Szukając siebie cz. 6

RAFAŁ
  
Od kiedy wsiadła do auta nie odezwała się ani słowem, przywitała się tylko cicho . Widziałem jak po jej policzku spływają łzy. Chciałem chwycić jej twarz w dłonie i złapać każdą krople spływającą z oczu.  
- Wszystko w porządku?  - zapytałem, zdając sobie jednak sprawę z bezsensu tej wypowiedzi.  Otarła łzy i lekko pociągnęła nosem . Wzruszyła ramionami, wydawała się taka bezbronna, zagubiona.  Nie chciała wyjeżdżać, czułem to.  


                       ****  
ROK PÓŹNIEJ

KLARA

- Nie ! Dość, rozumiesz?!  Jak długo chcesz to ciągnąć?!  Jak długo mam być Twoją zabawką?! - krzyczałam jak wariatka, ale coś we mnie pękło, gdy na moje urodziny przyszedł z nią -Powinieneś już iść- nieco się uspokoiłam - i już nigdy tu nie przychodź.  To koniec.
- Klara, kochanie proszę - jego oczy były pełne bólu,  jest świetnym aktorem i manipulantem - zostawię ją, rozwiodę się, zrobię co zechcesz, tylko nie odchodź. Zostań ze mną.  
- Nie . Tego już za dużo.  Dłużej nie zniosę bycia z Tobą w ukryciu. Wyjdź, proszę -głos mi się załamał. Chciałam go przytulić, ale wiedziałam, że muszę to zakończyć teraz. Odwróciłam się i weszłam po schodach na górę, zamknęłam się w sypialni i rozpłakałam kiedy usłyszałam trzesk zamykanych drzwi. Wyszedł.  To koniec. Straciłam go. Chciałam zasnąć, jednak sen nie przychodził. Zeszłam na dół i wzięłam butelkę wina. Opróżniłam ją i to pomogło mi zapaść w sen. Śniłam o naszych wspólnych chwilach,  o wszystkim co razem przeżyliśmy.  Pierwszy pocałunek, pierwsza randka, pierwszy sex... Kiedy obudziłam się rano czułam się paskudnie. Rozstanie i kac to naprawdę fatalne połączenie.  Zadzwoniłam do biura, powiedziałam, że jestem chora.  Nie mogłam iść do pracy, nie mogłam go dziś spotkać. Wiem, że będę musiała się z nim zmierzyć, ale dziś to za wiele.  
   Postanowiłam wziąć długą kąpiel. Napełniłam wannę gorącą wodą, wzięłam ulubioną książkę, spróbuję się zrelaksować,  zapomnieć choć na chwilę o człowieku, którego kocham, a który się mną tylko bawił. Tak naprawdę nie potrafiłam skupić się na lekturze, ciągle wracałam myślami do dnia kiedy mnie pierwszy raz pocałował, jego usta były takie miękkie i gorące.  Już wtedy go kochałam,ale każdy jego pocałunek to uczucie pogłębiał. Pamiętam, każdy dotyk jego dłoni, czuje oddech ma swojej szyji i słyszę szepty przy uchu. Wiedziałam, że musiałam odejść, toksyczność tego związku mnie zabijała....

_____________________________

Przepraszam, że tak krótko, ale już niedługo dodam kolejną część.  Czekam na opinie :)

Xsara94

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 490 słów i 2676 znaków.

11 komentarze

 
  • Pina

    Lubię twoje opowiadanie i czekam na ciąg dalszy. Zdrowia życzę dla twojego synka, mam nadzieję że wszystko będzie dobrze  ;)

  • Ksiezniczka25

    Będziesz kontynuowała opowiadanie??

  • Xsara94

    @Ksiezniczka25 będę oczywiście.  Niestety w moim życiu dużo teraz dzieje się złych rzeczy.  Mój synek zachorował i ciągle jeździmy po szpitalach . Mimo wszystko dziękuję, że to czytasz. Pozdrawiam Xsara :*

  • Ksiezniczka25

    Cudo! Pisz dalej ! Kiedy kolejna :)

  • Czarna21

    Fajne! Pisz dalej! Klara mogła by być w ciąży...

  • Xsara94

    Nie mam wyje**ne na swoich czytelników ! Brak mi po prostu pomysłu na dalszy ciąg, a to co napiszę totalnie mi się nie podoba.  Nie chcę pisać byle czego i byle jak. Mam jakąś koncepcje i próbuję ją odpowiednio ubrać w słowa . Przepraszam, że tyle to trwa.

  • NataliaO

    @Xsara94 też czekam  na kolejny rozdział, ale rozumiem zastój bywa czasem ;) Mam nadzieję, że niedługo zobaczę kolejny, ciekawy rozdział. Powodzenia w pisaniu :*

  • Xsara94

    @NataliaO dziękuję za zrozumienie.  Coś skrobie ,ale jakoś mi nie idzie.  Już niedługo, mam nadzieję:)

  • NataliaO

    @Xsara94 :)

  • jaaa

    Kolejny przykład tego jak autor potrafi mieć na czytelników wy...
    ne, przykro mi to pisać, ale od prawdy nie uciekniesz

  • Karolciaa

    Super.... Noe moge się doczekać następnej

  • lalka

    Świetne

  • Andżelika

    Pisz, pisz ;)

  • NataliaO

    Szkoda, że krótkie. Ale liczy się jakoś a nie ilość. Bardzo interesujący rozdział :)

  • szalona123

    Superowe! A kiedy kolejne części? Dzisiaj?  <3

  • Xsara94

    @szalona123 dziś jest nie. Jutro postaram się dodać koleją:*

  • szalona123

    @Xsara94 to fajnie! Nie mogę się doczekać!  :dancing:  :kiss: