Dowcipy - str 665

Viralowe kawały i suchary
  • Brajlem

    Najgorsza rzecz zapisana brajlem?
    - nie dotykać

  • Ryżewski 6

    Ryżewski tańczy na balu z nastoletnią Olgą Iwanowną :
    - A skądże u panienki takie białe i gładkie rączki? – pyta.
    - Bo ja zawsze noszę białe rękawiczki.
    - A to panienka, za przeproszeniem, farmazony jakieś opowiada, bo ja od dwudziestu lat noszę białe kalesony, a dupa czerwona i pryszczata.

  • Debeściak

    - To już tyle lat po ślubie, a za każdym razem jak uprawiamy seks, to wydaje mi się, że to nasz pierwszy raz. – mówi żona.
    - Dziękuję, kochanie!
    - Nie dziękuj, debilu! Jesteś w łóżku do dupy.

  • Obietnica

    Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo.
    Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
    - Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję i przemycę do Ameryki, a tam zaczniesz zupełnie nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, a ty w zamian będziesz się ze mną kochać w każdą noc. Jeszcze nie wszystko stracone, będzie dobrze.
    Dziewczyna, jeszcze pochlipując cicho, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił. Ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc, lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
    - Co tu robisz? - zapytał surowo.
    - Mam układ z jednym z marynarzy. Zabiera mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go nie ukarze?
    - Nie, ale chciałbym jednak żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin.

  • Zegarmistrz

    - Dzień dobry, chciałem oddać do naprawy zegarek.
    - Ale ja nie naprawiam zegarków, tylko wykonuję obrzezania.
    - To dlaczego ma pan na wystawie zegar?
    - A co pana zdaniem powinienem tam wystawić?

  • Alfred Nobel

    Alfred Nobel jest uważany za wynalazcę dynamitu tylko dlatego, że poprzednich wynalazców nie udało się zidentyfikować.

  • Wizyta

    Przychodzi facet do lekarza:
    - Proszę w dwóch słowach opisać swoje życie seksualne.
    - Moje co?

  • Święty Piotr

    W drodze na ślub, niedoszła para młoda zginęła w wypadku samochodowym. Trafiła do nieba i pytają się Świętego Piotra, czy mogą wziąć ślub tutaj w niebie.
    - Nie wiem, jest to pierwszy raz, kiedy ktoś o to mnie zapytał. Poczekajcie tu, dowiem się.
    Święty Piotr odchodzi. Para usiadła i czeka, czeka.... Minęły dwa miesiące, a Świętego Piotra dalej nie ma. Czekając zaczęli się zastanawiać, a co by było, gdyby im nie wyszło?  Po następnym miesiącu pojawił się Święty Piotr.
    - Tak. Informuję, że można wziąć ślub w niebie. - rzekł.
    - Wspaniale! - odpowiedziała para. - Ale jak cię nie było, to zastanawialiśmy się, co będzie jak nam nie wyjdzie? Czy można w razie czego uzyskać rozwód w niebie?
    - Zwariowaliście? Trzy miesiące zajęło mi znalezienia tutaj księdza. Czy macie pojęcie, ile zajmie mi znalezienie prawnika?

  • O czym myślą chłopaki?

    O czym myślą chłopaki na plaży kiedy widzą pełno pięknych, zgrabnych, młodych dziewczyn w skąpym bikini? Chłopaki wtedy nie myślą...

  • Niedźwiedź

    W nocy, kobieta z latarką wypada z krzykiem z lasu prosto na mężczyznę.  
    - Co się stało? – pyta facet.
    - Byłam w lesie i usłyszałam hałas. Świecę latarką i nagle ktoś krzyknął: NIEDŹWIEDŹ! więc zaczęłam uciekać.
    - Proszę pani, tutaj nie ma niedźwiedzi, chodźmy to sprawdzić.
    Wracają to lasu, świecą po krzakach i nagle słyszą:
    - Nie świeć! Sram.

  • Skazani

    Trzech skazanych w drodze do więzienia. Każdemu z nich pozwolono zabrać jedną rzecz, która pomoże mu zabić czas podczas odbywania kary. W autobusie jeden wyciągnął pudełko farb i stwierdził, że zamierza malować co tylko będzie mógł.
    Drugi wyjął talię kart i powiedział, że będzie mógł stawiać pasjansa, grać w pokera i wiele innych gier. Trzeci skazany siedział cicho i uśmiechał się pod nosem. Pozostali dwaj zauważyli to i zapytali, dlaczego jest z siebie taki zadowolony, co ze sobą zabrał. Facet wyjął paczkę tamponów i uśmiechnął się. Dwaj pozostali nie mogąc pojąć o co chodzi, zapytali co zamierza z nimi zrobić. Na to on, wskazując na pudełko, powiedział:
    - Według tego co tu napisali, będę mógł jeździć konno, pływać i jeździć na rowerze.