Dowcipy - str 27

Viralowe kawały i suchary
  • Wraca pijany mąż nad ranem do domu

    Wraca pijany mąż nad ranem do domu, a żona od razu:
    - Gdzieś ty był całą noc?!
    - Na czynie...  
    - Na jakim czynie ty byłeś, że wracasz pijany nad ranem?! No gdzie ty byłeś?!
    - Na czynie...  
    - Mów prawdę i nie wymyślaj!
    - Naczynie dawaj, będę rzygał!

  • Na targu jaskiniowiec sprzedaje

    Na targu jaskiniowiec sprzedaje dorodnego brontozaura. Podchodzi do niego drugi jaskiniowiec, ogląda zęby brontozaura i pyta:  
    - Ile chcesz za niego?  
    - Trzy garście muszelek.  
    - Pewnie go sprzedajesz, bo ma robaki, zeza i próchnicę?  
    - Nie. Sprzedaję go, bo nie mieści się już w mojej jaskini.

  • Na studium wojskowym Politechniki

    Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej był major Aksamit. Pewnego dnia jakiś dowcipniś napisał na tablicy w czasie przerwy złotą myśl: Major Aksamit ma w dupie dynamit. Po dzwonku do sali wszedł wspomniany major, przeczytał co było napisane na tablicy, zrobił się czerwony i pobiegł po kierownika (dowódcę?) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablice. Major przybiegł do sali, aby zaczekać na kierownika i oniemiał po raz drugi. Tablica była czysta! Niewiele myśląc wziął kredę i własnoręcznie napisał wspomniana wyżej sentencje. W chwile potem przyszedł dowódca, popatrzył na tablice i groźnie zapytał:
    - Kto to napisał?!
    - Pan major - odpowiedzieli studenci.

  • Pielęgniarka budzi pacjenta o 3:00 w nocy

    W nocy o 3:00 pielęgniarka budzi pacjenta:
    - Panie Kowalski niechże się pan obudzi!
    Mocno jeszcze zaspany pacjent pyta:
    - Tak siostro, co się stało?
    Pielęgniarka na to:
    - Zapomniałam dać panu tabletki na sen!

  • "Mężczyzna panem domu"

    Fąfara poszedł do księgarni i pyta:  
    - Czy dostane książkę pod tytułem "Mężczyzna panem domu"?  
    - Niestety, nasza księgarnia nie prowadzi bajek.

  • Indianin

    Chuck Norris jest w 1/8 Indianinem. Nie ma to nic wspólnego z jego przodkami, zjadł po prostu jednego.

  • Olej dynamicznych ludzi!

    "Olej dynamicznych ludzi!" (to byla reklama oleju silnikowego, a nie wezwanie do dyskryminacji części społeczeństwa, wbrew pozorom)

  • Dzisiejsza porcja była malutka

    Turysta odwiedził restaurację w Madrycie, spośród dań wybrał potrawę o nazwie "Jaja al la corida".
    Danie było naprawdę duże i pyszne, a cena przystępna. Powtarzał tak kilka dni, aż pewnego razu, porcja, którą dostał była bardzo mała. Zjadł i po obiedzie mówi do kelnera:
    - Dlaczego dzisiejsza porcja była taka malutka?!
    Kelner odpowiedział:
    - No cóż, nie zawsze torreador wygrywa...

  • Pan Bóg i Św Piotr ogłosili przetarg

    Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę bramy niebiańskiej. Pierwszy zgłosił się Arab.  
    - Masz projekt? - pyta Bóg.  
    - Mam - odpowiada Arab.  
    - Masz kosztorys?  
    - Mam.  
    - To ile Ci wyszło?  
    - 900 milionów.  
    - A dlaczego aż tyle?  
    - No cóż, 300 mln na materiały, 300 mln na robociznę, 300 mln zysku.  
    - Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.  
    Następny wchodzi Niemiec.  
    - Masz projekt? - pyta Bóg.  
    - Mam - odpowiada Niemiec.  
    - Masz kosztorys?  
    - Mam.  
    - To ile Ci wyszło?  
    - 1, 5 miliarda.  
    - A dlaczego aż tyle?  
    - No cóż, 500 mln na solidne niemieckie materiały, 500 mln na rzetelną niemiecką robociznę no i 500 mln zysku.  
    - Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.  
    Następny wchodzi Polak.  
    - Masz projekt? - pyta Bóg.  
    - Nie - odpowiada Polak.  
    - Masz kosztorys?  
    - Nie.  
    - A ile chcesz za robotę?  
    - 3 miliardy 900 milionów.  
    - Skąd Ty wziąłeś taką kwotę?!
    - No cóż, miliard dla Pana Boga, miliard dla Św. Piotra, miliard dla mnie, a za 900 mln Arab zrobi bramę.