawołał wstając z łóżka. Pokojówka chciała się cofnąć, lecz było za późno. Dwóch zagłębionych w Patrycji nie przestało swych zgodnych drgań. Lecz chudy Rasputin i obie pary masturbantów otoczyły ją ciasno. Poczuła liczne dłonie badawczo poznające zarysy jej ciała, czyjeś usta wpiły się w jej wargi, ktoś odpiął jej spodnie. Posłusznie uniosła ręce, by umożliwić zdjęcie bluzki, w międzyczasie chudy ukląkł przed nią, ściągnął w dół jej majtki i zaczął wodzić językiem TAM. Chwilę potem leżała na plecach na dywaniku przy łożu i poczuła w sobie kolosa. Przez następne dwie godziny przyjęła w sobie wszystkich po kolei.
Wtedy ten, który osunął się z niech zmachany jako ósmy, zawołał: - „Jest tu jakieś żarcie?” = odparła: -„W saloniku”.
Przeszli wszyscy, jedli nadzy, spoceni. Pokojówka chciała się ubierać, wszyscy zaprotestowali, łącznie z Patrycją, lecz ona wytłumaczyła się koniecznością powrotu do narzeczonego, który jeśli się zaraz nie pojawi, przyjedzie jej tu szukać. – „Będzie z tego afera” – argumentowała, i to przeważyło szalę. -”Zresztą jemu też się coś należy” – dodała.
Noc jednak nadal trwała, chłopcy spali i budzili się na zmianę, tylko Patrycja była wciąż niezmożona. Usnęła dopiero nad ranem, gdy okazało się, że cała ósemka chłopców śpi równocześnie.

c.d.n.

KubaNCh

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2582 słów i 14906 znaków, zaktualizował 26 gru 2018.

6 komentarzy

 
  • Kocurek70

    Super bajeczka. Aż się chce żyć i używać.

  • Drn

    Dobra robota! Przy drugiej części poprosimy o dokladniejszy opis Pani nauczycielki..jakie piersi, brodawki, cipeczka...a chłopaki niech dalej sobie uzywaja do woli i jada z robota do następnego wytrysku. Juz beda doswiadczeni przecież, a nauczycielka głodna nieustannie. Zawsze musi się kończyć po orgazmie?

  • bandi

    Zapotrzebowanie jest i to ogromne

  • AnonimS

    Masz chłopie fantazję.  Wyszedł ci z tego opis gang bangu.  Zestaw  na tak.

  • PLMatrix

    Czekam na kolejne części

  • KubaNCh

    Dalsze części dopiszę, jeśli okaże się, że jest zapotrzebowanie

  • Kocurek70

    @KubaNCh Dawaj dawaj za to się nie idzie do więzienia.