Wycieczka rowerowa cz.4

Kinga próbowała zakryć dłońmi jak największą część swojego ciała, żeby napastnik nie mógł Jej uderzyć, ale był na Nią tak wściekły, że na jednym uderzeniu nie mógł poprzestać. Schylił się ku Niej i chwycił Ją za rękę, która wykręcił. Teraz Jej tyłek znów był odkryty, a on skorzystał z paska i uderzył Ją ponownie. Poczuła jak Jej pośladki zaczynają Ją piec. Tymczasem Mateusz patrzył z gniewem, ale i pożądaniem na mały tyłeczek, który zrobił się czerwony. Postanowił, że da Jej nauczkę, którą popamięta na długo. Przeciągnął Ją kawałek dalej i położył na ogromnym pniu, który pozostał po wycięciu drzewa. Była teraz wypięta, ale nie zamierzał Jej jeszcze posuwać. Przytrzymał Jej głowę, a drugą ręką zaczął bić Ją po pośladkach.

-Błagam, przestań, przepraszam – prosiła go, żeby przestał. Czuła się upokorzona i sponiewierana, tyłek bolał Ją bardzo mocno, a domyślała się, że na biciu się nie skończy. Jej drobne ciało drżało, a łzy płynęły strumieniami z Jej niebieskich oczu.

-Jesteś moją suczką, rozumiesz? Widocznie trzeba Cię trochę przećwiczyć, Twoja kumpela od razu wiedziała co i jak – powiedział i poślinił środkowy i wskazujący palec po czym wsunął je w rowek swojej nastoletniej ofiary. Poczuła jak się w Nią wsuwa i poczuła obrzydzenie, przesunęła się do przodu, żeby uniemożliwić mu dalsze wsuwanie palców, ale to nic nie dało. Kiedy wsadził palce do połowy postanowił jednym mocnym pchnięciem wepchnąć je do końca, a potem zaczął rytmicznie nimi poruszać.  

Kinga czując jak głęboko weszły Jego palce otworzyła usta z bólu i zaczęła cicho jęczeć. To co czuła było nie do opisania, czuła jakby coś rozrywało Ją od środka, a kiedy zaczął poruszać palcami to wiedziała, że skrzywdzi Ją jeszcze mocniej niż Jej przyjaciółkę.  

Sandra próbowała się podnieść, chociaż była obolała i każdy ruch sprawiał Jej ból. Przejechała dłonią po swojej kobiecości i zobaczyła, że krew przestała z niej spływać. Odwróciła się w stronę Mateusza i Kingi i rozpłakała się widząc, co się dzieje z Jej przyjaciółką. Byli zbyt daleko, żeby mogła się tam szybko doczołgać. "Nie uda mi się uchronić Jej przed gwałtem” pomyślała i zamknęła oczy, żeby nie widzieć tych przerażających scen.

Kinga poczuła jak napastnik wysuwa z Niej palce, Jej dziurka jakby się powiększyła – przynajmniej takie miała wrażenie. Próbowała się poruszyć, ale zboczeniec Ją przytrzymał. Po paru sekundach poczuła ból, który sprawił, że aż krzyknęła i znieruchomiała. Mateusz bez ostrzeżenia wsunął w Nią swojego kutasa. Mimo iż posuwał Ją palcami to nadal była bardzo ciasna, nie dziwiło go to – jego męskość była ogromna, a ta suczka, która przed nim leżała, była zbyt młoda, żeby ktoś porządnie ją przeruchał przed Nim.

Chwycił Jej drobne bioderka i zaczął wpychać go do końca, czuł jak przechodzą przez Nią dreszcze, ale nie przeszkadzało mu to. Kiedy mógł już ruszać penisem bardziej swobodnie, przyśpieszył i zaczął posuwać Ją rytmicznie i szybko.

Czuła się jak zero – nie chciała, żeby tak to wyglądało. Często prowokowała chłopców, ale z sexem chciała poczekać jeszcze parę lat. Jego członek rozpychał Ją tak mocno, że nie mogła się ruszyć. Było Jej niewygodnie, bardzo Ją bolało i czuła się upokorzona jak nigdy. Spojrzała na swoją przyjaciółkę i widząc, że nie próbuje nawet uciec zrobiło się Jej jeszcze gorzej. "Czemu ona nie wstanie i nie ucieknie? Przecież jak sobie o Niej przypomni to na pewno będzie Ją dalej męczył”. Kinga pojękiwała cicho przy każdym pchnięciu – czuła na swoich pośladkach jego jądra. Dyszał nad Nią z podniecenia, a ona zacisnęła pięści i czekała, aż skończy.  

Mateusz czuł, że niedługo dojdzie, ale postanowił, że zanim to się stanie to zrobi coś jeszcze tej małej zdzirze. Wsunął dłonie pod Jej brzuszek i zjechał nimi niżej odnajdując Jej cipkę. Wbił w Nią dwa palce i zaczął nimi poruszać jak oszalały.

-Nie błagam, przestań, tylko nie to, proszę – zaczęła błagać swojego oprawcę, chociaż w głębi duszy wiedziała, że to i tak niczego nie zmieni. Czuła jak Jej myszka zaczyna pulsować, wierciła się bo teraz nie mogła już leżeć nieruchomo. Była gwałcona w obie dziurki – nawet nie wiedziała, że może zrobić Jej coś takiego. Czuła, że opada z sił i nie będzie w stanie już nic mu zrobić. Tymczasem Mateusz czuł jak Jej cipka robi się wilgotna, dodało mu to jakby energii bo zaczął posuwać Ją jeszcze szybciej. Co rusz było słychać charakterystyczne mlaśnięcie gdy jego jądra obijały się o Jej delikatne pośladki.

Po kilku pchnięciach poczuł, że dłużej nie utrzyma ładunku i musi w Nią strzelić. Pchnął Ją jeszcze brutalniej i doszedł zalewając Jej tyłek. Kinga poczuła jak coś ciepłego zalewa Jej dziurkę, po chwili to coś zaczęło spływać po Jej pośladkach i udach. "Co on mi zrobił? Co to jest?” takie pytania pojawiły się w Jej głowie, ale nie miała odwagi zapytać go o to. Domyślała się, że mu dobrze, bo zaczął jęczeć z rozkoszy i posuwał Ją znacznie wolniej.

Mateusz czuł się jak nowo narodzony – już dawno nie miał okazji posuwać dziewczyny, a tym bardziej takiej młodej. Zacisnął palce na Jej cipce i wbił w Nią trzy palce, posunął Ją nimi kilka razy, ale czując, że i tak nie doprowadzi Jej do orgazmu postanowił dać sobie spokój – najważniejsze, że on doszedł. Wyjął z Niej palce, a także penisa i wytarł go w Jej plecy bo resztki spermy nadal z niego spływały. Dał Jej jeszcze mocnego klapsa i szepnął do ucha:

-Niezła z Ciebie suka, było lepiej niż myślałem – potem przejechał swoim kutasem po Jej policzku i wargach i postanowił dać Jej spokój. Miała już dość jak na dziś, widział, że nie jest w stanie się ruszyć.

Kinga czuła, że jest rozerwana – ten dziwny płyn, które po niej spływał powoli zasychał, ale nie to było Jej największym problemem. Jej myszka pulsowała z bólu, a tyłek bolał Ją tak mocno, że nie wiedziała jak wstanie. I na dodatek była przerażona inną myślą – zrobił to, rozdziewiczył Ją i na dodatek brał Ją jakby była suką, a nie dziewczyną.  

Napastnik odwrócił się w stronę Sandry, która leżała tam gdzie Ją zostawił. "Nawet nie próbowała uciec – głupia dziewucha. Ta druga była lepsza, nie dość, że waleczna to jeszcze miała cudowny tyłek.” Podszedł do Sandry i wziął Ją na ręce, nawet nie próbowała się szarpać. Zaniósł Ją do koleżanki i rzucił na ziemię jak worek kartofli.
  
-Moje biedne dziewczynki – powiedział ironicznym tonem – pamiętajcie, że jak się przychodzi do lasu to trzeba być ostrożnym, bo zawsze można spotkać kogoś kto będzie chciał się z Wami pobawić.

-Pierdole Cię – wyszeptała Kinga ze złością w głosie.

-Tak właściwie to ja wypierdoliłem Ciebie suczko – powiedział i przewrócił Kingę na plecy – szkoda, że nadal jesteś niegrzeczna.

Wziął w dłonie pasek i jego końcem uderzył dziewczynę w lekko wilgotną cipkę. Zawyła z bólu i aż wygięła się w łuk, Jej dłonie powędrowały między nogi, żeby ochronić kobiecość przed następnym uderzeniem. Mateusz podszedł do Sylwii, która leżała teraz na brzuszku i uderzył Ją paskiem w tyłek. Krzyknęła, ale nie miała siły, żeby się zasłaniać.

-To na pamiątkę – powiedział patrząc jak Jej pośladek robi się czerwony - byłaś grzeczna, więc skończę na jednym uderzeniu.

Przewrócił Sandrę na plecy, a następnie zrzucił Kingę z pnia i chwycił Ją za włosy. Pomógł Jej wstać, a potem rzucił Ją na Sandrę w taki sposób, że leżały w pozycji 69. Podniósł z ziemi swoje spodnie, po czym wyjął z nich telefon.

-Ja też muszę mieć jakąś pamiątkę – powiedział i zrobił im zdjęcie – jak komuś powiecie co tu zaszło to Wasze zdjęcie będzie w necie.

Podszedł jeszcze do dziewczyn i kładąc rękę na pośladku Kingi wyszeptał:

-Było fajnie mała, mam nadzieję, że kiedyś to powtórzymy – dał Jej klapsa i zaczął się ubierać, a potem oddalił się w stronę najbliższych drzew.

KONIEC

To już ostatnia część mojej historii. Mam nadzieję, że się Wam spodoba, a nawet sprawi, że będziecie troszkę podnieceni – w końcu taki jest jego cel. Piszcie w komentarzach co myślicie o ostatniej części i dajcie mi znać czy mam tworzyć coś podobnego.

mathias136

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1603 słów i 8678 znaków.

15 komentarzy

 
  • Podusia

    :sciana:

  • wikax

    twoje opowiadania jest jednym z najgorszych które czytałam , jest poprostu dla mnie za wulgarne . Nie jest one w moim stylu i chyba nie będę kontynuowała dalszego czytania .

  • mychaxxx

    Super tekst pisz więcej to mn nawet chciało mi się płakać xd

  • Madzia458

    zgadzam się z wami... s****syn gwałciciel powinien na długie lata nie wychodzić za kratki fujjj za takie coś... :sciana:

  • Nooooole

    Przeczytałem wszystkie 4 cześci i uważam że ta ostatnia była najlepsza. Szkoda że nie ma więcej cześci tego ale mam nadzieję że rozpoczniesz jakieś inne opowiadania o tej tematyce.

  • Kamil17

    Zgadzam sie z Kamila to chore, tego s****la powinni murzyni wy****c i spuscic mu porządny w****, a na koniec skopać mu jaja przywiązać do drzewa wysmarować mu ****a mlekiem i dopuścić do niego glodnego cielaka. Ciekawe  ile spermy by z niego wydoil

  • żałosne

    Ja pier... to w końcu sandra, czy sylwia? Nawet imiona pomyliłeś

  • midasik11

    Naprawdę fajne opowiadanie, masz talent. Liczę na kolejne opowiadania.

  • ja

    Zgadzam sie z kamilą i punkhead, to jest chore. Mogłeś odrazu gwałciciela nazwać mariusz trynkiewicz.... Po****...

  • punkhead

    @kamila zgadzam sie z tobą

  • zapinek

    Zdecydowanie najleprza ze wszystkich

  • Motocyklistka123

    Najlepsza część ze wszystkich chociaż nie nawidzę gwałtu ale piszesz genialnie  :bravo:

  • Niewiadomy

    Miałem nadzieje że zabijesz tego ****a :( Ale morze być. Zgadzam się z Nela. Mnie tematyka gwałtu nie jara ale gratuluje odważnego pomysłu.      :smile:

  • Coori

    Zdecydowanie nienawidzę gwałtu, ale muszę przyznać rację @Nela ;)

  • punkhead

    Żałosne ścierwo p****one zboczenie jakim jest gwałt nienawidzę tego  :crazy: