Dowcipy - str 181

Viralowe kawały i suchary
  • Jedzie zamożny gościu autem

    Jedzie zamożny gościu autem i zauważa, że stary wóz z sianem leży w rowie. Wysiada i widzi płaczącego dzieciaka.
    Pyta: Co ci się stało.  
    On: Jechałem i ... no wóz się wypieprzył i wpadł do rowu... Ojciec mnie zabije - po czym nadal płacze.  
    Facet: Nie płacz pomogę ci wyciągnąć wóz, i ojciec cię nie ukarze.
    Dzieciak płacząc jeszcze bardziej: Kiedy tatulek pod wozem leży!!

  • Odejść z fantazją.

    Lekarz mówi do pacjenta - umiera Pan na raka. Tego się obawiałem odpowiada pacjent. Panie doktorze mam ostatnią prośbę. Proszę w akcie zgonu napisać że umarłem na AIDS. - Dlaczego? Pyta zaskoczony doktor. Pacjent odpowiada :  
    - po pierwsze, będę pierwszy we wsi, więc ludzie będą o mnie opowiadać długo po  
    mojej śmierci.  
    - po drugie, mojej starej nikt nie zechce
    - po trzecie, wszyscy którzy z nią spółkowali poza moimi plecami, pójdą się powiesić.

  • Statua

    Dlaczego statua wolności ma postać kobiety?

    Bo potrzebna była pusta przestrzeń w głowie na taras widokowy.

  • Jak powiemy...

    Jak powiemy, że tata jest w posiadaniu haka do Fiata Uno?

    -

    -

    -

    -

    Hakuna Matata :d

  • Flirt

    Flirt jest jak szachy. Pierwszy ruch wykonuje się tylko raz, a następne koniecznie na zmianę.  
    Monika Siepka

  • Mąż przed wyjściem do pracy mówi

    Mąż przed wyjściem do pracy mówi do żony:  
    - Wiesz, po goleniu czuje się tak, jakbym miał ze dwadzieścia lat mniej ...  
    - A czy nie mógłbyś się golić wieczorem? - pyta się żona.

  • Jak lekarze żegnają się ze swoimi

    Jak lekarze żegnają się ze swoimi pacjentami?
    Okulista - "Do zobaczenia"
    Laryngolog - "Do usłyszenia"
    Ginekolog - "Jeszcze do pani zajrzę"

  • Nauczycielka mówi do Jasia Jasiu

    Nauczycielka mówi do Jasia:
    - Jasiu, przeczytaj swoje wypracowanie o zimie.
    - Zima na polu śnieg, dzieci rzucają się śnieżkami, jezioro zamarzło a na nim wilki się pi..dolą.
    - Jasiu, źle! - woła nauczycielka.
    - Pewnie, że źle, bo łapy im się ślizgają!

  • Szczyt arogancji

    Szczyt arogancji: zapytać się, ile jeszcze można się tak wściekać o kolor wieszaka.

  • Były komiwojażer Epsztajn znalazł

    Były komiwojażer Epsztajn znalazł się w więzieniu. Uprzejmy dyrektor zakładu karnego pyta więźnia, co woli: kleić torebki, szyć pantofle czy wyrabiać szczotki.
    - Wolałbym jeździć jako akwizytor tych towarów i przyjmować obstalunki - oświadcza Epsztajn.