Wycieczka rowerowa cz.1

Kinga i Sandra były przyjaciółkami właściwie od urodzenia. Mieszkały dwa domy od siebie i zawsze lubiły się razem bawić oraz spędzać wspólnie czas. Sandra miała 18 lat i była atrakcyjną, chociaż nieśmiałą dziewczyną. Jej koleżanka była dwa lata młodsza, ale nie przeszkadzało jej to w byciu duszą towarzystwa. Pewnego słonecznego dnia postanowiły wybrać się na wycieczkę rowerową do lasu. Było gorąco, więc Kinga postanowiła ubrać różową koszulkę i krótkie spodenki jeansowe, natomiast Sandra ubrała się w długie jeansy, czarną koszulkę i kamizelkę jeansową. Obie lubiły spędzać czas na świeżym powietrzu i dlatego postanowiły wyjechać wcześnie rano. Umówiły się ze sobą o 6:00 i ruszyły na wycieczkę.  

Najbliższy las znajdował się 6 kilometrów od ich domków. Dojechały tam po około 30 minutach. Domyślając się, że w dzień może przyjechać na polanę więcej wczasowiczów postanowiły znaleźć jakieś miejsce w głębi lasu. Kinga była odważniejsza więc to ona prowadziła i po kilku minutach wjechały tak głęboko w las, że same nie wiedziały gdzie się znajdują.

- Mama mnie zabije jak nie wrócę przed 16 – martwiła się Sandra – musimy jakoś znaleźć drogę i wyjechać z tego lasu.

-Nie przesadzaj, przecież tutaj też możemy spędzić trochę czasu, śpieszy Ci się do domu? – zapytała, jak zwykle pewna siebie Kinga.

Po chwili postanowiły, że zostawią tutaj rowery i przejdą się po lesie – w końcu przyjechały na wycieczkę, więc warto trochę odpocząć i spędzić czas na łonie natury. Po jakimś czasie Kinga stwierdziła, że musi iść zrobić siku, więc skręciła w krzaki, a Sandra oddaliła się troszkę, nie chcąc przeszkadzać swojej przyjaciółce. Kinga rozpięła już rozporek i zsunęła spodenki – miała na sobie bardzo sexowne, czarne, koronkowe figi. Po chwili je też zsunęła i ukucnęła żeby załatwić swoją potrzebę. Kilka razy słyszała jakby coś szeleściło w krzakach, ale uznała, że to tylko wiatr.  

Niestety nie miała racji – jakieś 15 metrów od niej stał wyraźnie podniecony widokiem młodej dziewczyny Mateusz. Miał on 24 lata i był tutaj na grzybobraniu, widząc jak Kinga opuszcza majtki od razu zaczął zastanawiać się czy do niej nie podejść i nie popatrzeć na nią z bliska. Zaczął powoli się do niej zbliżać, zmieniając kierunek w taki sposób, żeby zajść ją od tyłu. Kiedy był już bardzo blisko spoglądał na jej tyłek – miała delikatne i blade pośladki, które spodobały się podglądaczowi.  

Jego penis stał już wypychając mu spodnie. "Ależ suczka” pomyślał sobie i wyszedł z krzaków.

-Hej mała – powiedział i zaczął się zbliżać.

Kinga gdy go usłyszała szybko się podniosła i chciała podciągnąć majtki, ale on był szybszy. Przytrzymał jej ręce, a następnie wykręcił je do tyłu.

-Nie musisz ich podciągać, bo nie przydadzą Ci się na razie – powiedział i pocałował ją w kark.

Przysunął się z nią pod drzewo, stała do niego tyłem, a on podziwiaj jej pośladki i śliczne uda. Zaczęła drżeć i czuła jak jej serduszko zaczyna szybciej bić – bała się, ale wiedziała, że ma pewną przewagę.

-Sandra!!! Pomocy, chodź tutaj, szybko!!! – zaczęła krzyczeć, co nie spodobało się napastnikowi.

-Zamknij się szmato! Nikt Cię nie usłyszy, bo jesteśmy tu sami – powiedział i uderzył ją pięścią w plecy.

Sandra usłyszała wołanie koleżanki, ale postanowiła nie reagować. Kinga często robiła sobie tego typu żarty i pewnie tym razem jest tak samo. "Bardzo śmieszne” pomyślała sobie, ale zaczęła wracać do miejsca gdzie się rozstały. Tymczasem Mateusz wsunął swoje dłonie pod koszulkę Kingi i łapiąc za jej stanik, zerwał go mocnym pociągnięciem. Zaczął masować jej piersi, a ona zaczęła szybciej oddychać, trzęsła się ze strachu, a w jej oczach zebrały się łzy.  

-Puszczaj mnie, proszę! – wołała, ale nie robiło to na nim wrażenia, po paru sekundach macania jej piersi wsunął dłoń między jej nogi. Jej cipka była ciepła i wilgotna co bardzo go podnieciło. Złapał ją za włosy i rzucił na trawę, zaczął się rozbierać. Kinga widząc to zaczęła się czołgać próbując uciec, ale złapał ją za nogi i przyciągnął do siebie.  

-Dokąd to? Najpierw musisz poznać mojego przyjaciela – powiedział chwytając penisa w dłoń.

CDN
Czy Sylwia pomoże przyjaciółce? Czy Mateusz zabawi się kosztem młodej dziewczyny? Czy Kinga znajdzie sposób żeby uniknąć gwałtu?
Odpowiedzi na te i inne pytania już w następnej części.

PS: komentujcie opowiadanie, a poza tym możecie napisać do mnie i przedstawić mi swoje pomysły na kontynuowanie tej historii.

mathias136

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 864 słów i 4805 znaków.

7 komentarzy

 
  • punkhead

    Za**** skurwialego gwałciciela

  • Coori

    Zaczyna się ciekawie;)

  • Bezimienna12223

    Na początku jest Sandra a potem Sylwia gratuluje cudowna odmiana

  • midasik11

    Świetne opowiadanie, czekam na dalsze części. :)

  • Niewiadomy

    Nie jestem fanem gwałtów wiec mam  nadzieje że mu oderzną ****a. :devil:

  • Spragniony

    Bardzo ciekawie się zaczyna, opowiadanie może się fajnie rozwinąć. Czekam

  • Tiger

    Super podniecające  :-) kiedy dalsza część ?