Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

W pociągu...

Marta jedzie pociągiem na bardzo oficjalną konferencję. Ma na sobie granatową garsonkę - dopasowany żakiecik i obcisłą spódnicę. Na nogach czarne kozaczki i cieliste nylony.

Czuje na sobie wzrok różnych mężczyzn. A to jakichś studenciaków, a to podtatusiałych panów z brzuszkami.

Czuje się seksowna. Porządnie umalowana... Z porządną torebką. Doskonale zdaje sobie sprawę, że w połączeniu z eleganckim ubiorem daje to pożądany efekt - prezentuje się jak dama... damulka...

Obserwuje, że nawet taki gest, jak założenie nogi na nogę - przykuwa uwagę samczej społeczności.

Zastanawia się, jak i przez kogo, mogłaby w pociągu być podrywaną?

Natomiast, gdy przymyka oczy, wyobraża sobie finał takiego podrywu.
Oto leży, przygnieciona samczym ciężarem na niewygodnych siedzeniach przedziału. Jej elegancka spódnica jest podciągnięta do góry, a między jej nogami w seksownych pończochach i kozaczkach, ulokowany jest ów autor podboju...
Miarowe stukanie szyn, synchronizuje się z miarowym klaskaniem jąder obijających się o nagie pośladki...

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 178 słów i 1094 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • nanoc

    Twoje fantazje powodują że wszystko jest takie realne ....