O zwierzętach - str 3

  • Dwa rekiny zauważyły łebka na desce

    Dwa rekiny zauważyły łebka na desce windsurfingowej.  
    Jeden mówi do drugiego:  
    - O. I to jest obsługa. Ładnie podane, na tacy, z serwetką!

  • Zaginął pies Trzy łapy ślepy

    Zaginął pies,  
    Trzy łapy, ślepy na jedno oko, brak prawego ucha, złamany ogon, ostatnio wykastrowany.  
    Wabi się Szczęściarz......

  • Lecą dwie jaskółki nagle jedna

    Lecą dwie jaskółki- nagle jedna do drugiej mówi <wiesz co chyba będzie padał deszcz?>, dlaczego - pyta druga. BO LUDZIE NA NAS PATRZĄ.

  • Facet idzie na jarmark i chce kupić

    Facet idzie na jarmark i chce kupić konia, podchodzi do sprzedawcy, a sprzedawca do niego:
    - panie, to jest super koń, szybki, silny i w ogóle..
    Facet na to:  
    - przecież on jest ślepy...  
    - a gdzie tam!! - mówi sprzedawca - przejedź się pan...
    Facet wsiada na konia i jedzie. Koń zapierdala jak głupi prosto na ścianę...  
    Facet krzyczy sto ślepa kobyło!!! i wali w ścianę, koń zdycha na miejscu.  Facet mówi do sprzedawcy - mówiłem że ten koń to jest ślepy, a sprzedawca:
    - no ślepy ale jaki odważny....

  • Z dziennika milicji Właściciel bił

    Z dziennika milicji...
    Właściciel bił konia aż do zdechnięcia....

  • Siedzą w kawiarni szczur i chomik

    Siedzą w kawiarni szczur i chomik.

    Szczur zaczyna narzekać:
    -Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
    Patrz: ty masz futerko i ja mam futerko, ty masz cztery łapki, ja mam cztery łapki, ty masz ogonek, ja mam ogonek...
    Tylko że ciebie wszyscy kochają i głaszczą, a na mnie polują i sypia trutki.
    -Bo ty, szczurku, mas PR do kitu

  • Żyło sobie dwóch myśliwych Jeden

    Żyło sobie dwóch myśliwych. Jeden do domu przychodził zawsze z pustymi rękami, drugi natomiast codziennie upolował sarnę, wilka czy jakiegoś innego zwierza. Pierwszy myśliwy nie wytrzymał w końcu i zapytał drugiego
    - Jak ty to robisz, że zawsze jesteś w stanie coś upolować?
    - To proste. Najpierw znajduję jakąś norę, podchodzę do niej, wołam uu uu! Odpowiada mi uu uu! Potem wkładam do nory lufę i strzelam - zawsze coś upoluję.
    Drugi myśliwy nie bardzo chciał wierzyć, ale poszedł do lasu, odnalazł norę królika, zawołał uu uu! odpowiedziało mu uu uu! strzelił, potem rozkopał norę i miał królika!! Zadowolony zaczął polować w ten sposób - najpierw na małe zwierzęta (króliki, lisy), potem wpadł na to, że jaskinia niedźwiedzia to też taka wielka nora i udało mu się i jego upolować. W końcu, gdzieś pośrodku lasu znalazł wieeelką norę, większą nawet od tej niedźwiedziej. Podchodzi więc do niej, woła uu uu! odpowiedziało mu uu uu!, strzelił i... przejechał go pociąg...

  • Zorganizowano międzynarodowy konkurs

    Zorganizowano międzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej książki o słoniach.
    - Japończycy napisali rozprawę naukową "Wprowadzenie do nauki o słoniach".
    - Amerykanie napisali książkę "Co przeciętny Amerykanin powinien wiedzieć o słoniach".
    - Żydzi napisali trzytomowe dzieło "Słoń a sprawa żydowska".
    - Rosjanie napisali 2 dzieła: "Rosja - praojczyzna słoni" i "Radziecki słoń - największy komunista na świecie".
    - Kubańczycy napisali: "Kubański słoń - młodszy brat słonia radzieckiego".

  • Złapano mrówkę na gorącym uczynku

    Złapano mrówkę na gorącym uczynku jak zabijała słonia.  
    Za swój czyn stanęła wkrótce przed sądem.
    Sędzia pyta ją:
    - Dlaczego to zrobiłaś?
    Na to mrówka :
    - Cóż, takie są prawa dżungli.

  • Zima Dwa jelenie stoją na paśniku

    Zima. Dwa jelenie stoją na paśniku i żują ospale siano nałożone tu przez gajowego. W pewnej chwili jeden z jeleni mówi:  
    - Chciałbym, żeby już była wiosna.  
    - Tak ci mróz doskwiera?  
    - Nie, tylko już mi obrzydło to stołówkowe jedzenie!

  • Zima las pada śnieg Po lesie chodzi

    Zima, las, pada śnieg. Po lesie chodzi podenerwowany niedźwiedź. To złamie choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka - ogólnie - mocno wściekły! Chodzi i gada:
    - Po jaką cholerę piłem tę kawę we wrześniu...

  • Wychodzi zakrwawiony kangur z autobusu

    Wychodzi zakrwawiony kangur z autobusu.
    - Co ci się stało? Pyta stojący obok człowiek.  
    - Ktoś próbował mi wyrwać torbę!