Dowcipy - str 148

Viralowe kawały i suchary
  • Kasia.

    Dlaczego ze wszystkimi Kasiami można uprawiać sex bez prezerwatywy?
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    Bo z Kasią Ci się upiecze.

  • Panie doktorze skarży się Iwanów

    - Panie doktorze - skarży się Iwanów - nie wiem, co się ze mną dzieje. Myślę o jednym, mówię drugie a robię trzecie!
    - Wszystko w porządku! Jesteście normalnym sowieckim człowiekiem...

  • Dowcip z wielką starannością

    Dowcip z wielką starannością opisywał sytuację gospodarczą.
    Dlaczego Polskę podzielono na 49 województw?
    - Bo tyle jest liczb w Totolotku i teraz co tydzień odbywa się głosowanie, które województwo otrzyma przydział mięsa.

  • Właściciel przydrożnej gospody mówi

    Właściciel przydrożnej gospody mówi do żony:  
    - Porcja zająca dla tego starszego pana!  
    - Może lepiej zaproponować mu cos innego?  
    - Dlaczego?  
    - Słyszałam jak mówił do faceta, który siedzi za nim przy stoliku, że jest myśliwym. Jeszcze pozna, że nasz zając to kot!

  • Stoi kolejka przed sklepem Kto temu

    Stoi kolejka przed sklepem.
    - Kto temu winien? - niecierpliwi się jeden z czekających.
    - Jak to kto? Chruszczow! - odpowiada stojący z tyłu.
    - Pójdę i dam mu w mordę! Niech pan pamięta, że stoję przed panem!
    Wrócił po godzinie.
    - No i co? Dał pan?
    - Nie, tam kolejka jeszcze większa...

  • Przychodzi do spowiedzi bardzo

    Przychodzi do spowiedzi bardzo zawstydzony facet:
    - Proszę księdza, oszukałem Żyda, czy to grzech?
    - Nie, synu, to cud.

  • Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi

    Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
    - Dostałem piątkę i w mordę!  
    - Za co dostałeś piątkę?  
    - Bo pani zapytała się mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
    - A za co w mordę?!
    - Bo pani zapytała się mnie ile jest 6x7!
    Tata: - Przecież to jest jeden ch..!
    - Też tak powiedziałem!!

  • Z ZOO uciekł goryl Wezwano

    Z ZOO uciekł goryl. Wezwano specjalistę od chwytania goryli. Po godzinie zjawia się ze strzelbą, kajdankami i prowadzi na smyczy psa dobermana. Dyrektor ZOO pyta go:  
    - Jak pan zamierza schwytać tego goryla?  
    - Zwyczajnie. Pracownicy ZOO zlokalizują drzewo, na którym siedzi. Pójdę tam razem z panem i dam panu strzelbę oraz kajdanki. Potem wejdę na drzewo i strącę goryla na ziemię. Doberman zaatakuje mu jądra, goryl zasłoni się rękami, a wtedy pan do niego doskoczy i założy mu kajdanki.  
    - W porządku. Ale po co ta strzelba?  
    - Gdybym ja pierwszy spadł z drzewa, strzelaj pan do dobermana.