Dowcipy - str 248

Viralowe kawały i suchary
  • Siedzi zajączek i cos pisze Podchodzi

    Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi wilk:
    - Zajączku, co piszesz?
    - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
    - Ja ci zaraz!
    I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
    Za nim niedźwiedź:
    - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!

  • Żona robiąc mężowi awanturę

    Żona, robiąc mężowi awanturę wypomina mu wszystkie jego przewiny i wady, na koniec mu wyrzucając:
    - ... i pensję też masz małą!!

  • Doświadczenie

    Doświadczenie – suma błędów popełnionych oraz tych, których się z żalem nie popełniło. Francoise Sagan

  • Po zjedzeniu kolacji mąż usiadł

    Po zjedzeniu kolacji mąż usiadł przed telewizorem i ogląda igrzyska. Żona posprzątała ze stołu, chwilę pokrzątała się w kuchni potem poszła do łazienki, a po kwadransie była już w łóżku. Około północy do sypialni wchodzi mąż z łyżwami, zapala światło i mówi do zaspanej żony:
    - Kochanie, co byś powiedziała na kilka rund "na szybkie dochodzenie"?

  • Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce

    Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce.  
    P: Dokumenciki proszę.  
    D: Nie mam dokumencików.  
    P(uśmiechnięty): Aha, bez dokumencików jeździmy?  
    D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na wyrobienie nowych...  
    Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...obchodzi samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:  
    P: No proszę jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach?  
    D: A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ... Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.  
    P: A to co!?  
    D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...  
    P(zbaraniały): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwlok ...  
    D: Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy Świętego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument.  
    Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...  
    Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie:  
    P: A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!  
    Dresiarz podaje mu dokument:  
    D: Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka ...