Dowcipy - str 415

Viralowe kawały i suchary
  • Dwóch górali postanowiło sprawdzić

    Dwóch górali postanowiło sprawdzić ile ludzi jest w knajpie w Żywcu.
    Uradzili, że jeden będzie wyrzucał gości a drugi liczy. Tak tez zrobili
    Słychać brzęk tłuczonego szkła, okrzyk "O Jezu" a góral liczy:
    - Roz,
    Znowu okrzyk i:
    - Dwa
    W pewnym momencie brzęk i wylatujący mówi:
    - Teroz nie licz bo to jo.

  • Elektryk do pomocnika Franek potrzymaj

    Elektryk do pomocnika:
    - Franek, potrzymaj przez chwile te druty!
    - Już trzymam.
    - Czujesz coś?
    - Nie...
    - W porządku. To znaczy, ze pod wysokim napięciem są tamte druty.

  • Dwóch wariatów bawi się w sklep

    Dwóch wariatów bawi się w sklep:
    - Poproszę litr chleba.
    - Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
    - Poproszę kilogram chleba.
    - A dzbanek pan ma?

  • W milenijnego Sylwestra reporter

    W milenijnego Sylwestra reporter zaczepia gentlemana na ulicy Londynu:
    - Jaki pan ma plany na nowe tysiąclecie?
    - Dość skromne, przez jego większość będę nieżywy.

  • Ojciec z synem idą ulicą Dziecko

    Ojciec z synem idą ulicą. Dziecko całą drogę marudzi:
    - Tato, kup mi lody, no kup mi lody, no kup!
    Ojciec w końcu nie wytrzymuje:
    - Ja też bym zjadł loda, ale pieniądze mamy tylko na wódkę!

  • Halinę w gości zaprosiłem Brawo

    - Halinę w gości zaprosiłem
    - Brawo, co przygotowałeś?
    - Wszystko co trzeba. Stół nakryty. Wszystko świeże: pościel, prześcieradło, ręcznik...