Serce nie sługa cz. 2

Pod koniec tygodnia zgłosiłam się na warsztat, lecz auta nie były jeszcze zrobione i termin się odciągnął w czasie. Jednak Dawid i Robert jechali testować auto i zaproponowali przejażdżkę. Zgodziłam się i jak później się okazało wylądowaliśmy na piwie. Ja i Robert piliśmy, a Dawid przysłuchiwał się i tylko czasem coś nabąknoł. Robert zaproponował, żebym to jego auto wysprzątała, oczywiście Dawid zaproponował to samo. Zgodziłam się, bo dobrze by było mieć swój grosz i nie ciągnąć od mamy. Tak więc w piątek 27 września miałam załatwiona fuche. Po lekcjach, wróciłam do domu a na 16 byłam umówiona na sprzątanie. Udałam się do Roberta lecz stwierdził, że pojedziemy na stacje i tam na myjnie oraz odkurzacz. Przystałam na to jednak nie wiedziałam w co się pakuje. Byliśmy na stacji owszem, sprzątałam lecz tylko powierzchownie i mylam na myjni. Te pracę zajęły bardzo mało czasu około godziny, półtorej i myślałam, że pojedziemy na warsztat i będę sprzątać auta Dawida. Błąd. Robert kupił piwo dla mnie, dla siebie wodę i pojechaliśmy nad jezioro tam rozmawialiśmy, poczym zaczął się on do mnie dobierać. Gdy całował nie protestowałam, jednak po chwili przeginał. Powiedziałam, że mamy jechać bo jeszcze muszę sprzątać auto Dawida. Było mu to nie w smak, ale nie miał wyjścia. Sprzątałam około 4 godziny urobiłam się jak nie wiem ale efekt był zadawalający. Sama się zdziwiłam, że tak potrafię. A ich znajomy stwierdził, że skoro takie czyste i wogule to może na giełdę z nim trzeba. :) podczas sprzątania okazało się, że na górze mieszka już Robert z żona i małym synem. Oraz dowiedziałam się, że Dawid ma żonę i dwie małe córki. Po sprzątaniu Dawid zaproponował, że mnie odwiezie nie miałam daleko, ale zgodziłam się. Po czym okazało się, że wcześniej zaopatrzył się on w piwo i chciał porozmawiać. Pojechaliśmy w ustronne miejsce i usiedliśmy z tylu. Rozmawialiśmy i po pewnym czasie przytuliłam się do niego. Zaczeliśmy się całować i dotykać po ciele. Było miło jednak źle się z tym czułam, ponieważ ma on żonę i dzieci. Około 1 w nocy wróciłam do domu. Następnego dnia tj w sobotę miałam do sprzątania jeszcze jedno auto Dawida. W głowie miałam zdarzenia z nocy i myślałam, że tego dnia również będzie miło. Od 27.09 spotykaliśmy się regularnie, gdy tylko skończył pracę. Dowiedziałam się, że z żona jest tylko przez wygląd na dzieci, lecz raczej nic do niej nie czuje. Po około 2 miesiącach naszych spotkań, zaczęliśmy się pieścić, wcześniej tylko się tuliliśmy i całowaliśmy. Było bardzo miło. Mówił mi, że odkąd się spotykam nie kocha się z żona. Nie wiem ile w tym było i jest prawdy, ale uwierzyłam mu, bo go pokochałam.

mala

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 548 słów i 2845 znaków.

2 komentarze

 
  • mala

    Pisze na telefonie i dlatego też tak to może wygląda.

  • mala

    Przepraszam za literówki i pewnie za błędy składniowe. podoba się wogule to co pisze? Pisać następne części?