Dowcipy - str 264

Viralowe kawały i suchary
  • Baca słyszy krzyki z podwórka Czego

    Baca słyszy krzyki z podwórka:
    - Czego tam?
    - Bacoooo! Potrzebujecie drewna?
    - Nieeee!
    Rano baca budzi się, wychodzi na podwórko, patrzy:
    - O kur..! Gdzie moje drewno?!

  • Prof R Kumpel pyta Panie profesorze

    Prof. R. Kumpel pyta:  
    - Panie profesorze mam pytanie dotyczące kolokwium - czy będziemy podzieleni jakoś na grupy??  
    Profesor się chwile zamyślił, roześmiał i wypalił tekstem:  
    - Tak... tak... po tej stronie usiądą praworęczni, a po tej leworęczni. W tej części palący, a w tamtej niepalący...  
    Politechnika Wrocławska

  • Szedł nocką Stirlitz po ulicach

    Szedł nocką Stirlitz po ulicach Berlina. Nagle z lewej... z prawej... z tyłu... z przodu rozległy się ogłuszające wybuchy.  
    "Dolby surround" - pomyslał Stirlitz.

  • Idzie policjant się odlać Po jakimś

    Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały obsikany.
    - Co się stało? - pyta się kumpel.
    - Wyjąłem nie ta pałę...

  • Krajoznawstwo prof H Pan prof

    Krajoznawstwo prof. H.  
    Pan prof. H. zanosił się kaszlem. Jedna ze studentek pyta:  
    - Jest pan chory?  
    - No niestety - odpowiada H.  
    - To ja mam coś dla pana - mówi studentka grzebiąc w torbie.  
    H. z nadzieja w glosie zapytał:  
    - Wódkę?  
    Uniwersytet Warmińsko-Mazurski

  • Wchodzi student na egzamin do profesora

    Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizkę, wyciąga trzy flaszki wódki, stawia na stole. Wyciąga indeks i mówi:
    - Proszę TRZY pokwitować.
    A profesor na to:
    - Dwie biorę.

  • Inspektor Wydziału Wiz i Rejestracji

    Inspektor Wydziału Wiz i Rejestracji odradza uczonemu Żydowi emigrować do Izraela.
    - Pracę ma pan dobrą, mieszkanie wygodne. Czego jeszcze panu brakuje?
    - Ja sam to bym nie wyjeżdżał, ale małżonka nalega...
    - No przecież to pan jest mężczyzną! Nie może pan przekonać żony?
    - Ale rodzice małżonki też chcą jechać...
    - No to niech wszyscy jadą, a pan niech zostaje!
    - Ale ja jestem jedynym Żydem w rodzinie...