O Hrabim - str 2

  • Janie mówi hrabina do lokaja

    - Janie - mówi hrabina do lokaja - hrabiego boli gardło. Proszę mu ukręcić ze dwa jajka...
    - AAAAuuuuaaaa!

  • Janie! Słucham Pana Czy możesz

    - Janie!
    - Słucham Pana.
    - Czy możesz przysunąć tu fortepian?
    - Tak Panie. Bedzie Pan grał?
    - Nie, ale zostawiłem tam cygaro.

  • Janie drzwi do windy otwiera sie

    - Janie, drzwi do windy otwiera sie w prawo czy w lewo?
    - W prawo, panie hrabio.
    - O cholera, znowu zjechalem na dół zsypem.

  • Janie w nocy miałem przypadkowy

    - Janie, w nocy miałem przypadkowy wytrysk nasienia!
    - Już zmieniam prześcieradło...
    - Baldachim, idioto!!!

  • H Janie czy cytryna ma nóżki? J Nie

    H: Janie... czy cytryna ma nóżki?
    J: Nie panie...
    H: O cholera, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty...

  • Hrabia czyta gazetę Janie czy

    Hrabia czyta gazetę.
    - Janie, czy tramwaje jeżdżą po dachach?
    - No nie panie hrabio, tramwaje jeżdżą po szynach na ziemi.
    - No to dlaczego tutaj napisali, że tramwaj zabił kominiarza?

  • Hrabia i Hrabina płyną łódka

    Hrabia i Hrabina płyną łódka po jeziorze. Hrabina spostrzega kochająca się parę łabędzi i z rozmarzeniem zwraca się do Hrabiego:
    - Też bym tak chciała...
    Na to hrabia, nie przestając wiosłować:
    - Eee, nie chce mi się dupy moczyć.

  • Hrabia i Hrabina spędzają noc

    Hrabia i Hrabina spędzają noc poślubną. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina się w palec i skrapia prześcieradło ze słowy:
    - Niech chociaż pozory będą...
    Hrabina równie zniesmaczona wysmarkała się w prześcieradło i powiedziała:
    - Masz rację, Hrabio.

  • Hrabia kąpie się w morzu W pewnym

    Hrabia kąpie się w morzu. W pewnym momecie zaatakowal go rekin. Krzyczy więc do wiernego sługi:
    - Janie, podaj nóż!
    - Jan z oburzeniem:
    - Panie Hrabio, z nożem do ryby?!!!

  • Hrabia ma jechać na wojnę Janie masz

    Hrabia ma jechać na wojnę.
    - Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
    - Dobrze hrabio.
    Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan:
    - Hrabio, nie pasuje!

  • Hrabia po dłuższym pobycie za granica

    Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu
    czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
    - No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
    - Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to, że Azorek zdechł.
    - Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
    - Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
    - A skąd we dworze końska padlina?
    - Konie się poparzyły, to zdechły.
    - Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
    - Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła.
    - A kto podpalił stajnie?
    - Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
    - Na miłość boska, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
    - Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
    - Och! A czemu mój teść umarł?
    - Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
    - Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
    - Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.

  • Hrabia puka do drzwi Hrabiny Hrabino

    Hrabia puka do drzwi Hrabiny:
    - Hrabino azaliż mogę wejść?
    Hrabina na to:
    - A wejdź, a zaliż!