Dowcipy - str 59

Viralowe kawały i suchary
  • Rebe czy Żyd może się ogolić? Nie

    - Rebe, czy Żyd może się ogolić?
    - Nie, synu. Talmud mówi, że nie wolno dotykać skóry ludzkiej ostrzem.
    - To czemu ty Rebe jesteś ogolony?
    - Widzisz, synu, ja się o to nikogo nie pytałem.

  • Wędkarz poszedł na ryby Jak zwykle

    Wędkarz poszedł na ryby. Jak zwykle złapał złotą rybkę. Rzekła mu:
    - Zapomnij o trzech życzeniach... ale mogę dać Ci jedną radę...
    - Wal śmiało!!!!
    - Rzadziej tu przychodź.... rogaczu...

  • Był rok 1943 Spory konwój

    Był rok 1943. Spory konwój przemierzał wody północnego Atlantyku w drodze do Murmańska. Była jasna, księżycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
    - Widzicie, bosmanie, ten ląd trzy mile na prawej burcie? Właśnie U-boot strzelił torpedę. Idziemy w ciasnym szyku bez możliwości manewru. Według moich obliczeń, torpeda ta trafi nas za pięć minut. Zejdźcie do załogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
    Bosman, nie dyskutując, czym prędzej ruszył w głąb parowca by wykonać rozkaz. Ale że był osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym chłop jak niedźwiedź, postanowił obrócić całą sprawę w żart. Wszedł do pomieszczeń załogi, zebrał marynarzy i rzecze:
    - Widzicie, chłopcy, ten stołek tutaj? Jak zaraz pier*.*nę w niego członkiem, to cały statek w drebiezgi pójdzie.
    Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wręcz sile bosmana, tym razem wybuchnęli śmiechem, kiwając głowami z niedowierzaniem. Rozeźlił się bosman okrutnie i jak nie wrzaśnie:
    - To się załóżcie, gnojki jedne, jak żeście tacy pewni, a w międzyczasie zakładać kamizelki ratunkowe.
    Rozweseleni marynarze zaczęli zbierać pulę zakładu, zakładając przy okazji kapoki. Bosman odczekał chwilę, spojrzał na zegarek, nonszalanckim ruchem wyciągnął narzędzie, spojrzał pogardliwie wokoło i BUM!
    Statek poszedł w drzazgi! Poród rozbitków, którzy uszli z życiem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podpływa do bosmana kapitan, cały szary z przerażenia.
    - Na Boga, bosmanie, co się stało? Torpeda minęła statek za rufą!!!

  • Żyd wiezie do Izraela portret Lenina

    Żyd wiezie do Izraela portret Lenina.
    - Co to jest? - pyta celnik rosyjski.
    - Nie "co" a "kto"! To Lenin!
    - Kto to jest? - pyta trochę później celnik izraelski.
    - Nie "kto" a "co"! To złota rama!

  • Żołnierz pisze z koszar list do ojca

    Żołnierz pisze z koszar list do ojca, ze dostał syfilis. Ojciec odpisuje mu:
    "Ja się tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale noś to z honorem".

  • Szkot zginął w wypadku samochodowym

    Szkot zginął w wypadku samochodowym. Znajomy ma o tym delikatnie zawiadomić żonę
    ofiary. Pyta więc ją:
    - Pani mąż pojechał wczoraj do Aberdeen?
    - Tak.
    - Zalożył nowy garnitur?
    - Tak, zgadza się.
    - Hm, to szkoda garnituru...

  • Tom & Jerry

    Polskie małżeństwo w hotelu w Anglii. Żona krzyczy do męża:
    - Kochanie! Tu jest mysz!
    - No i?
    - Dzwoń na recepcję, umiesz lepiej po angielsku niż ja!
    - Ok. Hotel reception?
    - Hello, yes. this is reception.
    - Do you know Tom and Jerry?
    - Ehmmm, yes, I know them.
    - Jerry is here.