Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Wycieczka rowerowa

Spotykaliśmy się z Kubą rok, był ciepły dzień czerwcowy umówiliśmy się na wycieczkę rowerami. Kuba przyjechał pod mój dom o dziewiątej i powiedział, że możemy pojechać na działkę wypoczynkową jego rodziców.  
   -To poczekaj cofnę się chociaż po strój do opalania.
   -Bielizne masz?
   -Mam stringi.
   -Ja mam olejek do opalania i odludną działkę otoczoną płotem i iglakami.
Więc zgodziłam się już wtedy podczas wielu spotkań uprawialiśmy sex oralny a i Kuba wiele razy widział mnie nago. W drodze na działkę stanęliśmy pod wiejskim sklepem i kupiliśmy wodę i kg lody. Po kilku minutach skręciliśmy w leśną drogę i po około dwudziestu minutach dojechaliśmy na miejsce. Kuba otworzył furtkę postawiliśmy rowery przy garażu.  
   -Nie mam klucza od domku, ale z tyłu są leżaki więc zapraszam.
Za domkiem faktycznie były drewniane leżaki i pięknie skoszona trawa. Zdjęłam buty, spodnie kolarki 7/8 i koszulkę i zasłaniając piersi jedną ręką położyłam ubranie na rowerze. Kuba też się rozebrał do bokserek i poszliśmy na tył domku na leżaki. Położyłam się na brzuchu mówiąc
   -To nasmaruj mi plecki kochany.
Kuba zabrał się za smarowanie zaczął od karku następnie łopatki ,boki tułowia oczywiście wykorzystał to by podotykać moich piersi następnie smarując resztę pleców dochodził do pośladków.
    -Może zdejmiesz te stringi bym nie natłuścił ich olejkiem?
    -Na razie nie może później.
    -Posmaruj jeszcze nogi i wtedy ja cię nasmaruje.
Kuba skończył smarowanie i przypomniał, że teraz moja kolej smarowania. zaczęłam od smarowania jego nóg i następnie stanęłam za jego głową i pochyliłam się by smarować jego plecy. Kończyłam go smarować gdy złapał moje majtki i mi je ściągnął.
    -Hej Kubuś co robisz?
    -Jak to co pozbywam cię zbędnej odzieży bym mógł cię dobrze wylizać.
Już po chwili poczułam jego języczek drażniący moją łechtaczkę i po kilku minutach doznałam tak silnego orgazmu, że prawie się przewróciłam na trawę. Po kilku minutach odwdzięczyłam się też biorąc w usta i ssąc i liżąc doprowadziłam do wystrzału takiej ilości nasienia, że ledwo dałam radę połknąć. Położyliśmy się z powrotem na leżakach korzystając ze słońca. Nagle Kuba się poderwał mówiąc, że chyba ktoś przyjechał podał mi stringi a sam wciągnął swoje bokserki. Reszta naszych rzeczy została z przodu na rowerach. Ledwo zdążyłam naciągnąć stringi i zza domku wyłoniła się krótko ostrzyżona kobieta po czterdziestce mówiąc
    -Kubuś to ty?
    -Tak mamo a to moja dziewczyna Iza.
    -Witaj Iza jestem Patrycja mama tego gagatka.
    -Dzień dobry pani przepraszam za mój strój, ale nie przygotowałam się na spotkanie. (plotłam trzy po trzy zasłaniając ręką piersi)
    -Wiele razy mówiłam Kubie by zaprosił cię do nas, a nie tylko od roku słyszę jaką jesteś super dziewczyną. A ty co tak stoisz (powiedziała do Kuby) masz klucz i zrób nam kawę.  
Kuba poszedł do domku a jego mama zaczęła dalej mi opowiadać , a to że myślała już nawet że Kuba sobie mnie wymyślił i że dzięki mnie coraz lepiej gra i dyrygent go chwali , a ona czuła że miłość mu w sercu gra. I tak gadała a ja siedziałam w samych stringach i słuchałam nawet nie wiem kiedy odsłoniłam piersi do pewnego momentu zasłaniane ręką. Kuba przyniósł trzy kawy na tacy i wtedy spytałam :
     -Mogłeś mi przynieść koszulkę.
     -Mogłem, ale przecież nie masz się czego wstydzić prawda mamo
     -Prawda jest ładne słońce po za tym od piętnastu minut sobie rozmawiamy.
     -Ale mimo wszystko głupio wyszło.  
     -Daj sobie spokój dziewczyno głupio tylko to, że Kuba cię wcześniej nie przedstawił.
Posiedzieliśmy jeszcze na tej działce z mamą Kuby chyba do siedemnastej i jak zaczynaliśmy się zbierać Patrycja szepnęła mi do ucha (stringi masz na lewej stronie, ale chyba jeszcze nie zrobicie ze mnie babci)
    -He he zaśmiałam się pani mówi dokładnie tak jak moja mama. Panujemy nad tym może być pani spokojna.
    -Wierzę w was.
Potem wzięłam spodnie i w łazience zdjęłam stringi i założyłam spodnie myśląc : Dobrze, że tym razem założyłam stringi bo często jeżdżę bez majtek bo spodnie rowerowe mam z wkładką antybakteryjną.

izabela

opublikowała opowiadanie w kategorii przygoda i erotyczne, użyła 813 słów i 4293 znaków.

1 komentarz

 
  • zzzxxsds

    Daj kolejne części. Robi się powoli pikantnie

  • izabela

    @zzzxxsds Pewnie jeszcze będą kolejne części, ale nie obiecuję pikanterii. Opisuje tylko to co mnie spotkało.