Dowcipy - str 62

Viralowe kawały i suchary
  • Blondynka dzwoni na komisariat i mówi

    Blondynka dzwoni na komisariat i mówi:
    - Panie władzo ukradli mi kierownicę, pedał gazu i hamulec.
    Minęło parę minut...
    Blondynka znowu dzwoni i mówi:
    - Fałszywy alarm usiadłam z tyłu.

  • Zawody w przeklinaniu

    Międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów: Amerykanin, Rosjanin, Polak.
    Finalistów usadzono w szczelnie zamkniętych kabinach, żeby nie mogli się podsłuchiwać i podpatrywać. Komisja dała znak. Pierwszy wystartował Amerykanin:
    - Fak, mada faka, fak jo self... itp., itd... I tak przez około 5 minut.
    Drugi Rosjanin:
    - Job twoju mać, bladź, ch*j wam w żopu... itp. itd..
    Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka. Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:
    - O żesz ty w mordę p*****lona mać, w dupę r***ana kozia dupo, p****ole cię i twoja matkę też... itp. itd.
    Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia głowę z kabinki i mówi:
    - Dobra, mogę zaczynać.
    Komisja na to:
    - Zaczynać!? A co to było przez ostatnią godzinę?!
    - To? Nic. Sznurówka mi się rozwiązała, ciasno w tej kabinie jak ch*j i nie mogłem k*rwy zawiązać...

  • Synek do tatusia Tatusiu zrób żeby

    Synek do tatusia: - Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.  
    - Syneczku, słoniki są zmęczone.  
    - Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.  
    - Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na twoją prośbę.  
    - Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.  
    - No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!  
    - Kooompaniaaaaa! Maski włóż! 3 okrążenia dookoła poligonu!

  • Dziennikarz pyta cyrkowego akrobatę

    Dziennikarz pyta cyrkowego akrobatę:  
    - Proszę zdradzić, jak osiągnął pan tak olbrzymi sukces w tak trudnym zawodzie?  
    - To proste. Gdy rano budzę się, od razu wypijam buteleczkę wódki, tak zwaną "małpeczkę". W południe znów wypijam "małpeczkę" i po obiadku jeszcze jedną "małpeczkę". Wieczorem, przed samym występem wypijam ostatnią "małpeczkę" i jak już jestem na arenie, to te wszystkie małpki wychodzą ze mnie!

  • Na bezludnej wyspie ląduje 50 panów

    Na bezludnej wyspie ląduje 50 panów i 1 pani. Po miesiącu pani mówi:
    - Panowie dość tych świństw! I wiesza się na drzewie.
    Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
    - Panowie dość tych świństw, zakopujemy kobietę!
    Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
    - Panowie dość świństw, odkopujemy kobietę!

  • Żona ZOMOwca (oops funkcjonariusza

    Żona ZOMO-wca (oops, funkcjonariusza służby prewencyjnej) zażyczyla sobie na rocznicę ślubu buty z krokodyla. Więc ten wybrał się do Egiptu. Po powrocie opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy:
    - Poszedłem nad ten Nil, szukałem, szukałem, szukałem, aż wreszcie znalazłem krokodyla. Wyskoczyłem z krazków, dopadłem gada, pała, gaz, pała, gaz, pała, gaz. Wreszcie krokodyl padł. Odwracam go do góry nogami i...
    - No i co?!!!
    - Nic. Bez butow był, skur..syn!

  • Facet żył na bezludnej wyspie

    Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet.
    Co dzień wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż seks...
    Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka.
    - Cześć, mówi. Jestem złota żabka. Mogę spełnić Twe jedno życzenie. Jedno i tylko jedno. Zastanów się dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią.
    Gość się popatrzył i mówi:
    - Jebnij mi tu proszę mostek!
    Na to żabka stając na tylnych łapkach, wyginając się do tyłu:
    - Toś qrrwwwa wydumał....

  • Siedzisz za kierownicą samochodu

    - Siedzisz za kierownicą samochodu i utrzymujesz stałą prędkość.

    - Po Twojej lewej stronie jest przepaść.

    - Po Twojej prawej stronie jedzie samochód straży pożarnej, z taką samą prędkością jak Ty.

    - Przed Tobą biegnie świnia, która jest większa niż Twój samochód.

    - Za Tobą, tuż nad ziemią leci helikopter.

    - Zarówno helikopter, jak i świnia utrzymują dokładnie tą samą prędkość co Ty.



    Co powinieneś zrobić ?


    Wysiądź z samochodu, zejdź z karuzeli i ustąp miejsca komuś młodszemu. :-)

  • wanna

    Dlaczego blondynka krąży wokół wanny???  
    -bo szuka wejścia...

  • Faceta bolał łokieć Poszedł

    Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieść mocz do analizy. Gość się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwoch dniach przyszedł po diagnozę. A brzmiała ona następująco:
    - Córka jest w ciąży, żona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to nie będzie pana bolał łokieć...