Drabble – A koluszczka wciąż chodzi bez butów

Drabble – A koluszczka wciąż chodzi bez butówIdę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,
Tym co za mną nie zdążą echo powie: – Adieu!

~Bruno Jasieński





Wróciłam z zakupów. Mokra plama na skarpecie i odklejona podeszwa, śmiały się do mnie. Na weekend jadę w góry.  
Dlaczego właśnie teraz? Spojrzałam na zegar – dochodziła osiemnasta.  
Zbiegłam szybko na dół. Minęłam przecznicę. Znajomy szewc powitał z uśmiechem moje buty:
– Na pojutrze będą gotowe.
Wróciłam uradowana. Kiedy zajrzałam do cholewkarza, na drzwiach widniała wywieszka: Zakład nieczynny z powodu choroby. Potem cholerna pandemia zamknęła buty szewca.  
Po drodze do spożywczego, spoglądałam smutno na „Cholewkę”. Witrynę pokrywał kurz, a metalową kłódkę zjadała rdza.  
Zamarłam, kiedy zobaczyłam napis na szybie: „Likwidacja”.

Zastanawiałam się, do czego potrzebne mu buty?  
Skoro do nieba poszedł boso.


*https://www.youtube.com/watch?v=csSefjNCXn0

kaszmir

opublikowała opowiadanie w kategorii inne, użyła 158 słów i 942 znaków, zaktualizowała 7 lip o 9:39.

3 komentarze

 
  • AlexAthame

    Dużo rzeczy jest niepotrzebnych, ale buty się przydają.W zimie i podczas chodzenia po mieście. Tekst bardzo dobry. :)

  • kaszmir

    @AlexAthame witaj w butach! Tak, buty często bywają bohaterami opowieści i są praktycznie dla żywych.  

    Pozdrawiam

  • agnes1709

    Cudowne, zwłaszcza końcówka. SZTOS!<3<3<3

  • kaszmir

    @agnes1709 Dziękuję za sztos  <3  Miłego dzionka

  • agnes1709

    @kaszmir Miłego... wieczoru :lol2:

  • kaszmir

    @agnes1709  <3

  • Margerita

    Łapka w górę samo życie

  • kaszmir

    @Margerita Dzięki za łapkę