Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Jedyne czego chcę / PROLOG

Jedyne czego chcę / PROLOG  ~Talia~

Gdybym wiedziała dokąd zaprowadzi mnie ten deszcz, nigdy nie wyszłabym na spotkanie z nim.  

Moje bose stopy dotykały mokrej trawy, po której teraz biegłam. Delikatna mżawka spadała na moje długie włosy, a błękitna długa suknia powiewała wraz z każdym krokiem na przód.  

Byłam szczęśliwa, ale jednocześnie w moich myślach panował niepokój. Niepokój, a raczej chaos którego nie umiałam wyjaśnić.  

Biegłam przed siebie z lekkim uśmiechem na twarzy, czując na skórze krople deszczu, który padał nieprzerwanie od kilku dni.  

-Talia! Z myśli wyrwał mnie głos który krzyknął moje imię.  

Próbując się zatrzymać, moje nogi odmówiły posłuszeństwa na mokrej tafli jasno zielonej trawy i w pewnym momencie, czuję jak całe moje ciało leci do tyłu.  

Kiedy oczekuję upadku, czyjeś ręce w ostatnim momencie łapią mnie w tali i nie pozwalają mi upaść.  
Przez chwilę mam zawrót głowy, zabierający mi widoczność, ale kiedy spoglądam w górę widzę nad sobą Mino. Chłopak z lekkim uśmieszkiem na twarzy nadal mnie podtrzymuje.  

-Talio, zawsze wiedziałem że masz do mnie słabość, ale nie sądziłem że na mój widok, aż tak zareagujesz.  

Kiedy w końcu postanawiam się podnieść, Mino pomaga mi, trzymając mnie za rękę, a ja w tym momencie patrzę na jego twarz i nasze oczy w końcu się spotykają.  

Wtedy właśnie na ułamek sekundy zapominam jak oddychać. Za każdym razem kiedy patrzę w jego oczy, odnajduje coś dziwnie znajomego. Nie potrafię tego nazwać, wiem tylko że kiedy jest blisko, wszystko wydaje się być na właściwym miejscu.  


                                       ~Mino~

Jej oczy przeszywają mnie na wylot i w tym momencie czuję znowu to samo znajome ciepło na sercu. Moje myśli krążą wokół tego, że może nie powinienem jej dokuczać, ale podoba mi się kiedy jej twarz reaguje na moje słowa, tym samym lekko różowym odcieniem.  

-Mino, co tutaj robisz? - Talia w końcu postanawia odezwać się, nawet nie zważając na moją zaczepkę.  
Uśmiecham się, po czym mówię:  

-Zawsze zastanawiało mnie dlaczego kiedy pada deszcz, spędzasz swój wolny czas biegając po łące.  

Talia patrzy na mnie lekko przechylając głowę, zagryza dolną wargę i odpowiada:  

-Wiesz.. Podobno deszcz pamięta więcej niż ludzie.  

Mówiąc to, zaczyna się odwracać nie dając mi nawet czasu, żeby przemyśleć tego co mi właśnie powiedziała. Nie dam jej tej satysfakcji, więc łapie ją za rękę i przyciągam w swoją stronę.


                                        ~Talia~

Nawet nie wiem kiedy jego dłoń odnajduje moją. Przyciąga mnie do siebie pewnym ruchem.  
Moje serce zaczyna bić szybciej, a wszystko wokół milknie.  

Mam wrażenie  że to uczucie znam od zawsze, jednak nigdy nie było tak silne.  

Patrząc w jego oczy mam wrażenie jakbyśmy już kiedyś tu byli.  

Jakby ta chwila kiedyś się wydarzyła.  

Jakby deszcz, który teraz pada o wiele mocniej niż wcześniej, pamiętał tą chwilę lepiej ode mnie.  



                                    Hej hej! 🤍

Jeśli dotarliście aż tutaj, bardzo się cieszę, że postanowiliście dać szansę tej historii. To dopiero początek czegoś, nad czym od jakiegoś czasu pracuję i trochę stresuję się tym, że ktoś poza mną będzie to czytał 😂

Nie będę Wam jeszcze nic zdradzać, bo mam w głowie zdecydowanie za dużo sekretów i spoilerów, których absolutnie nie mogę Wam wyjawić 🤫

Mogę jednak obiecać jedno - deszcz będzie miał tutaj większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać 🌧️

Jeśli po prologu macie już jakieś przemyślenia, pytania albo własne teorie - koniecznie napiszcie w komentarzu! 👀 Jestem naprawdę ciekawa, co wymyślicie.

Do zobaczenia w Mirvael 🌧️📖

I pamiętajcie... deszcz może pamiętać więcej niż ludzie. 🤫

Dodaj komentarz