W poniedziałek 3 grudnia ruszyłem rano do sądu , złożyłem wniosek o wpis do księgi wieczystej i wróciłem do Świdnika, zaliczyłem spółdzielnia mieszkaniowa, wpisali mnie jako właściciela ,potem umowa z gazownią i energetyką ,na koniec wydział komunikacji, wylądowałem w domu po 13,głodny jak pies, w Lublinie na targu na Podzamczu kupiłem drożdżówki, to teraz zjadłem, za godzinę przyjdą dziewczyny, będą robić rewolucje , zacząłem od szafy, wyciągałem płaszcze po kolei , sprawdzałem kieszenie, były chusteczki do nosa ,jakieś drobne monety ,wisiał jeden płaszcz, granatowy jeszcze w foliowym worku, mniejszy niż pozostałe, obejrzałem dokładnie, był jeszcze z metką, ładny sukienny zwężający się w pasie, z paskiem, odwiesiłem z powrotem,
- Komuś dam, fajny prezent, powywalałem bluzki, sweterki i na podłodze zrobiła się duża kupa szmat, pościel, ręczniki firany, zasłony nie ruszałem, niech dziewczyny to przejrzą, po 14 przyszły obie, przywitały się jak z kochankiem ,
- Jadłeś obiad-spytała Kasia,
- Jadłem -
- Gdzie ?-
- U Asi wczoraj-zaśmiałem się
Opowiedziałem że wszystko załatwiłem,
- Dobra ,Aśka idź zrób obiad, a my to popakujemy do worków i na śmietnik,
Pewnie chce się pozbyć Asi i chce się walić - pomyślałem. Ale się pomyliłem, Kasia jak na herszta naszej bandy przystało zabrała się do przebierania pościeli, ja pakowałem do worków,
-Antek -zawołała -cos znalazłam - album ze zdjęciami
Podszedłem , duży brązowy album ze zdjęciami, Haliny z dziećmi jak były małe , nastoletnie, z mężem
-Co z tym zrobisz? -
- Wyślę do Gdańska -
Pokazałem jej płaszcz,
-Piękny,
-Myślisz że będzie dobry na Asię?
- Na pewno ale jej nie dawaj, będzie Magda, to może będzie dobry na nią, Asia ma tyle tego że nie potrzebuje-
- Matka- pomyślałem -na matkę będzie dobry ,
Poszliśmy do Asi, po obiedzie dalszy ciąg wyrzucania, zrobiło się pusto w szafkach, ja kursowałem z workami do śmietnika,
-Wiesz Antek , trzeba zrobić tu malowanie,
-Przed świętami?
-Tak, zobaczymy co jutro załatwimy ,pójdziesz do Róży po dalsze chorobowe, skoro chce Ci dać, to bierz, zrobisz ,malowanie, będzie to wyglądało na dom ,teraz jest tu smutno, znam tych Wieśków, wiesz co wożą węgiel, przyjadą za parę złotych wywiozą te meble, mniejszy pokój będzie pusty, można będzie od niego zacząć, jak jutro załatwimy meble to się od razu wstawi, parkiety są nie dawno cyklinowanie bo są piękne , przejrzeliśmy kołdry ,były da wyrzucenia ,
-Kupimy nowe, tu szyją kołdry z pierza, tam zamówimy i poduszki, nie będziesz spał na starych, te poduszki damy tam gdzie szyją, wyczyszczą pierze i będziesz miał jak nowe,
Tak zleciało do późnego wieczora, kołdry miałem w śmietniku więc poszedłem spać do Kasi, rano poszedłem po samochód, pojechaliśmy do Asi na śniadanie. Po śniadaniu pojechaliśmy zamówić kołdry i zawieźliśmy poduszki, zapłaciłem zaliczkę i pojechaliśmy do Lublina, tam zgodnie z tym co mówiła Kasia ,kierownik pan Miecio jakby zobaczył ducha ,był niezwykle uprzejmy, Kasia powiedziała co potrzebujemy, ale łózko do sypialni ,nocne szafki szafa miały dojechać w piątek, Kasia uparła się na białe ale były by za 3 miesiące, wiec razem z sypialnią pan Miecio obiecał że dojedzie farba do pomalowania, , Z kanapą i fotelami było gorzej , Kasia grymasiła to brzydkie, te za ciemne, aż spocony pan kierownik zaprosił nas do biura i wreszcie Kasia wybrała z katalogu piękny jasny zestaw, tapicerowanych mebli, wysokie oparcia, jasnokremowy tapicerka z beżowym wzorem,, kierownik wyjął jakiś koniak, polał ,ja kierowca nie piłem ,wypili po jednym, po drugim Asia dostała rumieńców, zestaw miał być na początku stycznia ,Kasia zareagowała natychmiast,
-Mieciu ,mój chrześniak dostał od rodziny mieszkanie i w święta wszyscy i niego się spotkamy ,jak to będzie wyglądało ,pusty salon, Kasia polała sama panu kierunkowi i sobie ,wypili,
-Mieciu postaraj się, dam Ci mój nr telefonu i zadzwonisz do mnie jak będą mieli przywieźć,
Ten nr. telefonu przesądził sprawę, chwycił za telefon i zaczął wydzwaniać po różnych sklepach, za którymś razem gęba mu się uśmiechnęła , zakrył ręką słuchawkę -jest taki zestaw w Leżajsku,-dogadał się ,przywiozą w piątek tu a po niedzieli do mnie,
-Teraz podlicz nas kochany- zwróciła się do Pana Miecia,
Pan Mietek liczył i wyszło mi 75 tysięcy,
- Mieciu zrób coś z tą ceną -przymilała się Kasia,
Miecio, pociągnął łyk koniaku ,
-Wiecie ,ceny są urzędowe..
-Mieciu nie rozmawiaj ze mną jak z Kowalską z Kłaja ,możesz dużo, znamy się nie od dzisiaj, to o czym rozmawiamy w tym biurze w tym biurze zostanie..
Pan Miecio drapał się po głowie
- Chyba że to puścimy jako wybrakowany ,uszkodzony towar, to wtedy ..mogę sprzedać jako nie pełnosprawny , będzie trochę pisania, komisję trzeba zwołać, muszę gębę temu w Leżajsku czymś zamknąć
- Wiedziałam że jesteś dobry człowiek, policz to dobrze ...
- Policzył ,z transportem 28 tyś.
Wypisał kwity,
-Trzeba zapłacić w kasie,
Kasia wyjęła portfel ,odliczyła 14 banknotów po 2 tyś.
-Dała Asi ,idziecie zapłacić, i zaczekajcie w samochodzie, wyszliśmy, zapłaciliśmy ,poszliśmy do samochodu ,Asia przywarła do mnie ,całowała chwilę -
-Widziałeś na do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, z 75 do 28 tyś, Kasia jest genialna ,jak pięknie go podeszła ,robiła z nim co chciała,
- Wolę być jej kochankiem niż wrogiem -zaśmiałem się, po kilkunastu minutach przyszła nasza bohaterka,
- Jedź Antoś
- Nie będzie miał problemów, jak jaka kontrola wpadnie-
- Antoś kto go będzie kontrolował jak on ma w kieszeni wszystkich, księży , prokuratorów, milicjantów ,a oni wszyscy potrzebują mebli, to cwaniak, stary kurwiarz, i łapówkarz ,jednej rzeczy się boi, żony, ważne że mamy to co chcieliśmy, dostał 10 tyś.do łapy ale masz piękne meble, jak je zobaczę to będę Ci zazdrościć,
- Kasia jesteś niesamowita,
- Znam gnoja, ślini się na mój widok-powiedziała to z niechęcią do Miecia -
- Asiu wypada po 19 tyś.na głowę,
- Chwila ,ja to mogę zapłacić sam,
- Kochany, chyba coś ustaliliśmy wczoraj,
- Dobrze to koszty dzielimy na 3 -powiedziałem, wychodzi po 13 tyś i będzie sprawiedliwie ,
- Dobrze, tysiąc odstaje to idziemy do knajpy na dobry obiad,
I tak leciał dzień za dniem, kupiłem farbę pomalowałem sypialnię.
Przyjechały dwa Wieśki zabrali tapczan , segment z mniejszego pokoju, wersalkę i fotele ,
- Ile się panom należy -zapytała Kasia,
- Co Pani kierowniczka uważa -Kasia dała im tysiąc,
- To za dużo ,my to sprzedamy i też zarobimy - odezwał się starszy Wiesiek,
- Dziękujemy i polecamy się pamięci
Malowałem ,po południu przychodziły dziewczyny, myły , sprzątały w piątek przyjechały meble do sypialni, ciemne bardzo ale przywieźli obiecana farbę do mebli, tego dnia malowaliśmy z Kasią do późnej nocy, śmierdziało w domu jak diabli, otworzyłem okno w sypialni ,zamknąłem drzwi , i tak spałem i Kasi, w niedzielę nie było już tego zapachu a mebelki były piękne, białoperłowe, została mi do malowania tylko kuchnia ,mieszkanie pomalowałem na biało, W poniedziałek, zacząłem malować kuchnie , miałem gotowe dwie ściany i sufit, kiedy ktoś zadzwonił do drzwi, poszedłem, otworzyłem, za drzwiami stała Pani Danuta, kierowniczka hotelu, zaprosiłem do środka,
Przeprosiłem za bałagan,
- Co za gość, coś się stało?
- Nie ,dostałeś list , przyniosłam,
- Dziękuję ,
- Zimno dziś, poczęstujesz mnie kawą?
- Oczywiście, trochę nie bardzo jest gdzie usiąść ale proszę do pokoju, miałem stół z kuchni i krzesła, proszę usiąść, ja zrobię kawę, poszedłem do kuchni, wstawiłem wodę, weszła do kuchni,
- No to na święta będzie ślicznie, zawsze marzyłam o pomalowanym mieszkaniu na biało,
- Ja pomalowałem na biało, bo kolorami nie umiem malować, przyniosłem kawę,
- Dobrze że Pani przyszła ,zrobię sobie przerwę, od 7 bez przerwy maluje
- Widzę że kończysz już, mebli nie masz ?
- Za kilka dni przyjedzie kanapa i fotele, sypialnia już gotowa,
- Mogę zobaczyć?
Otworzyłem sypialnie,
- Jestem pod wrażeniem, śliczne łóżko, duże, masz z kim spać -
-No jeszcze nie bardzo
- Taki ładny, przystojny chłopak śpi sam?
- Jakoś nie mam szczęścia, trudno kogoś dobrego znaleźć,
- No nie żartuj -stuknęła mnie w rękę - pewnie nie możesz się opędzić od dziewczyn, Nawet taka stara baba jak ja chętnie bym Ciebie podrywała- śmiała
się
- Pani jest śliczna kobietą, zawsze jak widziałem Panią w hotelu to się zachwycałem,
- No proszę ,pamiętam jak przyszedłeś do hotelu, taki chłopiec a teraz wyrósł mężczyzna i to jeszcze, się jak komplementować starą babę
- Nie jedna nastolatka pewnie zazdrości Pani urody i figury,
- Tylko tyle? mi zazdroszczą-
- Przez grzeczność nie wymieniłem wszystkiego
- To wymień resztę -przechyliła do w moją stronę i położyła dłoń na mojej ,
- Ma pani idealne piersi i śliczną pupę
- Och, myślałam że się nie odważysz,
- Chciała Pani to powiedziałem
- Wypijemy brudzia, nie chce słuchać, ja mi mówisz Pani
- Kawą?-zdziwiłem się
- Antek w bruderszafcie nie chodzi o to czym się pije ale chodzi o pocałunek,
Skrzyżowaliśmy ręce i wypiliśmy po łyku kawy, pocałowała mnie w usta,
-Danka- i przywarła na dłużej, czułem język który szukał mojego, języki spotkały się, rozpoczęły taniec który sprawił że mój śpiący do tej pory kutas zaczął się budzić
Oderwaliśmy się od siebie
-Całujesz tak że żal się odrywać -
- To nie odrywaj się -
Objęła mnie za szyję
- Uważaj ,mam po chlapaną koszule farbą,- miała białą bluzkę z długim rękawem,
- To może zdejmę - zapytała
- Spodnie masz ciemne a farba biała, też warto zdjąć,
Rozpinała guziki patrząc mi w oczy, odwiesiła na oparciu krzesła, miała piękne ,jędrne i duże piersi które miały ochotę wyskoczyć z biustonosza, rozpinała spodnie i powoli ściągnęła, jedna potem, druga nogawkę starannie odłożyła na krześle, wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do sypialni,
-Nie rozbierasz się ?-
Wyszedłem do łazienki rozebrałem się do naga i że stojącym fiutem wszedłem do sypialni,
Oczy Danki mówiły wszystko, nie mogła oderwać oczu
-Czy...czy ...to się zmieści
-Najłatwiej jest się przekonać,-przewróciła się na materac ,pociągnęła mnie na siebie całowaliśmy się ,Danka całowała subtelnie ,decydowała kiedy wsunąć mi język i kiedy pociągnąć mój, rozkoszowała się
pocałunkiem ,lekko ruszała biodrami układała penisa na wzgórku łonowym, wtedy podniosła i zaplotła nogi na plecach, poczułem ciepłe ,mokre majtki na penisie,
-Rozbierz mnie - szepnęła
Podniosła się lekko na łokciach, rozpiąłem haftki, zdjąłem biustonosz, piersi nie rozjechały się jak się spodziewałem, stały ,były jędrne, najpiękniejsze cycki jakie miałem w łóżku , pocałowałem obydwa sutki i całując ciało zszedłem niżej do majtek, powoli ściągałem majtki całując nowo odkrywane ciało, zdjąłem majtki ,była gładki wygolona , żadnego włoska ,całując wzgórek łonowy czułem słodki zapach cipki, dotknąłem językiem zamkniętej jeszcze cipki
-Nie... jestem nie świeża -
Ale czułem się się jak samiec który wyczuł ruje u samicy, językiem rozchyliłem cipkę , zaczepiłem o łechtaczkę, drgnęła, rozchyliła trochę nogi miałem dostęp do jej kobiecości, delektowałem się zapachem i smakiem, czegoś takiego nie doświadczyłem z żadna kobietą, zaczęła drżeć, przestałem lizać , zająłem się piersiami , cudowne, wrażliwe, sprężyste ,była coraz bliżej ,przystawiłem penisa do cipki otworzyła oczy
-Trochę się boję
- Będę delikatny ,zabezpieczasz się ?
- Nie, musisz uważać -
Przycisnąłem lekko wsunął się odrobinę, patrzyła na mnie dużymi oczami ,po milimetrze wchodziłem w nią, szybko oddychała, twarz i piersi robiły się różowe, im głębiej wchodziłem w nią to mocniej przyciskała mnie do siebie, na czole malutkie kropelki potu, byłem w połowie kiedy poczułem że doszedłem do końca pochwy, Danusia ciężko oddychała ale wpatrywała się we mnie, wycofałem połowę i powoli zacząłem posuwać delikatnie i krótkimi ruchami, dygotała pode mną ,przyciągnęła moją głowa do siebie, wsadziła mi język i dostała orgazmu dygotała, sapała przez nos, jej orgazm się nie kończył, trwało to i trwało
-Dokończ ....we...mnie
Przestałem się ruszać, powoli wyciągnąłem,
leżeliśmy przytuleni, ciągle mnie przytulała, nie chciała zakończyć tego aktu,
Usiedliśmy, nie widziała co powiedzieć
-Danusiu masz idealne ciało, patrzyłem na jej duże sterczące piersi ,
Spojrzała na mnie ,
- to było niesamowite, zwykle mam problem by mieć orgazm a tu było spełnienie ,dobrze że mnie nie posłuchałeś, mogłabym narobić sobie problemów, ubrała się dokończyliśmy kawę,
- Muszę iść , jestem w pracy powiedziałam że wychodzę do urzędu, chciałabym jeszcze się spotkać, będę miała więcej czasu.
- Ja też , bardzo, tylko nie mam telefonu ,nie zawsze jestem w domu.
- To jak się umówimy ?
- Wiem wrzuć mi do skrzynki na listy kartkę ,napisz mi tylko dzień i godzinę, tak dzień wcześniej, ubrała się ,pocałowała w usta i wyszła,
Sięgnąłem po papierosa , zapaliłem. Co to było ? robię postępy ,rucham coraz młodsze, żadna kobieta nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, wyjątkowe ciało ,piersi cipka wygolona i młoda kobieta ile ma lat 32?nie mogłem wyjść z podziwu, zerknąłem na zegarek 13,muszę to skończyć to malowanie, dziewczyny połowę gratów z kuchni wywaliły i dziś do kończą myć kuchnie ,dostałem takiego przyspieszenia że w pół godziny byłem gotowy, myślałem o Danucie, kobieta jak laleczka, ciało jak modelka, przychodzi do mnie i prowokuje do seksu, nie wiedziałem co o tym myśleć,
Czy jestem tak atrakcyjny czy baby poczta pantoflową przekazują sobie informacje że jest że w Świdniku jest pajac z dużym chujem, miałem ochotę na bzykanie, jaja mi się zagotowały jak dmuchałem Danutę,
Otworzyłem list ,kopalnia zaprasza mnie 7stycznia,do działu kadr, mam mieć ze sobą świadectwo pracy, dowód, książeczka wojskowa,
Minęło kilka dni ,mieszkanie czekało na meble do salonu, wszystko wymalowane, wymyte, kołdry i poduszki odebrane,
Przyjechały meble, były piękne, jednak Kasia miała gust, mieszkanie zmieniło się nie do poznania , dziewczyny zajęły się firanami, było to moje gniazdko, jak radziła Halina, odstawiłem samochód do warsztatu, powymieniał co trzeba, można było czekać na święta i na przyjazd siostry,14grudnia Kasia mnie zarejestrowała do lekarki, postanowiłem że już nie wrócę do pracy, złożyłem podanie o zwolnienie i tu powstał problem, przedłużyli mi okres wypowiedzenia do 8 miesięcy, ktoś mi podpowiedział bym dostarczył zaświadczenie z gminy że rodzice mają gospodarstwo i ja je przejmuje, pojechałem do gminy załatwiłem i z dniem 31 grudnia będę zwolniony, przy okazji wizyty w gminie wymeldowałem się z domu rodzinnego i zameldowałem się w Świdniku,
-Siedziałem pod gabinetem do lekarki ,z sąsiedniego gabinetu wyszła .... Dorota
- Cześć Antoś-ucieszyła się -do mnie czekasz ?
- Żałuję ale do gabinetu obok,
- Jak wyjdziesz to wejdź do mnie ,
- Jasne, tylko dużo ludzi do Pani
- Nie szkodzi, jak pacjent wyjdzie to wejdź,
- Wszedłem do swojej lekarki zerknęła do kartoteki,
- Pani Agato, proszę wypisać chorobowe do końca roku i przejść do kierownika by podpisał,
- Pielęgniarka wyszła
- Antek ,muszę z Tobą porozmawiać,
- Jestem ,słucham Pani doktor
- Nie tu , zaproś mnie na kawę
- U mnie w domu czy kawiarni?
- Zerknęła gdzie mieszkam,
- I Ciebie, kończę za godzinę, to przyjdę, a teraz chociaż rozbierz się do pasa ,musi ta wizyta wyglądać wiarygodnie,
- Wyszedłem, z chorobowym, usiadłem i czekałem aż wyjdzie pacjent od Doroty ,w końcu wylazła jakąś babka, wszedłem,
- Aniu, zrobi mi Pani kawę ?- zwróciła się pielęgniarki, wyszła Dorota podeszła do mnie i przywarła do moich ust,
- Nie mogę sobie poradzić, muszę się z Tobą spotkać,
- Jutro ,od rana będę czekał... pocałowała ,
- Zmykaj,- klęknęła mnie w tyłek,-jutro koło 11.
Pogadałem z Kasią, zaniosłem zwolnienie na wydział i wróciłem do domu ,zaraz przyjdzie 68 letnia amatorka dużego kutasa, jak się postaram to wyrucham cały personel, tej przychodni , naszykowałem ciastka, zmieliłem kawę i czekam na dzwonek i drzwi,
Przyszła ,rozebrała płaszcz, odwiesiłem na wieszak, zdjęła kozaki , całkiem do rzeczy babeczka, spory biust ,lekko odstający brzuszek, na twarzy trochę zmarszczek,
zrobiłem kawę,
- Piękne mieszkanie , gustownie urządzone, widać kobiecą rękę, Stasia ci pomaga ?
- Tak ,ja bym sam zostawił tak jak kupiłem,
- Tak, mężczyźni nie mają wyobraźni do zadbania i urządzenia domu,
- Widocznie mają inne argumenty -zaśmiałem się
- Tak , szczególnie jeden,
ale po co tu przyszłam ,Stasia mi mówiła za masz problem, zorientowałam się temacie i nie robią operacji by go skrócić, powinieneś raczej się cieszyć że masz coś czym interesują się kobiety, bo z tego co mówiła Stasia ,to naprawdę masz powód do dumy i ponoć umiesz dobrze nim się posługiwać - zaśmiała się
-I Pani przyszła się o tym przekonać - zapytałem też śmiejąc się
Popatrzyła na mnie,
- Wiesz ile mam lat?
- Nie ,
- Zaraz będę miała 69 ,po pierwsze, młody chłopak i staruszka ,po drugie moje narządy już nie funkcjonują tak jak trzeba,
- Przepraszam Panią, głupio się odezwałem
- Nie masz za co przepraszać, jak się o Tobie dowiedziałam, to myślisz że mnie to nie zainteresowało ,jak każdy człowiek mam swoje potrzeby i pragnienia ,głowa by chciała, ale reszta już poddała się wiekowi,
- Ależ Pani jest całkiem atrakcyjną kobietą,
- Po czym tak twierdzisz?
- No ,śliczna buzia, spory biust, siedzieć na Pani na czym
Zaśmiała się,
-Miły jesteś, buzia ładna to była ,cycki gdyby nie biustonosz to by sięgały do pępka, a tyłek urósł od słodkiego, ale głowa mnie do Ciebie przyprowadziła ,jedyna sprawna część która jeszcze dobrze działa
- I co ta głowa mówi?
- A głową od jakiegoś czasu mówi - idź babo zobacz co on tam ma, może to być ostatni członek w Twoim życiu, nie licząc członków partii -śmiała się,-jak wiesz nie mam i nie miałem męża, wiesz dlaczego?-
- Nie mam pojęcia,
- Nie spotkałam mężczyzny który by mi dał rozkosz w łóżku, Studiowałam w Wilnie przed wojną, byłam w bursie i z innymi studentami chodziłam do łóżka, miałam duże potrzeby ale było tak że kończyli przede mną, nigdy nie spotkałam faceta który by mnie zadowolił,
- To prawie nie możliwe co Pani mówi,
- Ale tak było ,na co mi chłop któremu będę gotować jedzenie i prać ubranie a on wejdzie i zejdzie zostawiając mnie rozpaloną,
- Kurczę, facet ma jeszcze palce i język, jak sobie Pani radziła z tym?
- Dziś troszkę mężczyźni są bardziej otwarci i wiedzą że tak można, trochę się wyedukowali, kiedyś to było po bożemu i pod pierzyną
- Chyba nie, człowiek odczuwa potrzebę pobawić się piersiami i wsadzić usta między nogi i poczuć smak i zapach kobiecego łona, druga rzecz kobieta powinna mówić czego oczekuje.
Patrzyła na mnie
- Wiesz mam ochotę Ciebie pocałować .
- Co Panią powstrzymuje?
- Twój wiek i moje stare ciało
Wstałem podszedłem i pocałowałem mocno, wysunąłem język ,zmusiłem ją do rozchylenia ust, całowałem z minutę, usiadłem
- Mnie wiek Pani nie powstrzymał wcale.
- Może nie mów mi Pani, tak dziwnie to wygląda, całujesz i mówisz Pani,
Była lekko speszona, nie wiedziała co powiedzieć, co zrobić.
Wziąłem ją za rękę i zaprowadziłem na kanapę, nie opierała się, usiadłem i posadziłem ją sobie na kolana, patrzyła z zaciekawieniem, pocałowałem ,językiem przejechałem po ustach, raz, drugi piąty, objęła mnie za szyję,
-Na pewno chcesz się ze mną kochać ? - Zapytała patrząc mi w oczy
-Jeśli Ty tego też chcesz
- Nie przeszkadza Ci mój wiek, zmarszczki?
- Wziąłem jej rękę przyłożyłem do brzucha,
- Czujesz? Gdyby mi coś u Ciebie przeszkadzało to by tego nie było
Dotknęła sama ,czuła twardego kutasa,
- Jest bardzo duży i gruby nie wejdzie we mnie ,
- Nie chcesz się przekonać?
- Boję się ,nie chce narobić sobie problemów, usiadła przy stole,
- Chyba przeceniłam ,swoją odwagę, przepraszam pójdę już, wstała, ubrała się,
- Nie mój mi tego za złe, 10 lat nie byłam z mężczyzną, pocałowała mnie policzek i wyszła,
Co to było ? myślałem, przestraszyła się kutasa, umyłem szklanki,
mała strata ,jutro będzie Dorota, to jest świetna kobieta
Dzwonek do drzwi,
Otwieram
Weszła
-Wróciłaś jednak
-Zachowałam się jak rozkapryszoną gęś,
-Rozbierz się, zrobić Ci coś do picia ?
- Może herbatę... poszedłem do kuchni, przytuliła się do pleców, czułem twardy biustonosz na plecach , wstawiłem wodę,
- Obróciłem się przywarłem do ust, teraz całowała odważniej , położyłem ręką na dole pleców, przycisnąłem do siebie czuła na brzuchu coś twardego, rękę wsunąłem pod bluzkę, głaskałem plecy, łopatki, miałem ochotę rozpiąć jej biustonosz ale bałem się że ucieknie, zagwizdał czajnik, zalałem herbatę, usiadłem w fotelu, posadziłem ja na kolanach,
- Ciężka jestem
Całowałem dalej ,już była śmielsza, głaskała, mnie po twarzy ,po włosach,
-Wiesz czemu wyszłam ?
Bo bałam się Twojej reakcji na moje ciało, nie mam jędrnego ciała tu i ówdzie mi obwisło,
-Słuchaj Różyczko, zaraz Ci udowodnię jak mi to przeszkadza
Gładziłem po plecach, rozpiąłem stanik, podciągnąłem z przodu bluzkę, zadarłem do góry razem z biustonoszem, cycki spadły na dół, były mocno obwisłe, ręką podniosłem do góry ,chwyciłem sutek ustami i ssałem, były wiotkie i miękkie, weszła do ust brodawka z kawałkiem cycka ,nie musiałem przetrzymywać brodawki ustami ,siedziała głęboko w buzi, ssałem, pieściłem językiem brodawkę i sprawiło mi to diabelną przyjemność, miękkie piersi były milutkie w dotyku, zająłem się drugą, pieściłem długo,
-Mam dalej udowadniać?
-Tak- powiedziała zdyszanym głosem,
delikatnie położyłem na plecach
-Nie uciekniesz mi? pocałowałem,
-Teraz już nie ,
Rozpiąłem spodnie delikatnie zdjąłem ,została w majtkach, patrzyła na mnie jakby zdziwiona, na majtkach maleńka mokra kropka,
-A jednak trochę się podnieca -stwierdziłem
Całowałem jej uda od kolan do pachwiny, nie spieszyłem się ,jedną nogą druga , czułem zapach cipki , mniej intensywny ,ale mała plamka na majtkach się powiększyła, całowałem brzuch ,i powoli ściągałem majtki pomogła mi ,wyjmując nogę ,zobaczyłem cipkę, bardzo różowa, włoski częściowo siwe, delikatne, polizałem łechtaczkę, drgnęła,
-Aha ,działa-przeleciało przez myśl, dokładnie ale delikatnie lizałem, dawałem dużo śliny, językiem wpychałem do dziurki ,tak dziurki, była tak mała że mój kutas na pewno tu się nie zmieści,
-Musze jej zrobić dobrze językiem,- myślałem szybko ,inaczej będzie wstyd
Lizałem dalej ,coraz bardziej oddychała głośno, włożyłem palec delikatnie poruszyła biodrami,, włożyłem drugi wszedł z trudem, delikatnie głaskała mnie po głowie, podciągnęła nogi zgięła w kołach rozchyliła mocno ,z cipki zaczęło cieknąć , nie wiedziałem czy jej soki czy moja ślina
- Chodź do mnie -powiedziała zmienionym głosem ,twarz była różowa, ukląkłem przy niej przycisnęła mnie do swoich ust, całowała chwilę,
- Wejdź we mnie ,-chyba sama była zdziwiona co powiedziała, szybko zdjąłem spodnie, chuj sterczał w pełnym wzwodzie, miała zamknięte oczy chyba bała się patrzeć co za chwilę w nią wjedzie ,pewnie czuła strach i pożądanie, wypiłem łyk herbaty , potrzebowałem śliny , położyłem się na niej, naplułem na rękę ,wysmarowałem łeb kutasa i szybko przystawiłem do dziurki, podłożyłem ręce pod plecy ,mocno przycisnąłem do siebie,
- Chcesz tego?
Kiwnęła głową, lekko przycisnąłem, wszedł do połowy łba, wycofałem i ponownie przycisnąłem ,łeb schował się , objęła mi głowę i mocno przycisnęła do swoich ust, całowała zachłanniej niż wcześniej , czułem jej język w buzi , zacząłem ruszać na milimetry do tyłu i do przodu, wchodził po milimetrze, wszedł kilka centymetrów, patrzyłem jej w oczy róż zmienił się w jasną czerwień, oddychała coraz ciężej i szybciej, ciągnąłem i przycisnąłem mocniej wszedł głębiej , westchnęła
- Jest mi cudownie -szepnęła mi do ucha ,
Stosowałem ta taktykę i byłem coraz głębiej, już połowa siedziała w pochwie , zauważyłem że jak przestałem się ruszać ,pochwa jakby się przyklejała do fiuta , wiedziałem że jak włożę dalej to mogę go nie wyciągnąć, im dalej tym bardziej sucho, młodsze kobiety pompowały dużo śluzu ,tu go brakowało, delikatnie wyciągnąłem, wróciłem do lizania ,od razu inaczej reagowała, wpychałem językiem ślinę do dziurki, palcem rozprowadzałem po ścianach pochwy, zamoczyłem penisa i powoli wkładałem, wjechałem nie więcej jak 6,7 cm. miałem myśl by palec włożyć do tyłka ale z rocznikiem 1916 może być źle odebrane, ruchałem
ostrożnie i płytko zająłem się cyckami , wkładałem do buzi tyle ile się zmieściło ,raz jeden raz drugi ,posuwałem krótkimi ruchami i ta kombinacja zaczęła przynosić efekty, miałem swobodny dostęp do łechtaczki i zmoczywszy palce śliną, palcami drażniłem , przyśpieszyłem ,i wreszcie zaczęła dochodzić, przyspieszyłem i poczułem że jest bardziej mokro wkładałem głębiej ,im głębiej tym mocniej ,złapała mnie za szyję przycisnęła do ust i cała drżała, lekko szarpała biodrami ,uspokajała się ,patrzyła mi w oczy ,ręką głaskała moja twarz, wyszedłem z niej ..
-Zrobiłeś to , dałeś mi orgazm,
Usiedliśmy napiła się herbaty,
Patrzyła na mnie mówiła nie wiele ,
- Myślałam że skończysz we mnie,
- Skarbie ,byłaś trochę za sucha i bałem się że mogą być kłopoty, następnym razem...
- Będzie następny raz?-zapytała
- To zależy od Ciebie,
- Nie zraziłeś się do mnie?
- Nie, było dobrze ,co chciałem to osiągnąłem,
- Wiem że się starałeś, ja chyba się do tego nie nadaje,
- Wystarczy jak kupisz coś nawilżającego, nie wiem czy coś jest takiego,
- Dziękuję Ci ,popytam w aptece, nawet gdybym więcej nie przyszła to nigdy nie miałam takiego mężczyzny który cały czas myślał o kobiecie, ubrała się pożegnała się i poszła ubrałem się, siadłem w kuchni i myślałem o Róży, to bardzo nieszczęśliwa kobieta bardzo chciała ale natura jej utrudniała jak mogła , ale z facetami jest tak samo przestaje im stawać a kobieta przestaje być mokra, natura dzieli po równo, trzeba jakiś olejek czy coś śliskiego, inaczej to męka i ciekawe czy Róża przyjdzie, ale przyszła Asia,
- Chodź do mnie zjemy razem obiad,
- A Kasia?
- Kasia musi do 18 zostać w pracy, jakaś koleżanka została z chorym dzieckiem w domu i musiała ja zastąpić ,będę Ciebie miała tylko dla siebie,
- Ha . ha ,do 18 ,chyba tylko.
Poszliśmy,
- A Janek jest ?
- Ma 2 zmianę..
- O to mam się bać?-zaśmiałem się
- Tak będę Cię wykorzystywać seksualnie,
- To może wrócę do domu?
- Tylko spróbuj,- wzięła mnie pod rękę,
Doszliśmy do domu, Asia zamknęła drzwi i zamknęła mi usta pocałunkiem, miała obiad z wczoraj, odgrzała , zjedliśmy, zrobiła kawę, usiedliśmy w pokoju
-Mam straszliwą ochotę kochać się z Tobą,
- Tak ? wiesz nawet nie jestem zaskoczony ....
- Drażnisz się ze mną?
- Troszkę,
- Lubię Ciebie takiego ,mogę Ciebie o coś zapytać?
- Zawsze możesz,..
- Antoś kochał byś się zemną przy Janku ?
- Zwariowałaś do reszty?
- Nie denerwuj się ,nie musisz się zgadzać
- Asiu sama to wymyśliłaś? czy Kasia Ci pomogła?
- Janek mnie zapytał oto dawno , powiedziałam to Kasi jak byłeś z Haliną i Kasia podchwyciła i powiedziała że dobry pomysł,
- Wiesz kiedyś nazwała mnie alfonsem i widzę że robi wszystko bym nim został.
Patrzyła na mnie przestraszona,
-Przepraszam ,nie gniewaj się
-Asiu, nie gniewam się, zaskoczyłaś ,dobrze że jesteś otwarta, że mówisz, to czego potrzebujesz ,tak powinno być,
-Dziękuje ,że mnie rozumiesz,
-Janek porządny facet, lubię go , trochę przyjemności mu się należy ,tylko jak zobaczy to może być mu szkoda i się wkurzy,
-Na pewno nie
-Asiu teraz Ci coś powiem tylko nie zrozum mnie źle, nie myślałaś żeby Jankowi zrobić inaczej przyjemność..
- Próbowałam ale mu nie staje,
- Nie to miałem tego na myśli,
- A co?
- Jakby mu przyprowadzić faceta który woli ruchać facetów niż kobiety?
- Pedała? -Prawie krzyknęła
- Tak-powiedziałem spokojnie-gwarantuje że będzie
mu dobrze i może będzie miał orgazm,
- Jak mu wsadzi ? do tyłka?
- Tak,-była zszokowana ale zaczęła się zastanawiać,
- Asiu ,przyjdzie Kasia to porozmawiamy o tym
- Ale jak może mieć orgazm ja mu nie staje?
- Asiu jak mój penis siedzi w Tobie to masz orgazm ? Tak samo jest z facetem, jak ma w tyłku penisa to jest duża szansa by to osiągnął
Asia rozebrała się i kochaliśmy się aż przyszła Kasia, szybko dołączyła po 21 wykończony dotarłem do domu. Obudziłem się koło 8 ,
jak dobrze że nie trzeba iść do pracy, szczególnie takiej której się nie lubi . Poszedłem do sklepu, zrobiłem zakupy, kupiłem trochę ciasta i czekałem na moją malutką Panią doktor, do 11 sporo czasu, odkurzyłem mieszkanie, umyłem podłogi, kilka minut po 10 dzwonek do drzwi
- Dorota ? tak szybko -
Otwieram ,kurwa, stoi ta sąsiadka, odjebana jak by wyszła z kościoła,
- Witam sąsiada, przyniosłam obiecaną kawę,
- Nie przypominam sobie by mi ktoś coś obiecywał, a poza tym nie mam czasu
- Nie znajdziesz poł godziny czasu?
O kurwa ,już my są na Ty ?
- Dla Ciebie nie znajdę ani dziś ani nigdy i zamknąłem drzwi przed nosem,
- Ja pierdolę, co za tępa baba, chłop pewnie w pracy to jej cipa zaswędziała, jeszcze raz jak przyjdzie to zjebie babę z góry na dół i to tak by cała klatka słyszała,
Dzwonek do drzwi,
Teraz przegięła ,wkurwiony otworzyłem drzwi i złość w sekundzie spłynęła ,
-Dorota, wejdź proszę, co tak wcześnie?
- Śpieszyłam się do Ciebie, nie było pacjentów
to wyszłam wcześniej,
Przytuliła się ,
-Tęskniłam bardzo za Tobą,
-Rozbierz kurtkę a ja zrobię kawę, przyszła do kuchnia, -o trochę się zmieniło,
- Musiałem pomalować , było już dawno malowane i było ponuro,
- Przytuliła się ,-
- Dalej uważasz że jestem piękna ?
Patrzyłem na nią, była inna niż Asia, inna niż Kasia i wszystkie inne które przeszły przez moje łóżko albo ja przez ich, miała w sobie coś co przyciągało ,nie miała dużych cycków i tyłka jak Kasia ,ślicznej twarzy jak Asia ale miała coś co nie dawało o niej nie myśleć,
- Jesteś jeszcze piękniejsza niż wtedy kiedy Ciebie widziałem,
- Wiedziałam że tak powiesz, ale chciałam to usłyszeć
Teraz zrozumiałem, ta kobieta potrzebowała utwierdzenia w tym ,potrzebowała by ktoś jej podkreślił że jest piękna, atrakcyjna i podoba się facetom,
-Weź ciasto do pokoju a ja wezmę kawę.
-Ale tu pięknie, ślicznie to urządziłeś, śliczne meble, ten drugi pokój też zmieniłeś?
-Tak ,
-Mogę zobaczyć ?-
Otworzyłem drzwi, weszła jakby ostrożnie,
Klasnęła w ręce,
-Jak tu pięknie, jak jasno, usiadła małym tyłeczkiem na łóżku
- Ale mięciutko
Cieszyła się jak dziewczynka ,nie kobieta, to było spontaniczne,
- Wiesz chciałbym codziennie usypiać i budzić się w tym łóżku -
Włączył mi się alarm ,ta kobieta bardzo jest zaniedbana uczuciowo, potrzebuje kogoś kto to na każdym kroku będzie jej pokazywał że jest piękna i że jest kochana,
-Chodź -nie dałem jej delektować łóżkiem- kawa nam wystygnie
- Usiadła na fotelu ,pokręciła tyłkiem,
- Ale fajnie, wygodnie
Cieszyła się jak dziecko, fascynowała mnie ta kobieta, raczej kobietka
-Drugi też taki wygodny ? Wstała i usiadła mi na kolanach,
-Ten wygodniejszy - położyła ręce na moich barkach , przybliżyła się do mojej twarzy,
- Tęskniłam bardzo za Tobą ,nie mogę o niczym innym myśleć tylko ciągle myślę o Tobie, usypiam, budzę się, myślę o Tobie, w pracy ,w domu chodzę rozkojarzona,
Antoś co ja mam zrobić, jak mam żyć dalej, ?- miała twarz skupioną, poważną patrzyła mi w oczy -mówiłam że więcej tu nie przyjdę ,ale nie dałam rady, jestem słaba kobieta ,tylko przy Tobie czuje się dobrze, w domu wszystko mnie wkurza , mąż, dzieci, drę się na nich, za brudny kubek w zlewie , za nie dojedzony obiad ,za ubrania na łóżku, kiedyś znienawidzą mnie za to albo już mnie nienawidzą i nie potrafię być inna,-przytuliłem ja mocno, byłem bezradny, nie widziałem co jej powiedzieć, latałem z chujem po Świdniku i krzywdziłem ludzi ,cztery kobiety cierpią przeze mnie, jak mam kurwa żyć, co zrobić by to wszystko wyprostować, mam pretensje do matki że mnie maltretowała a co ja robię, zadaje gorsze cierpienie, spuszczała mi wpierdol, po godzinie przestało boleć a ja zadaje ból który nigdy nie ustąpi , jestem gorszy niż moi rodzice,
Dorota patrzyła na mnie, widziała moja twarz ,
-Antoś, co Ci jest ?
- Tak się zamyśliłem,
- Nie potrzebnie się otworzyłam przed Tobą, co zawracam Ci głowę moimi problemami ,
- Dorotka ,ale te problemy masz przeze mnie,
- Ty nie masz z tym nic wspólnego, ta ja się w Tobie zakochałam,
-No tak ,dobiła mnie tym wyznaniem, czemu nie jestem zaskoczony,?
- Antek nikt z nas nie jest winien, to był zbieg okoliczności, gdyby Kasia nie zadzwoniła, to bym nie poznała Ciebie, życie robi mam przeszkody które czasem udaje się pokonać czasem nie,
- Gdybym wtedy więcej się spóźnił to może być wszystko poszło inaczej,
- Choćbyś się spóźnił i 2 godziny i tak bym czekała
- Dorota i co dalej?
- Nie wiem, ale tamten dom mnie dusi ,to ja muszę coś zrobić
- Co zrobisz ?
- Jeszcze nie wiem ale muszę coś zrobić, bo zwariuję,
- Ja też nie mam pomysłu rozpacz mnie bierze,
- Chciałbyś mieć mnie zawsze przy sobie?-
- Czy ty mówisz poważnie??
- Tak ,
- A dzieci,
- Syn ma 18,córka 16lat ,za chwilę pójdą na studia ,i będę wolna,
- A mąż ?
- Maż nawet nie zauważy że mnie nie ma, od kilku lat nabrał tyle etatów w przychodniach i do tego etat w szpitalu , gromadzi fortunę, tylko nie wiem po co
- A miało być tak miło .
- I jest , jestem z Tobą, siedzę Ci na kolanach i czego chcieć więcej,
- Dorota posłuchaj, chciałabyś ze mną zamieszkać?
- Przecież wiesz,
- Wiesz ile mam lat?
- Jeżeli Tobie mój wiek nie jest przeszkodą,
- I tu w Świdniku? to małe miasto, zjedli by nas z kopytami,
Zamyśliła się,
-Tak ,to jest problem, musimy gdzieś wyjechać-
Teraz to mnie przestraszyła,
-Dorotko tylko by wyjechać to najpierw muszę spłacić to mieszkanie, czytałaś akt notarialny, mam 175 tys.do spłaty .Od nowego roku idę na kopalnie, tam dobrze płacą może przez rok, półtora spłacę ,by wyjechać to muszę to sprzedać, aby sprzedać to muszę spłacić,
- To ja pomogę Ci spłacić
- W żadnym razie ,nie będziesz moich długów spłacać,
Siedziała mi na kolanach , patrzyła figlarne w oczy , miałem zdrętwiałe, nogi ,
- Powiedz mi Antoś czy mam szanse i Ciebie, czy chciałbyś ze mną zamieszkać, jak odpowiesz to będę spokojniejsza,
- Jeśli o to chodzi to tak ,było by nam dobrze razem,
Musiałem coś zrobić bo mnie zamęczy , wziąłem ją na ręce i zaniosłem do sypialni, położyłem delikatnie na łóżku, położyłem się obok niej, przygarnąłem do siebie i zasypałem pocałunkami, tuliła się do mnie jak pisklę do kwoki, wstałem, postawiłem Dorotę na podłodze, rozpinałem jej bluzkę, rozpiąłem spodnie, zdjąłem, bluzkę spodnie, stała w majtkach i biustonoszu ,patrzyła mi w oczy, taka mała, drobniutka kruszynka , wszystko miała małe, biust, dupkę, cipkę, rozebrałem do naga ,wskoczyła pod kołdrę, rozebrałem się ,fiut był prawie twardy, przytuliliśmy się leżąc na boku kutasa wsadziła sobie między nogi, przycisnęła do cipki, obejmowała mnie ile miała siły w rękach ,jedną ręką przyciskałem do ją do siebie a drugą wolną głaskałem po plecach, głaskałem jej malutki tyłeczek. Leżeliśmy tak długo, bez słowa, tylko patrząc sobie w oczy i wtedy stało się coś innego, poczułem spokój, wszystkie wątpliwości odeszły, było mi dobrze ,nie chciałem psuć tej błogiej chwili, nie dotykałem piersi ,nie pchałem łap do cipki, to nam wystarczało .
-Jest mi dobrze-szepnęła Dorota, nie psułem tej ciszy, czułem jej piersi na klacie ,jej ciepło, czułem wilgoć na penisie z jej cipki, ale żadne z nas nie ruszyło ręką by coś zmienić, było dobrze i błogo, usnęliśmy przyklejeni do siebie, obudziłem się po kilku godzinach, Dorota spała, słuchałem jej oddechu, byliśmy spoceni, ale nie przeszkadzało mi to ,kosmyk włosów opadł na jej oko, jak najdelikatniej odsunąłem na bok ,otworzyła oczy i pierwsze to uśmiechnęła się ,
-Wiesz śniłeś mi się,- pocałowałem ,
-Jesteśmy mokrzy ,
-Idziemy do wanny-
Podkręciła głową na nie ,zbyt mi dobrze bym mu to przeszkadzało, uniosła lekko nogę ,odsunęła się do włożyła penisa do cipki , przysuwała się do mnie a penis wchodził bez problemu, nabijała się ,patrzyła na mnie ,ja na nią miała piękną twarz, tak rozanielona, wszedł cały dotykała brzuchem do mojego ruszyłem biodrami ,chwyciła za mój tyłek, przycisnęła,
- Zostań tak -powiedziała cicho,-chce by ta chwila trwała jak najdłużej,
- Ile masz czasu ? -zapytałem
- Ile tylko chcesz
Rumieniec wystąpił jej twarzy, co chwilę jakby dreszcz przeleciał przez jej malutkie ciało,
-Jestem szczęśliwa przy Tobie ,nigdy tak dobrze mi nie było jak teraz- szeptała patrząc mi w oczy - jesteś jedyny - coraz mocniej i głośniej oddychała, mówiła ciepły drżącym głosem, Czułem jak gorąca jest jej cipka, czułem lekkie skurcze mięśni pochwy ,czułem się bardzo podniecony, głaskałem na po włosach nic więcej, chciałem by przeżywała to po swojemu, tak jak chciała, czułem jej coraz mocniejsze drżenie, wiedziałem że jest blisko ale nie robiłem nic by to przyspieszyć, czułem jej coraz szybszy oddech na swojej twarzy, z jej ust wyrwał się jęk, jeden drugi potem już jęczała bez przerwy, przywarła do moich ust, językiem szukała mojego, lizała podniebienie ,szarpnęło nią raz potem już jeden wielki długi dygot, trwało to niesamowicie długo, ciągle przyciskała mnie do siebie, ani na chwilę nie zwolniła uścisku, długo trwało zanim doszła do siebie, przeżywała to po swojemu ,cichutko, jakby się wstydziła tego co przeżywa, penis był zaciśnięty w pochwie, trzymała jak swoją własność,
- Skończysz we mnie?
- Wiesz chciałbym tak zostać do rana
- Ja też, czuje że podniecenie wraca,
- Chciałbym Ciebie wycałować tam na dole-
- Wycałuj tam i gdzie tylko chcesz,
jestem Twoja ,każdy kawałek mojego ciała należy do Ciebie, nikt już nigdy mnie nie dotknie ,tylko Ty,
Powoli przewróciłem Dorotę na plecy, wygiąłem się w pałąk i sięgnąłem jej malutkich piersi, były zaróżowione, malutkie brodawki były twarde jak kamyki, sprawiało mi to ogromna przyjemność, ssałem, liznąłem, czułem że jest coraz bardziej podniecona, skurcze pochwy były coraz częstsze i mocniejsze, wyjąłem z trudem penisa i zsunąłem się do malutkiej cipki ,była cała w swoich sokach ,pośladki ,rowek między pośladkami, przywarłem ustami do cipki i szok, sama słodycz, zapach oszołomił mnie, byłem w amoku, zlizywałem ,z cipki ,z pośladków, lizałem rowek ,odbyt, ssałem łechtaczkę ,Dorota szalała biodrami , zauważyłem jak wyprężyła się i miała potężny orgazm , trwał dłuższą chwilę, opadła
-Kochany wejdź we mnie, przywarłem do jej ust i wkładałem, był gruby i twardy twardy, a wchodził jak by był cienki jak ołówek, doszedłem do końca przycisnąłem mocniej ,pochwa się rozciągnęła i poczułem pośladki na udach
- Chce poczuć w sobie Twoja rozkosz ,chce czuć jak mnie wypełniasz -szeptała rozgorączkowana,-chcę byś mnie mocno kochał do końca, wyciągałem prawie całego i pchałem do końca przy końcu mocniej dobijałem, objęła mnie nogami i dyktowała rytm, im głębiej wchodziłem tym szybciej i mocniej przyciskała nogami , zaczęła sapać głośno, drżała,
- Mój kochany, mój kochany - szeptała mi do ucha,-jest mi cudownie ..pieprz mnie mocno, nie patrzyłem na jej rytm dyktowany nogami tylko tłukłem do końca szybko i mocno aż moje biodra obijały jej pośladki, przyciągnęła moje usta do swoich i jak szalona całowała przyciskając rękami moja głowę , wygięła się, krzyknęła raz drugi, w tym momencie spuściłem się przyciskała małymi chudym nogami z całych sił
- Kocham Cię ,kocham mój jedyny- szeptała tyle spermy co jej wpompowałem to chyba nigdy wcześniej nie miałem, wypływała z cipki strumieniem, płynęła po pośladkach ,na prześcieradło,
- To było niespotykane co ja przeżyłam,
- Dorota wiesz jesteś dla mnie stworzona, to co było dziś ,chcę by było zawsze ,nic innego nie potrzebuje,-powiedziałem i sam się tego przestraszyłem, to było jakbym wyznał jej miłość.
Leżeliśmy jeszcze długi, przytuleni ,przepoceni, na mokrym prześcieradle, za oknem już ciemna noc,
-Głodna jesteś?
- Karmię się Tobą -śmiała się Dorota, śmiały się jej oczy ,teraz zauważyłem jakie ma śliczne,-Antek idioto ,zakochasz albo już się zakochałeś, wpadasz w dół i każda próba wyjścia powoduje że wpadasz jeszcze głębiej,
- Wstaliśmy, prześcieradło, było pogniecione, mokre, wskoczyliśmy do wanny, Patrzyłem na Dorotę, to była to inna kobieta, wesoła że śmiejącymi się oczami ,ubraliśmy się ,
- Masz coś do jedzenia to zrobię kolację -poszliśmy do kuchni , robiłem herbatę ,Dorota robiła kolację,, wrzuciłem mokre prześcieradło do kosza na bieliznę, pościeliłem drugie, było po 19, jedliśmy
Kurczę co mnie fascynuje w tej kobiecie? ,może że jest tak a drobna ,może to że jest taka nieszczęśliwa, ale dziś była szczęśliwa i teraz ja mam zrobić by była taka już zawsze, ja chłopak bez szkoły zaraz 22 letni ma uszczęśliwić 42 kobietę która spędziła 20 lat w szkołach, jak mam to zrobić? teraz jak pozbyć się pozostałych kobiet ,Asia, Danka Kasia, Halina Róża ,i jeszcze Justynie dałem bilet do mojego kutasa , Dorota, jedyna kobieta która swoje życie poświęci mnie ,Asia poświęci się dla Janka, Kasia jest samodzielna, ostra i niezależna, Halina daleko, Justyna przyjedzie lub nie jak przyjedzie to po to by się ruchać, potem pojedzie ,i może nie wróci, muszę się pozbyć Asi i Kasi ,bez tych dwóch kobiet będę wolny.
Kobieta 42 lata, mogła być moja matką, może to jest myśl, tylko jak sam gdzieś wyjadę to się wpierdolę w takie same kłopoty, może pogadam z Magdą, to jedyna której mogę zaufać , jeszcze parę dni i będzie.
Siedzieliśmy w pokoju , położyłem głowę Doroty na moich kolanach objęła mnie pasie, przytuliła się do brzucha,
Głaskałem po twarzy ,po włosach, patrzyłem na na małe piersi przykryte biustonoszem i bluzką, trójkąt między nogami gdzie była schowana cipka, czułem że mi staje , byłem w luźnych dresowych spodniach i pęczniejący penis odsuwał głowę Doroty patrzyła na to bez zdziwienia ,był twardy, odsunęła głowę od brzucha ,podniosła bluzkę do góry , połowa była widoczna, ściągnęła gumkę spodni i cały wyskoczył na wolność, patrzyła na niego, nie podniosła głowy, tylko patrzyła leżąc na kolanach, dotknęła ręką ostrożnie jakby się bała że ja ugryzie, dotykała, całego delikatnie ciepłą rączką, twardniał co raz bardziej czułem ucisk jakby kutas był w za ciasnej prezerwatywie, Dorota patrzyła zahipnotyzowana, miała go w sobie ale nigdy nie miała przed oczami, rozpiąłem jej spodnie, lekko zsunąłem na dół, nie zwracała na to uwagi , włożyłem rękę do majtek, odruchowo rozchyliła nogi, dotknąłem cipki była podniecona, mokra, śliska, palcem traciłem łechtaczkę, drgnęła jakby się obudziła, patrzyła mi w oczy przez kilka sekund, uśmiechała się ,obróciła głowę i dalej patrzyła na trzymanego w ręku kutasa z którego ciekła cienka stróżka na jej palce, wsadziłem palec do dziurki, drgnęła, odsunęła głowę do tyłu i przechyliła penisa i wsunęła sobie do buzi, weszła tylko głową pieściła ustami drażniła językiem, zapragnąłem mieć w ustach jej cipkę, pić jej soki, jedną rękę włożyłem pod kolana ,drugą pod plecy, podniosłem i poszedłem z Dorotą do sypialni, położyłem na łóżku, szybko zdjąłem jej spodnie, bluzkę, była naga szybko się rozebrałem i położyłem się na plecach, Pokierowałem Dorotę tak że uklękła nad moją twarzą, przełożyłem ręce za jej nogami ,nad głową miałem jej tyłek i cipkę, podłożyłem poduszkę pod głowę, cipkę miałem na ustach lizałem cipkę łechtaczkę ,soki po języku spływały mi do nizina pewnie czułem usta i język, Dorota wkładała sobie penisa głęboko jak tylko dała radę ,krztusiła się ale wpychała wytrwale, czułem że dotyka gardła, ja byłem coraz bardziej rozpalony ,nie kontrolowałem się co robię, liznąłem cipkę , drugą dziurkę wkładałem język do cipki i odbytu ,kręciła biodrami coraz szybciej, włożyłem dwa palce do cipki i dwa do tyłka ,ruchałem ja palcami coraz szybciej, słyszałem jej jęki tłumione przez będącego w buzi kutasa, kciukiem drażniłem łechtaczkę, przyspieszyła ruchy biodrami i buzią na kutasie , czułem że że zaraz dojdzie, wtedy poczułem skurcz w jajach i spuściłem się w buzi Doroty ,w tym momencie Dorota miała orgazm, przeżywała orgazm, i połykała moją spermę, połknęła wszystko, trzymała mięknącego penisa w buzi, obróciła się do mnie i całowała pachnącymi spermą ustami, patrzyła na mnie,
- Dałeś mi najpiękniejszy dzień w moim życiu, dasz mi ich dużo?-
- Dam Ci tyle tyle ile tylko będziesz pragnęła
- Pragnę by każdy dzień był z Tobą, bym mogła Ci patrzeć w oczy , mówić Ci jak bardzo Cię kocham, pragnę patrzeć jak jesz ,jak śpisz pragnę czuć Twoje ciało przytulone do mnie, chcę czuć Ciebie głęboko w sobie ,pod sercem,
- To brzmiało jak oświadczyny.. ratowałem sytuację żartem
- To jest moje pragnienie i marzenie, ale na oświadczyny przyjdzie czas, będą na pewno,
- Zostaniesz ze mną na noc?
- Myślałam że nigdy nie zapytasz, marzyłam o tym by tą noc spędzić z Tobą, dałeś mi cudowny dzień i nie chcę by się już skończył, chcę patrzeć jak śpisz , słyszeć jak oddychasz.
- A co powiesz w domu ?
- Nikomu nic nie powiem ,nikomu nie będę się tłumaczyć, nie powiedziałeś mnie że mnie kochasz ale ja wiem, kochasz tak jak ja.
- A skąd taka pewność - spytałem
- Wiem i mam rację, gdybyś mnie nie kochał to wziąłbyś to co Ci dałam i poszłabym do domu a Ty kochałeś mnie z uczuciem, tak nie kocha przypadkowy kochanek tylko zakochany mężczyzna,
- Poddaje się , położyłaś mnie na łopatki
Wzięła moją brodę w dłoń
-Teraz mi to powiedz...
-Powiem Ci jak będę tego pewny. teraz zjemy coś bo , jesteśmy głodni,
Poszliśmy do kuchni,
Dorota rozejrzała się po szafkach -Zjemy płatki kukurydziane z mlekiem.
Patrzyłem na Dorotę jak się rusza , porównałem do tańca
Czy tak się porusza zakochana ,szczęśliwa kobieta -myślałem -musze uporządkować swoje życie, inaczej zgłupieje i łatka kurwiarza przyklei się do mnie na zawsze, będę z kimś, to żadne kobiety nie będą się czepiać.
-Dzieci idą na studia? Pewnie medyczne?
-Tak i od jakiegoś czasu walczę z mężem o to by dał im wolną rękę, by same zdecydowały jak i co by chciały robić w życiu
-Medycyna jest zła dla Twoich dzieci?
- Antoś, to nie tak , wszystko może być dobre dla dziecka i wszystko może złamać im życie, można robić w życiu wszystko tylko musi to sprawiać przyjemność, jeżeli moje dziecko będzie robić to czego nie będzie lubiło to praca będzie koszmarem ,ja jestem tego przykładem
- Nie lubisz być panią doktor?
- Nie lubię, staram się ale nie sprawia mi to przyjemności ani satysfakcji,
- To po co poszłaś na medycynę?
- Antku opowiem Ci moje życie jak się położymy
Wskoczyliśmy do wanny , dałem Dorocie moja piżamę
Położyliśmy się
- Antoś, moi rodzice byli lekarzami ,ja i starszy brat byliśmy pod presją, od dziecka mam wmawiali że też będziemy lekarzami, decydowali za nas jakie koleżanki mogą mnie odwiedzać, nie miałam normalnego dzieciństwa, koleżanki grały w klasy ,grały w różne gry na dworze a ja oglądałam książki medyczne, miałam koszmarne życie brat skończył liceum i wyjechał do Szczecina i tam poszedł do pracy w stoczni, oczywiście dla rodziców to był szok i pretekst, by zerwać z nim wszelkie kontakty, ja nie byłam taka odważna i dałam się sterować do końca ,w liceum kochałam takiego chłopaka, wiem że byłabym z nim szczęśliwa, ale rodzice czuwali, skończyłam medycynę poszłam na starz, zrobiłam specjalizacje, chciałam odnaleźć moja szkolną miłość, odnalazłam, ale rodzice znów zareagowali ,musiałam wyjść za mąż za lekarza ,nie mogłam się wyłamać z tego środowiska, poznali mnie z synem swoich przyjaciół, musiałam za niego wyjść, zagrozili mi że nie pomogą mi .I znowu się poddałam, wyszłam za mąż za faceta, którego nigdy nie kochałam, mój mąż jest fajtłapą, tylko widzi pracę i swoje towarzystwo, środowisko lekarzy jest hermetyczne, w swoim towarzystwie się spotykają, piją alkohol który przynoszą im pacjenci, żenią się swoim środowisku, a jak się napiją to z nich wychodzą najgorsze chamstwo ,nikogo to nie razi bo wszyscy są jednakowi ,byłam kilkukrotnie na takim spędzie i powiem Ci nigdy więcej, i walczę z nim o dzieci ale przegrywam ,przekupuje je, synowi obiecał że jak zda egzaminy wstępne na medycynę to kupi mu samochód a jak skończy medycynę kupi mieszkanie,
byłeś w przychodni ,widzisz te twarze tych lekarzy ,jak chodzą w łbami do góry ,dumni ,pyszni, każdy z nich to bufon, nadęty balon, stetoskop na szyi, i wielki pan doktor, a jak przyjdzie co do czego to nie potrafią nic człowiekowi pomóc, w takich przychodniach znajdują schronienie najgorsi nieudacznicy którzy zostali lekarzami dzięki koneksjom swoich rodziców,
Dorota aż zrobiła się czerwona jak to opowiadała,
- Nienawidzę tego środowiska, rodzice niszczą swoje dzieci tak jak moi zniszczyli mnie i takich kobiet lekarek znam kilka ,wiesz z nimi to nawet nie pije kawy ,idę do pielęgniarek i te dziewczyny naprawdę ciężko pracują, robią swoją robotę i większość tego co powinni robić lekarze, Antoś na patrzę na człowieka jakim jest, nie jaki ma dyplom , nie chce zmarnować życia przy safandule, chce żyć, chce kochać ,chcę się kochać wtedy kiedy mam na to ochotę, chcę by ktoś mi mówił że mnie kocha a ja będę wiedziała że to prawda, chce czuć w sobie penisa ,chce być lizana ,pieprzona a nie być członkiem tej wspólnoty w którą wepchnęli mnie rodzice, nienawidzę ich ,nienawidzę swojego życia, wiesz dlaczego tak Ciebie kocham ? Bo jesteś prawdziwy, niczego nie udajesz ,jak pieprzysz się ze mną ,to robisz to dla mnie, potem dla siebie, jak trzeba to potrafisz mi tak powiedzieć za idzie mi w buty ale jak kochasz się zemną to dajesz z siebie wszystko, bym była zaspokojona i tak chcę żyć ,niczego nie udawać, chce chodzić w poplamionym ubraniu, chce gołymi rękami grzebać w ziemi, chcę by mi nikt nie mówił że to nie wypada, 40 lat żyłam pod presją, ktoś za mnie decydował co mogę w czego nie ,teraz już nie chcę, chce mieć małymi domek, kwiaty które posadzę swoimi rękami i czekać kiedy zakwitną, chce..... ,rozpłakała się ,szlochała ,przytuliłem do siebie, było mi jej żal, jak to wszystko jest pojebane, wszystko na pokaz, wszystko by dorównać innym, by ich przeskoczyć, a gdzie podziało normalne skromne ale szczęśliwe życie ,kto dziś goni za szczęśliwym życiem nikt każdy o tym mówi a robi coś zupełnie innego ,czy ktoś z tego tłumu zastanawia co znaczy być szczęśliwym?
Dorota otworzyła mi oczy ,jest lekarzem a ma takie myślenie jak ja, jest normalną kobietą gdzie marzenia i pragnienia są przed wytyczonymi ramami narzuconymi przez kastę, Dorota przestała płakać, przytulona do mnie usnęła, było po 1 ,nie wiedziałem czy idzie do pracy i na którą, leżałem i myślałem co teraz mam zrobić, robiłem głupie rzeczy, każdej kobiecie która mi rozłożyła nogi pchałem kutasa do dziury ,jak mam sobie zmienić charakter by móc powiedzieć nie, kobiety mówią mi że mnie kochają i ja im wierzę a może tylko kochają mojego kutasa jak mają go w sobie, widzą młodego niedojrzałego chłopca z którym robią co chcą, może manipulują mną jak rodzice Dorotą, na zegarku 3 a sen nie przychodzi, może i Dorota mną manipuluje a ja jestem młody i głupi ,sprzedam mieszkanie kupię dom, a ona za rok dwa mnie zostawi i będę sam jak pies, wstałem siadłem w kuchni, zapaliłem papierosa, tak ,ja nie kieruje swoim życiem, moim życiem kieruje mój kutas, to jego te baby kochają nie mnie, mają mężów którzy ich nie zaspokajają i szukają kogoś kto je dobrze wyrucha, trafili na młodego byczka i to czemu go nie wykorzystać ,nawet ta stara lekarka przyszła i nadstawiła dupy, czy między sobą się komunikują czy mają taki zmysł że spojrzą na rozporek i wiedzą co kto tam ma, Dorota, czy jest tak nieszczęśliwa czy tak mi mówi, gotowa zostawić wszystko i chce zacząć od nowa, no kurwa nic nie wiem, kto mi może coś podpowiedzieć, jest kurwa wspaniale ,4 a ja siedzę i dorobiłem się bólu głowy,
Słyszę stuknęły drzwi od sypialni,
- Antoś kochany czemu nie śpisz- ,usiadła mi na kolanach, objąłem ja w pasie ,jak tej kobiety jest mało, taka drobinka,
- Wiesz myślę co zrobić, tyle mi o sobie powiedziałaś że mam mętlik w głowie,
- Ty palisz ?-zobaczyła papierosy,
- Raz na miesiąc, jak mam dużo do myślenia
- I pomaga
- Niestety nie.
- Chodź do łóżka, musisz się przespać,
- Na którą idziesz do pracy,
- Dopiero na 12 ,
Położyliśmy się przytuliła się -Tak sobie wbiłeś do głowy to co Ci powiedziałam,? To wszystko prawda ,wyrzuciłam to z siebie, teraz mi trochę lżej,
Przytulona, czułem jej ciepło i jakby inaczej ,kutas zaczął podnosić łeb,
Dorota od razu to poczuła ,
- Ktoś się budzi.
- Masz odpowiedź ,jaka jesteś atrakcyjna i pociągająca kobieta, ktoś kto mówił Co inaczej jest durniem,
Przytuliła się mocniej ,brzuchem przycisnęła penisa
-Kocham Cię ,pierwszy raz kiedy Ciebie zobaczyłam poczułam gorąco na sercu, jak siedziałam na wtedy z Tobą w kuchni u Kasi to wiesz czego chciałam ? Byś podszedł i mnie pocałował, jak odprowadzałeś mnie do domu wzięłam Ciebie pod rękę i miałam kisiel w majtkach, tak na mnie działasz,
-Teraz też masz?
-Sprawdź sam-
Sprawdziłem ,całe mnóstwo kisielu,
-Muszę się tym zająć - rozebrałem Dorotę, ściągnąłem swoją piżamę, położyłem na brzuchu, całowałem, kark ,plecy kutas był między nogami ściskała mocno, schodziłem oraz niżej, doszedłem do tyłeczka, rozczuliłem się , taki malutki, całowałem pośladki, liznąłem rowek, wypinała biodra do góry podobało się jej liznąłem mocniej ,cały rowek i sięgałem do cipki wypięła się podciągnęła nogi , klęczała, z wypiętym tyłkiem ,teraz to miałem pole do popisu cały tyłek i cipka wstawione ,lizałem ,dobre kilka minut,
- Wsadź mi go
- Wkładałem powoli ale bez przerwy, patrzyłem jak znika w cipce, niesamowite uczucie, miałem przed oczami jej tyłek, talię, wchodził dalej aż poczułem że doszedł do końca brakowało może 5 cm, ale Dorota wypchnęła tyłek do mnie i wszedł cały, położyłem między jej nogami ręcznik, by uchronił moje ostatnie prześcieradło.
- Antoś kochany -mówiła drżącym głosem-pieprz mnie mocno,
Pieprzyłem ,szybko ale wyciągałem nie więcej niż 5 cm, i czułem jak rusza biodrami, wiedziałem że w tej pozycji długo nie wytrzymam, pozostało mi tylko jedno, kciukiem pieściłem odbyt a palcem drugiej ręki łechtaczkę, szarpnęła się raz, drugi i wtedy wystrzeliłem ,trwało to dobrą chwilę kiedy opadła brzuchem na łóżko, kutas wyskoczył,
- Antoni ,mój cudowny kochanku ,kocham Ciebie do szaleństwa, jestem szczęśliwa przy Tobie,
Leżeliśmy tak kilkanaście minut,
-Zrobię kawę,- podniosła się Dorota, poleciała do kuchni nago, niesamowicie na mnie działała jej drobną sylwetka ,miałem ochotę polecieć za nią i całować każdy centymetr jej ciała,
Podniosłem się , poszedłem do barku, wyjąłem dwie czekolady , poszedłem do kuchni ,kawa była gotowa,
-Jedna do kawy a drugą weźmiesz sobie do pracy - położyłem czekolady na stole,
Wzięła do ręki ,
-Skąd masz taką czekoladę?
-Kupiłem w Gdańsku -
-Dziękuję kochany - podeszła i pocałowała mnie przytuliłem do siebie , siedziałem na krześle, jej malutki piersi miałem na wysokości ust ,pieściłem jedna ,potem drugą,
-Doprowadzasz mnie do szaleństwa, uciekła i usiadła na krześle
-Muszę się pilnować, ja oszaleje a Ciebie zamęczę ..powiedziała śmiejąc się, podobało się jej jak mocno na mnie działa,
- Antoś jakich masz rodziców, dobrych?
- Jeszcze gorsi jak Twoi,- opowiedziałem jej moje dzieciństwo, przemilczałem sprawy erotyczne,
- To straszne, czy niektórzy ludzie nie mają rozumu, matka nosi 9 miesiące dziecko a potem traktuje je na zło i zamierzasz pojechać do matki?
- Tak za trzy dni przyjedzie siostra z Kielc to pojadę z nią, jak będzie coś nie tak, to wrócę
- Kupujesz prezent dla matki?
- Już mam , poszliśmy do pokoju, pokazałem sweter ,
- No piękny ,na pewno się ucieszy, dla siostry też coś kupiłeś? Pokazałem ,
- Jest śliczny,
Wróciliśmy do kuchni
- A poznam Twoją siostrę ?
- Jasne, muszę się pochwalić Tobą, musi zobaczyć jaką piękną mam dziewczynę,
- A to dobre, dziewczyna, trochę stara,
- Dorota ,czy myślisz o tej różnicy wieku jak jesteśmy razem.
- Nie, wydaje mi się że jestem 15 latką .
- Ważne że nas coś łączy, na też nie widzę żebyś była starsza,
- A co nas łączy?
- Jak mi powiesz co chcę usłyszeć to Ci powiem
- A co chcesz usłyszeć?
- Domyśl się
- Że Ciebie kocham nad życie
- To też ale coś jeszcze
- Nie wiem
- To się nie dowiesz
-Aha już chyba wiem -ucieszyła się-
Usiadła mi na kolanach, ręce założyła mi za kark, przybliżyła głowę do mojej
- Jestem najpiękniejsza na świecie ,jestem zgrabną jak modelka ,mam cudowne cycki i uroczy tyłeczek i mam najcudowniejszego faceta na świecie, to chciałeś usłyszeć?
- Właśnie to.
- To teraz Ty ,co nas łączy?
- Łączy nas łózko-powiedziałem ze śmiechem
- Łotrze podebrałeś mnie ,
- Daj uszko ,to Ci powiem,
- Łączy nas miłość, łączy nas spieprzone dzieciństwo łączy nas wspólne marzenie by być zawsze razem
- Dziękuję kochany dla mnie znaczy tyle samo jakbyś powiedział że mnie kochasz
- A teraz ja się ubiorę i polecę do pracy ,muszę wejść do domu i się przebrać ,a Ty kochany połóż się i śpij, nie spałeś całą noc,
Wyszła , położyłem się , myślałem o tym co się wydarzyło, Jeżeli któraś z tych kobiet które rucham to tylko Dorota, fajna jest Danuta z hotelu ale ona chce się tylko rypać, jest piękna ale nic z tego nie będzie Aśka, Kasia, tylko chcą się walić, zrobią wszystko albo wiele by to trwało jak najdłużej, muszę znaleźć pretekst by skończyć z nimi znajomość, Halina daleko i nie będzie mi przeszkadzać, Justyna bez potwierdzenia nie przyjedzie, tylko te dwie mogą mi przeszkadzać i ich muszę się pozbyć, zostawię sobie Dorotę i zobaczę co z tego wyjdzie ,i z tymi myślami usnąłem..
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Maciek12
Ale dalesz do myślenia takiego przebiegu wydarzeń się nie spodziewałam ale jest fajnie az jestem ciekawy co będzie dalej