Dowcipy - str 107

Viralowe kawały i suchary
  • Weterynarz i ginekolog zamienili się

    Weterynarz i ginekolog zamienili się na jeden dzień gabinetami - ot, żeby sprawdzić, jak temu drugiemu się pracuje.  
    Następnego dnia zdają relacje. Ginekolog mówi:"  
    "Staaaary, ale miałem ciężki poród. Tzn. poród, jak poród, ciężki w tym sensie, że to krowa była i trzeba było się strasznie wysilić, ten cielak był strasznie ciężki!"  
    A weterynarz:  
    "Wiesz co, ja też odebrałem ciężki poród. Tzn. sam poród poszedł gładko, ale wiesz, jak długo musiałem tą kobietę namawiać, żeby zjadła łożysko?!

  • Mówi kolega do kolegi Co byś wolał

    Mówi kolega do kolegi:
    - Co byś wolał, mieć piękną zonę która by cię zdradzała non stop, czy brzydką a wierną ci do końca zycia??
    Ten się zastanawia, kolega mu przerywa i się go pyta:
    - Zastanów się co byś wolał jeść gówno sam czy tort z kolegami?

  • Idzie baca drogą a tu nagle widzi

    Idzie baca drogą, a tu nagle widzi zapłakaną turystkę.  
    - Cóż się wam stało? - pyta.  
    - Szłam sobie spokojnie, aż spotkałam Juchasa a on mnie zgwałcił!
    - A ku drodze wołaliście?
    - Tak, nikt mnie nie słyszał...  
    - A ku tamtym gęstym borom wołaliście?
    - Tak...  
    - A to i Ja was przelecę!

  • Modelki

    Spotykają się dwie modelki w Dubaju... jedna mówi do drugiej...
    - o widzę, że masz piękną torebkę, ile kosztowała?
    - ze trzy klocki.

  • Mały Jasio wybrał się na mecz

    Mały Jasio wybrał się na mecz. Siedzący obok mężczyzna pyta go:
    - Jak tu wszedłeś, synku?
    - Miałem bilet.  
    - Sam go kupiłeś?
    - Nie, tata kupił.  
    - A gdzie jest tata?
    - W domu, szuka biletu.

  • Do przedziału wagonu kolejowego

    Do przedziału wagonu kolejowego wchodzą trzy osoby: kobieta, młody mężczyzna i ksiądz. Zaczyna się długa podroż, wiec aby skrócić czas wszyscy wyjmują gazety, traf chciał, ze takie same i zaczynają rozwiązywać krzyżówkę W pewnej chwili odzywa się kobieta:
    - Czy któryś z panów może wie, co to może być: 7 pionowo, cześć ciała kobiety, na piec liter, pierwsza "p" ostatnia "a".
    - Pięta - odpowiada chłopak.
    - Eeee... czy ktoś z państwa ma gumkę? - pyta ksiądz.