Brunetka 6

Brunetka 6Ciemnoskóry Tazaban ostro posuwał Edytę od tyłu. Szerokie, silne dłonie trzymały jej biodra w żelaznym uścisku. Potężny, czarny kutas poruszał się jak tłok w młodej, skrajnie rozciągniętej cipce. Dziewczyna krzyczała i wyła, wbijając paznokcie w puchaty dywan.  
Barbara odpoczywała na kanapie, przyglądając się czarno-białej kopulacji. Jedną ręką masowała piersi, drugą delikatnie pieściła sztywną z podniecenia łechtaczkę. Siedziałem obok niej. Widok pieprzonej Edyty wywołał kolejną erekcję. Objąłem sterczącego penisa dłonią i posuwałem powolnymi ruchami. Barbara popatrzyła na niego wzrokiem pełnym pożądania.

- Znowu mam ochotę na tego potwora. Pozwolisz?
- Oczywiście, jubilatko. To przecież Twój prezent urodzinowy.  
Wstała z kanapy i klęknęła obok Edyty. Oparła się na łokciach i wypięła dupę w kierunku Tazabana. Ociekająca sokami czarna pała opuściła cipkę Edyty i zanurzyła się w wilgotnej dziurce jubilatki.

- Taaaak! Wsadzić mi go całego, głęboko!!! Po same jajaaaa!!! – darła się, czując, jak czarne monstrum wypełnia ją od środka.
Palce ciemnych dłoni wczepiły się w jej włosy. Tazaban przyciągnął ją do siebie i spełnił żądanie. Potężny kutas wszedł do końca, ciężkie jądra uderzyły o nagie ciało.  
- Kurwa! Uwielbiam go! Pierdol mnie mocno i szybko! – krzyczała wyginając się w łuk.
  
Edyta nadal klęczała obok w pozycji na pieska. Apetycznym ciałem wstrząsały dreszcze rozkoszy. Ustawiłem się za nią i wbiłem w pulsującą cipkę. Była tak rozjechana, że wcale jej nie poczułem. Wyszedłem z niej, rozciągnąłem jej pośladki i wsadziłem sztywnego penisa w ciasną dziurkę. Zwieracze szczelnie go otuliły. Jęknęła i zaczęła poruszać dupeczką w tył i przód. Tazaban spojrzał na to i szeroko uśmiechnął się, eksponując śnieżno białe zęby. Poszedł za moim przykładem i wcisnął swojego potwora w odbyt Barbary. Zaskoczona, odwróciła się i spojrzała na niego wielkimi oczami. Następnie pochyliła się, sięgnęła ręką między uda i złapała go za jądra. To samo zrobiła Edyta z moimi.

Pieprzyliśmy dziewczyny w równym tempie. Kutasy pojawiały się i znikały między pośladkami. Damskie dłonie, zaciśnięte na naszych jajach, nadawały rytm analnej penetracji. Głośne jęki i sapanie wypełniały salon. Edyta całowała i lizała Barbarę, która dzielnie przyjmowała w siebie gigantycznego penisa. Uścisk jej dłoni na moich jądrach był coraz silniejszy. Po kilku minutach doszedłem i wypełniłem ją obfitym wytryskiem.  

Tazaban dalej pierdolił Barbarę w tyłek, trzymając w szerokich dłoniach jej jędrne pośladki. Pot błyszczał na czarnej skórze. Przyspieszony oddech wskazywał na nadchodzący wytrysk. Wyszedł z niej, przewrócił na plecy i zalał strumieniami spermy brzuch i nabrzmiałe cycki. Edyta łapczywie wylizywała biały nektar i połykała ze smakiem.  

Opuściłem salon. Wypaliłem papierosa w kuchni i wróciłem z szampanem, truskawkami i bitą śmietaną. Tazaban leżał na dywanie z penisem na brzuchu. Czarna główka sięgała powyżej pępka. Dziewczyny leżały po jego obu stronach, wtulone w muskularny tors nowego kochanka. Jego ciemne dłonie masowały jędrne, kobiece pośladki. Otworzyłem, rozlałem do kieliszków i rozdałem wszystkim szampana.  

Wznieśliśmy toast i wypiliśmy go duszkiem. Doskwierało nam pragnienie po ostatnich przeżyciach. Uzupełniłem szkło musującym napojem. Zniknął w naszych gardłach równie szybko, jak pierwszy toast. Barbara poprosiła o pojemnik ze śmietaną. Spryskała nią czarną główkę potężnego penisa i położyła na szczycie truskawkę. Przez chwilę podziwiała swoją kompozycję.

- Wygląda smakowicie, mniam! – skomentowała widok, pochylając się nam nim. Wessała truskawkę do buzi i wylizała śmietanę z kutasa. Edyta zachichotała i zrobiła to samo z jądrami. Smietana znowu pokryła wielki organ i jądra Tazabana. Truskawki, ułożone w szeregu ozdobiły całość. Dziewczyny zjadały je i wylizywały śmietanę do czysta, popijając szampanem. Ta forma konsumpcji doprowadziła do znacznego zwiększenia rozmiarów czarnego penisa. Zesztywniał, zwiększył obwód i uniósł się do góry.  

- Przynieś mi z sypialni obrożę na tą bestię – zwróciła się do Edyty. Ta błyskawicznie spełniła prośbę, wracając ze skórzaną, podwójną opaską.
Barbara usiadła Tazabanowi na twarzy. Objęła dłonią kutasa u podstawy, podnosząc jądra do góry. Edyta zapięła pierwszą część obroży poniżej. Puściła jądra, aby zapiąć drugą część opaski na trzonie. Zaczęła ssać i lizać mocno ściśniętego obrożą kutasa. Krew, wypełniająca wielki organ, nie miała powrotu. Wieki penis jeszcze bardziej napęczniał, przyozdobiły go grube postronki nabrzmiałych żył.  

Mięsisty, różowy język kochanka z Kongo wypełnił jej cipkę. Edyta położyła się pomiędzy czarnymi, umięśnionym udami. Całowała, lizała i wsysała do ust słodkie jądra. Dołączyłem do układu i zanurzyłem twarz między wypięte pośladki Barbary. Lizałem i penetrowałem językiem jej zerżnięty odbyt. Oralne pieszczoty obu dziurek jednocześnie, wywołały rozkoszne mruczenie właścicielki. Jej głowa zaczęła podskakiwać na czarnym kutasie.

W lustrze, wiszącym na ścianie, mogłem obserwować,  jak obciąga Tazabanowi i trzepie wielkiego kutasa zaciśniętą dłonią. Po czarnym trzonie obficie spływała ślina. Byłem pełen podziwu dla niej,  połykała to monstrum prawie w całości. Mięsisty język szalał w jej cipce. Na zmianę penetrował ją głęboko lub wychodził i lizał sterczącą łechtaczkę. Lizałem jej dupkę, zwiększając ilość przyjemnych doznań. Dreszcze rozkoszy wstrząsały pieszczonym ciałem.  
Edyta zajmowała się lizaniem i masowaniem jąder. Co jakiś czas przyłączała się do wspólnego lizania i pieszczenia ustami czarnej pały. Efektem oralnej orgii był głośny orgazm Barbary. Krzyczeć nie mogła z pełnymi ustami, więc piszczała i jęczała.
  
Wypuściła penisa z ust i powoli przejechała mokrą cipką po torsie i brzuchu Tazabana. Zbliżając się do jego napompowanego krwią organu, uniosła dupę do góry. Przystawiła czarną główkę do cipki i powoli upuściła się na potężnego, twardego jak stal kutasa. Centymetr po centymetrze zagłębiał w spragnionej rozkoszy, gorącej dziurce. Jej ciało wygięło się do tyłu w łuk, dłonie spoczęły na jego brzuchu.  

Kiedy czarne monstrum zniknęło w jej wnętrzu, znieruchomiała. Przez chwilę napawała się tym totalnym wypełnieniem cipki. Zaczęła poruszać biodrami w przód i tył, Edyta jednocześnie lizał jej wyeksponowaną łechtaczkę. Stanąłem za Barbarą, pochyliłem się i przyssałem do jej ust. Moje dłonie spoczęły na jej wypiętych piersiach. Całowałem ją głęboko i namiętnie, masując przy tym nabrzmiałe, wrażliwe sutki.

Taniec biodrami na potężnym kutasie, połączony z pieszczotami moimi i Edyty, doprowadzały powoli jubilatkę do kolejnego, urodzinowego szczytowania. Drżenie ciała i jęki były coraz bardziej intensywne, ruchy bioder coraz gwałtowniejsze. Edyta przestała lizać i pobudzała łechtaczkę Barbary szybkimi ruchami nawilżonych palców. Jęki przeszły w głośny krzyk, ciałem wstrząsały konwulsje. Orgazm przychodził za orgazmem. Po kilku minutach odepchnęła mnie i półprzytomna padła na tors Tazabana. Czarna pała wysunęła się z cipki i nadal stała na baczność, błyszcząc sokami jubilatki.

Edyta objęła maczugę obiema dłońmi i postanowiła zakończyć to, co rozpoczęła jej Pani. Trzepała, ssała i lizała kutasa gwałtownie i łapczywie. Co chwilę wsadzała go głęboko do gardła, aby wypuścić i znowu trzepać. Obficie się przy tym śliniła, nawilżając go dokładnie. Poszła w ślady Barbary. Kucnęła nad nim, nabiła się i ujeżdżała jak szalona. Młode, jędrne piersi podskakiwały jak piłki na treningu. Twarz wykrzywiał grymas dzikiej rozkoszy.  Szalona jazda zaowocowała głośnym, intensywnym szczytowaniem. Edyta tryskała na Barbarę, leżącą na Tazabanie. Sperma wypłynęła z rozciągniętej cipki… a przed nami była jeszcze cała, długa noc.

cuck

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1504 słów i 8321 znaków.

1 komentarz

 
  • elenawest

    Superowe, jak zawsze :-D miło, że dodałeś kolejny rozdział :-D

  • cuck

    @elenawest następna część wkrótce...w bardziej ostrej wersji  :cool:

  • elenawest

    @cuck ojoj :-) już się nie mogę doczekać :-D

  • cuck

    @elenawest uważaj... :whip: