Brunetka 7

Brunetka 7Barbara długo wspominała swoje dwudzieste urodziny. W ciągu nocy Tazaban jeszcze kilkakrotnie zaspokajał ją i Edytę. Potężny, czarny kutas głęboko penetrował ich gorące usta, ciasne cipki i tyłeczki. Napalone nimfomanki z rozkoszą oddawały się dzikiemu, momentami zwierzęcemu rżnięciu. Ośmielony tym chłopak dawał z siebie wszystko. Rano dziewczyny spały jak zabite, wtulone w siebie i sklejone spermą. Odwiozłem ciemnoskórego ogiera do posiadłości Damiana. Otworzył Masaj, ubrany tradycyjnie w biodrową przepaskę. Uśmiechnął się na powitanie i wpuścił nas do środka.

- Pan Damian jest na masażu – poinformował, puszczając do mnie oko – proszę za mną. Ja i brat dziękować za pańska kobieta, Monika. To najlepsza kurwa, jaką mieliśmy. Jest z nami w ciąża i nie musimy już robić comiesięcznych, kilkudniowych przerw w jebaniu dziwki.

Zeszliśmy schodami do części rekreacyjnej rezydencji. Pokój masażu znajdował się obok sauny. Przyjaciel wyciągnięty był na dwupoziomowej leżance, plecami do góry. Naga, cycata masażystka polewała je olejkiem i rozprowadzała po skórze imponująco dużymi piersiami. Żylasty kutas wraz z ciężkim jądrami zwisał przez otwór w leżance. Na półce pod spodem leżała druga, roznegliżowana ślicznotka. Ssała główkę penisa i wcierała olejek w mosznę Damiana. Poddawał się erotycznemu masażowi z cichym mruczeniem. Na mój widok uniósł dłoń do góry.

- Witaj stary! Jak sprawdziła się moja niespodzianka dla twojej Pani?
- Fantastycznie. Chłopak był niesamowity. Momentami myślałem, że zajebie ją na śmierć swoim monstrualnym kutasem. To prawdziwa seks maszyna, pół nocy potrafił pierdolić na zmianę ją i jej przyjaciółkę. Dziękuję w imieniu solenizantki.
- Nie ma za co. Najważniejsze, że sprawił jej przyjemność. A w temacie przyjemności… w sobotę organizuję swinger party w atmosferze BDSM i fetyszu. Wynająłem w tym celu bardzo nastrojowy lokal. Byłbyś… ooooh – przerwał  pytanie, głośno wzdychając.  

Ślicznotka pod spodem przyśpieszyła pracę ustami. Gwałtownie obciągała całkiem sztywnego kutasa, ściskając błyszczące od olejku jądra. Damian z błogą miną spuszczał się do jej gardła.
- Oczywiście, że byłbym zainteresowany – dokończyłem za niego. Moja partnerka tym bardziej, kręci ją zabawa w takim klimacie.
- Świetnie. Zaproszenia leżą w salonie. Weź jedno i do zobaczenie w sobotę.

Następnego dnia pokazałam zaproszenie Barbarze. Oczy jej się zaświeciły, rozchyliła usta i zmysłowo oblizywała wargi w trakcie uważnego czytania.  
-  Zajebiście, to może być czaderska impreza! Tylko w co ja się ubiorę? Daj mi kluczyki do samochodu, muszę natychmiast jechać na zakupy! – wykrzyknęła, podniecona widmem perwersyjnego seksu.

Po jej wyjściu, kazałem Edycie przygotować gorącą kąpiel. Posłusznie poszła do łazienki i po kilku minutach zaprosiła do środka. Rozebrała mnie i razem weszliśmy do wanny, wypełnionej wodą. Na powierzchni unosiła się pierzyna puchatej piany. Zanurzyłem się po szyję. Edyta klęknęła między nogami i umyła mnie miękką gąbką. W trakcie objęła dłonią moje jądra.

- Proponuję Panu ponowną depilację, przed nadchodzącą imprezą.
- Wyjęłaś mi to z ust. Bierz się do roboty.

Wypuściła wodę z wanny. Nawilżyła żelem i przy pomocy maszynki, delikatnie usunęła mi drobne włoski z moszny i podbrzusza. Ciepłym prysznicem spłukała wszystko. Nie muszę dodawać, że w trakcie tych czynności kutas stanął na baczność. Wzięła go do ręki i popatrzyła mi w oczy.

- Na co ma Pan teraz ochotę? Jestem wilgotna w środku – zapytała prowokującą, ściskając go i masując.  
- Obróć się tyłem i usiądź na nim.

Spełniła polecenie. Przed oczami miałem jędrny tyłeczek i cipkę, nadzianą na kutasa. Zaczęła mnie ujeżdżać. Dałem jej kilka silnych klapsów, pośliniłem kciuk i wepchnąłem w odbyt. Rozkosznie jęknęła. Pieprzyła mnie coraz szybciej, podskakując na kutasie. Ja posuwałem ją w ciasną dziurkę i ściskałem drugą ręką czerwony od klapsów pośladek. Jęki powoli przechodziły w krzyk szczytowania. Doszliśmy razem. Mięśnie młodej cipki zaciskały się na kutasie w trakcie pompowana w nią spermy. Głośny krzyk wypełniał łazienkę. Edyta położyła się na moich nogach, drżąc z rozkoszy.

Po kilku godzinach wróciła Barbara, obładowana zakupami. Leżałem w szlafroku na kanapie. Naga Edyta masowała i całowała moje stopy.
- Kupiłam chyba wszystko. Mam też dla Ciebie ekstra prezent – powiedziała z uśmiechem i wręczyła mi czarne pudełko. Otworzyłem je. W środku błyszczał masywny, metalowy pierścień.

- To prezent dla Twojego fiuta. Właściciel sklepu pokazał mi na sobie, jak to założyć. Po założeniu miał tak imponujący wzwód, że nie mogłam się oprzeć i podziękowałam mu oralnie. W trakcie obciągania, jego kutas był twardy jak stal, z której jest to cacko. Po wytrysku w moje usta, nadal był sztywny i twardy. Edyto, przynieś żel z sypialni – rozkazała i usiadła obok mnie.  

Rozchyliła szlafrok na boki, odsłaniając mój gładko wygolony interes. Wcisnęła w pierścień jedno jądro, następnie drugie. Edyta posmarowała kutasa żelem, Barbara przecisnęła go przez otwór pierścienia. Poczułem chłód metalu w kroczu i na podbrzuszu.
- Wygląda zajebiście. Będziesz teraz w nim chodził i pójdziesz tak na sobotnie party – zadecydowała stanowczo.

W sobotę Barbara od rana była podekscytowana. Przed wieczorem długo siedziała z Edytą w łazience, a następnie w sypialni. Wyszła z niej ubrana w czarny lateks. Wysokie kozaki sięgały połowy uda. Cipkę zakrywał skąpy trójkącik stringów. Błyszczący gorset podpierał jędrne piersi. Długie rękawiczki kończyły się w połowie, na które opadały pukle czarnych włosów.

- Mogę tak iść? – zapytała retorycznie.
- Prezentujesz się bosko… a ja, w co mam się ubrać?
Edyta podała mi stylowe wdzianko, skórzane szelki połączone z szerokim pasem. Zrzuciłem szlafrok, ubrałam je i zapiąłem. Do tego założyłem czarne oficerki. Wspólnymi siłami wcisnęły moje jądra i penisa w metalowy pierścień. Okryliśmy się długimi, czarnymi płaszczami, zapinając je pod szyję.

Wieczorem przyjechała zamówiona taksówka. Padał deszcz i wiał silny wiatr. Wyjechaliśmy poza miasto. Pod adresem, podanym na zaproszeniu, znajdował się stary klasztor, otoczony wysokim murem. Wysiedliśmy przy masywnej bramie. Uderzyłem w nią kilkakrotnie kołatką, wiszącą pośrodku. Uchylił się lufcik, przez który podałem zaproszenie. Na ciemnym niebie rozszalała się burza. Po chwili otworzył nam zakapturzony mnich i w milczeniu zaprowadził do ponurego budynku. Zeszliśmy krętymi schodami w dół, napotykając kolejne, dębowe drzwi. Drugi mnich odebrał od nas mokre płaszcze i uchylił drzwi.

Weszliśmy do stylowej, gotyckiej piwnicy. Ceglane kolumny zbiegały się na suficie w łuki, wzdłuż kolumn zwisały łańcuchy. Panował półmrok, jedynym źródłem światła były duże, woskowe gromnice. W powietrzu rozchodził się zapach kadzidła i nastrojowa muzyka Enigmy. Na środku stało drewniane podium i stół z różnymi gadżetami. Wokół zgromadzonych było  kilkanaście półnagich par. Dominowały czarne, skórzane i lateksowe stroje. Większość obecnych miała na twarzach maski. Między zebranymi krążyli mnisi w kapturach, rozdając białe wino i wręczali kobietom kartki z numerami. Barbara dostała trójkę.

- Orientujesz się, do czego te numery? – spytała zaciekawiona.
- Cierpliwości, zaraz wszystko się wyjaśni – odpowiedziałem i pociągnąłem spory łyk wina. Barbara postąpiła podobnie. Po chwili wymieniliśmy puste kieliszki na pełne. Do piwnicy weszło jeszcze kilka stosownie ubranych par. Nagle rozległ się głośny dźwięk gongu. Na podium wkroczył mężczyzna w masce sępa, ubrany w czarną pelerynę, sięgającą kostek. Zapanowała grobowa cisza.

- Dobry wieczór. Witam gorąco wszystkich, moich przyjaciół i ich partnerki – przemówił donośnym głosem Mistrz Ceremonii. To był głos Damiana.  
- Nasze dzisiejsze spotkanie rozpoczniemy od wylosowanie niewolnicy wieczoru. Każda z pań otrzymała kartkę z numerem. Zaraz rzucę kośćmi i dowiemy się, która z was będzie tą wybranką.
Podszedł do stołu, podniósł z niego kubek i potrząsnął nim. Kości zagrzechotały i wypadły na drewniany blat. Damian spojrzał na nie i popatrzył na zgromadzonych

- Zapraszam do mnie panią z numerem trzy… w tym momencie Barbara mocno ścisnęła mi kutasa - trzynaście!
Powolnym, dostojnym krokiem, na podium weszła kobieta z pokaźną, okrągłą dupą. Cudowne, opalone półkule pośladków, rozdzielał wąski pasek skórzanych stringów. Obróciła się przodem do nas. Obfity biust uwięziony był pod skórzanym, sznurowanym topem. Twarz zasłaniała czarna maska.  

Dwaj mnisi weszli za nią. Przywiązali rzemieniami jej ręce do łańcuchów, zwisających z sąsiednich kolumn. Naciągnęli je mocno do góry. Następnie rozstawili szeroko jej stopy, ubrane w skórzane kozaki na bardzo wysokiej szpilce. Zapięli na kostkach metalową rozpórkę i opuścili scenę. Mistrz Ceremonii stanął za nią i zaczął rozbierać. Rozwiązał sznurówkę stringów, które opadły na podium, odsłaniając gładko wygoloną cipkę. Sięgnął wyżej i pociągnął sznurówkę topu, uwalniając fantastycznie duże piersi. W następnej kolejności rozpiął i zdjął maskę z jej twarzy.  

W tym momencie szczęka mi opadła, puls znacznie przyspieszył. Na podium, rozkrzyżowana w kształcie litery X, stała Suka. Kobieta, z którą spędziłem kiedyś dziesięć lat. Przytyła od momentu, kiedy od niej odszedłem. Zawsze duże cycki, teraz były jeszcze większe i bardziej pociągające. Lekko wypukły brzuszek wyglądał bardzo seksownie. Ciało, jak dawniej, opalone było w solarium na ciemny brąz
.
- Ilu Panów sobie życzysz, niewolnico? – zapytał Damian, chwytając ją za kruczoczarne włosy, spięte w kok.
- Jak najwięcej – odpowiedziała w swoim stylu.
- Uważaj na to, co mówisz. Na początek dostaniesz dwóch – powiedział groźnie i wskazał na najbliżej stojących.

Weszli na podium i stanęli przy niej. Byli potężnie zbudowani, ubrani jedynie w skórzane kamizelki i oficerki. Grube penisy, ozdobione pokaźnymi jądrami, zwisały między ich owłosionymi udami. Twarze skrywały się pod maskami. Damian podał im ze stołu długie, skórzane pejcze.

- Rozgrzejcie ją na początek. Gra wstępne jest w seksie bardzo istotna – ironizował.
Ustawili się po jej bokach. Wzięli zamachy rozpoczęli chłostę. Pejcze owijały się wokół nagiego ciała, pozostawiając ślady po sobie. Wielkie piersi, seksowny brzuszek i okrągłe pośladki pokrywały się czerwonymi pręgami.

- Litości!!! Przestańcie!!! – krzyczała Suka, szarpiąc się na łańcuchach.
- Milcz, kurwo! – usłyszała w odpowiedzi.  
Mistrz Ceremonii podniósł dłoń na znak przerwy. Poszedł do niej, wepchnął knebel w krzyczące usta i zapiął z tyłu głowy.
- Możecie kontynuować.

Pejcze znowu zaczęły się owijać wokół ciała Suki. Towarzyszyły temu stłumione kneblem jęki. Obserwowałem tą scenę z narastającym podnieceniem. Barbara przytulała się do mnie i masowała kutasa. Szybko zesztywniał i był twardy jak nigdy. Moc stalowego pierścienia zadziałała. Chłosta bezbronnej Suki podnieciła wszystkich obecnych. Faceci przyglądali się temu ze sterczącymi penisami, kobiety pobudzały palcami swoje łechtaczki i sutki. Część par pieściła się wzajemnie.  

Widać było, jak w trakcie chłosty piersi Suki nabrzmiały z podniecenia, sutki zesztywniały. Po kilku minutach Panowie przerwali okładanie pejczami nagiego ciała. Obaj mieli potężne wzwody. Barbara oblizywała się na widok wielkich, grubych i żylastych kutasów. Damian podniósł ze stołu ciężkie, metalowe klipsy.
- Która z pań założy je naszej niewolnicy?

Moja partnerka wypruła na podium. Zabrała klipsy i zapięła je na sterczących sutkach Suki. Mnisi poluzowali łańcuchy. Jeden z Panów stanął za nią. Barbara objęła dłonią sterczącego kutasa i naprowadziła między rozwarte uda niewolnicy. Wbił się gwałtownie w wilgotną cipkę. Drugi stanął przed nią, złapał za włosy i zmusił do pochylenia się. Uwolnił usta od knebla i zastąpił go grubym penisem. Piersi z przypiętymi klipsami zawisły nad deskami podium. Penetrujący usta, chwycił za klipsy i pociągnął do siebie. Jęki Suki nasiliły się  Panowie pieprzyli ją brutalnie, wpychając w całości wielkie pały do jej dziurek.

Barbara wróciła do mnie, kucnęła i obciągała mojego sztywnego kutasa. Wiele zebranych kobiet robiło to samo ze swoimi partnerami. Ciało suki zaczynało drżeć z podniecenia. Pan posuwający ją od tylu przyspieszył tempo penetracji. Kutas w ustach wbijał się po wielkie jądra. Jego właściciel cały czas ciągnął za klipsy, przypięte do sutków.  

Na widok spermy, wypływającej z ust Suki, spuściłem się Barbarze do buzi. Pan od tyłu z rykiem spuszczał Suce w cipkę. Po wpompowaniu całej spermy, Panowie z zadowoleniem patrzyli na drżące w orgazmie ciało, zawieszone na łańcuchach. Z ust i cipki wypływały stróżki lepkiej cieczy. Do akcji włączył się Mistrz Ceremonii.  

- Przysuńcie stół bliżej. Położymy na nim niewolnicę.
Mnisi przenieśli stół i postawili za nią. Poluzowali łańcuchy i położyli ją na plecach. Sznurem przywiązali ją w talii do blatu. Kolejny łańcuch przymocowali do rozpórki, przypiętej do kostek i naciągnęli. Leżała na stole z rozłożonymi rękami i nogami, uniesionymi do góry.  

- Zapraszam ochotników do zerżnięcia naszej niewolnicy. Pamiętamy wszyscy, że życzyła sobie jak najwięcej.
Między rozwartymi nogami Suki oraz przy twarzy ustawili się mężczyźni ze sztywnymi kutasami. Pierwszy wcisnął się w jej odbyt, drugi wszedł w usta. Pozostali pobudzali palcami nabrzmiałą łechtaczkę, szarpali za klipsy wpięte w sutki i ściskali wielkie cycki. Suka, zakneblowana penisem, głośno wyła z bólu i rozkoszy. Po wypełnieniu jej spermą zamieniali się miejscami co kilka minut. Niektórzy spuszczali się na jej brzuch, piersi i twarz. Pieprzyli ją ostro, na zmianę w cipkę lub odbyt.
  
Obserwowałem zbiorową kopulację, masując piersi Barbary. Jej sutki też zesztywniały z podniecenia. Zauważyła to stojąca obok kobieta. Klęknęła przed nią, ściągnęła jej stringi i zaczęła pieścić językiem cipkę. Barbara zarzuciła jej nogę na ramię i sięgnęła dłonią po mojego penisa. Namiętny masaż doprowadził do kolejnego wzwodu. Ustawiłem się za nią i zanurzyłem sztywnego kutasa w mokrej dziurce. Klęcząca kobieta lizała jądra i łechtaczkę jednocześnie. Posuwając moją partnerkę, obserwowałem akcję na podium.

Między rozłożonymi nogami Suki stanął dryblas z kutasem grubości przedramienia. Trzymając go w  dłoni, uderzał o zachlapany spermą, seksowny brzuszek. Po chwili nakierował go między uda i powoli wpychał do środka Ciało suki drżało w orgazmie.

- Głębiej, bydlaku… – wydyszała w jego kierunku.
Wielka pała zniknęła między udami w całości. Pojawili się Panowie Suki z pejczami i stanęli po bu stronach stołu. Kiedy zaczęła krzyczeć z rozkoszy, rozpoczęli chłostę piersi. Dryblas wchodził do środka wielkim kutasem, przy odgłosach świstu batów i uderzeń o cycki Suki. Nabrzmiałe piersi pokrywały się coraz liczniejszymi, czerwonymi pręgami. Dryblas zmienił dziurkę i walił ją w dupę.  

Krzyki nasiliły się, chłosta cycków także. Kutas w odbycie pracował coraz mocniej i szybciej. Dryblas ściskał uda Suki, ciężko oddychał i ociekał potem. Z głośnym sapaniem wytrysnął do  wnętrza ciasnej dziurki. Suka szczytowała. Sperma wypływała bokami na jej pośladki. Przyspieszyłem posuwanie Barbary i też wypełniłem ją spermą, która wypłynęła na jądra. Klęcząca kobieta zlizywała ją łapczywie i połykała.

Ponownie zabrzmiał gong. Damian staną obok stołu, na którym leżała wyjebana Suka. Popatrzył na okazałe, nabrzmiałe i opuchnięte piersi. Pokryte były spermą, pręgami i siniakami. Zdjął klipsy z fioletowych sutków.  
- Ogłaszam przerwę regeneracyjną. Po niej zapraszam na drugą część naszego spotkania.  
W piwnicy pojawili się zakapturzeni mnisi z tacami, wypełnionymi kieliszkami z winem i kanapkami. Jedliśmy w milczeniu i popijali winem, oczekując na drugą część wieczoru…

cuck

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2960 słów i 16769 znaków.

4 komentarze

 
  • Blondyna

    Pierwsze część są fajne ale ta okrutna jest nawet lekko mnie przeraża. I tak dobrze piszesz

  • elenawest

    Noooo... I nawet nie wiem, co dalej napisać...

  • cuck

    @elenawest Nooo...cokolwiek ;)

  • elenawest

    @cuck cokolwiek... napisałam ;) żartuję, żartuję ;) opowiadanie jak zwykle super, aczkolwiek, jak zapewne już wiesz, nie przepadam za BDSM ;p ale wprowadzenie tutaj Suki daje niezłego smaczku ;)

  • Caryca

    Rewelacja ,czyta się wspaniale

  • cuck

    @Caryca  :) czyta się wspaniale...bo było wspaniale  :cool:

  • Caryca

    @cuck  domyślam się, ;) aż strach się bać co będzie dalej?:)

  • Petrix

    Doprawdy ciekawe, że nagle pojawiły się w opowiadaniu obie poprzednie główne bohaterki, poraz pierwszy taki zabieg zrobiłeś i mam nadzieję, że będzie ich więcej
    I przyznam, że z nie małą satysfakcją przeczytałbym o tym jak główny bohater gwałci Sukę,
    Było by to swego rodzaju odpłatą za wcześniejsze wydarzenia

  • cuck

    @Petrix  Sprawianie przyjemności Suce odpłatą?.. raczej gratyfikacją

  • Petrix

    @cuck liczę, że mimo to ją w jakiś sposób ukarzesz

  • Petrix

    @cuck tak teraz się zastanowiłem i biorąc pod uwagę z tych wszystkich 3 opowiadań tylko 1 część to najbardziej mi się podoba Monika, trochę szkoda, że została u Damiana ...

  • cuck

    @Petrix Monika...wybrała luksus i możliwość nieograniczonego spełniania swoich fantazji i zaspokajania potrzeb seksualnych  :sex: