Wczasy.
Przyjaciele rozmawiają:
- Wiesz, wysłałem swoją żonę na wczasy !
- Taaak, ja swoja sam zaspokajam !
Przyjaciele rozmawiają:
- Wiesz, wysłałem swoją żonę na wczasy !
- Taaak, ja swoja sam zaspokajam !
Dwóch facetów zostało skazanych na śmierć. Ściślej mówiąc, na krzesło elektryczne.
Doprowadzili ich do miejsca egzekucji, ksiądz udzielił im ostatniej posługi, strażnik wygłosił okolicznościowe przemówienie, po czym zwrócił się poważnym tonem do pierwszego ze skazanych:
- Synu, czy masz jakąś ostatnią prośbę?
- Tak, uwielbiam Viki Gabor. Zagrajcie mi jakiś szlagier z jej płyty.
- Oczywiście. – odpowiedział strażnik, po czym zwrócił się z tym samym pytaniem do drugiego skazańca. Ten popatrzył na współwięźnia i odparł:
- Chcę zginąć pierwszy.
Dlaczego Mojżesz przeprowadził Izraelitów przez Morze Czerwone?
- Bo przez miasto się wstydził
Dlaczego klatka piersiowa ma pieniądze?
- bo żebra
"Pierwsze kwiaty mężczyzna dostaje na swoim pogrzebie"
Kobieta mówi do mężczyzny:
- Byłam na wielu weselach i zawsze trwa zażarta walka o bukiet ślubny, który rzuca Panna Młoda. Nigdy za to nie widziałam, aby Pan Młody rzucał muszkę i mężczyźni walczyli o nią.
- Hmm, obserwowałem wiele interwencji policyjnych i też nie zauważyłem, aby policjant rzucał kajdanki w tłum, a demonstranci zabijali się o to, by się nimi skuć.
Ryżewski tańczy na balu z nastoletnią Olgą Iwanowną :
- A skądże u panienki takie białe i gładkie rączki? – pyta.
- Bo ja zawsze noszę białe rękawiczki.
- A to panienka, za przeproszeniem, farmazony jakieś opowiada, bo ja od dwudziestu lat noszę białe kalesony, a dupa czerwona i pryszczata.
Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo.
Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję i przemycę do Ameryki, a tam zaczniesz zupełnie nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, a ty w zamian będziesz się ze mną kochać w każdą noc. Jeszcze nie wszystko stracone, będzie dobrze.
Dziewczyna, jeszcze pochlipując cicho, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił. Ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc, lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabiera mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go nie ukarze?
- Nie, ale chciałbym jednak żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin.
Największy wiosenny dramat Bałwana?
- rozpuściła mu się żona
Pastor i młoda organistka wracali wozem z miasta. Nagle rozpętała się nad nimi straszna burza. W pewnym momencie piorun uderzył i zabił konia. Przerażeni schowali się pod wozem, tuląc się do siebie. Bardzo szybko pastorowi przyszły do głowy obleśne myśli. Rozpiął rozporek i z namaszczeniem powiedział do dziewczyny:
- Ten oto narząd dany od Boga, potrafi dać życie.
Dziewczyna popatrzyła na niego i rzekła:
- To niech pastor zapakuje go w konia, to pojedziemy do domu.
Idzie młoda dziewczyna po parku, nagle zauważa leżące 100zł.
Co za szczęście – pomyślała. - Znalazłam stówę.
Schyliła się żeby ją podnieść i wtedy poczuła, że nie znalazła, a właśnie zarabia.
Szef:
- Już sam nie wiem, czy to ja jestem niespełna rozumu, czy pan?
Pracownik:
- Jestem głęboko przekonany, że nie zatrudniłby pan wariata.