Selekcja IX - reedukacja Lusi cz. I

Uwaga - opowiadanie stanowi dalszy ciąg cyklu „Selekcja” opublikowanego przez użytkownika Gont. Przed przeczytaniem opowiadania wejdź w pasek na górze strony, wybierz „Ludzie”. Po kliknięciu otworzy się strona z formularzem „Szukaj” po prawej stronie. W pole „Imię lub nick” wpisz Gont i kliknij przycisk „Szukaj” poniżej. Otworzy się strona z rezultatem wyszukiwania. Kliknij kwadrat z Go na zielonym tle i podpisem Gont. Otworzy się strona z dostępem do wszystkich części opowiadania „Selekcja” - jest VIII części.

Selekcja cz. IX - reedukacja Lusi  

     Podczas gdy dziewczęta szły do przebieralni basenowej na nadgarstku Lusi nagle ekran komunikatora podświetlił się na seledynowo. Był to znak, że komunikat ma znaczenie nadrzędne nad jakimikolwiek czynnościami wykonywanymi przez uczennicę w obecnej chwili i że należy niezwłocznie wypełnić zawarte w nim instrukcje. „Zgłosić się do boksu zabiegowego nr 7 bloku ginekologicznego”- pod komunikatem zapulsowała strzałka wskazująca kierunek w lewo. Dziewczyna posłusznie skręciła w jeden z licznych korytarzy w tym olbrzymim budynku. Komunikator  nakazał iść do końca korytarza, aż do przeszklonych matowymi białymi szybami drzwi opatrzonymi napisem GYNO. Była tu już wcześniej, razem z innymi uczennicami podczas podstawowego przeglądu dla młodych samic. Wówczas, dotknięta pierwszym poznawczym szokiem, nie zwracała uwagi na wystrój tej części budynku. Po przekroczeniu drzwi jej oczom ukazało się pomieszczenie poczekalni z jasnoniebieskimi lamperiami, kremowymi matowymi ścianami powyżej, odnogami korytarzyków. Nad głową bzyczały cicho świetlówki w rastrowych oprawach, poza tym  panowała cisza. Minęła małą poczekalnię przed gabinetem, w którym była badana po przyjęciu do szkoły. Ze zdziwieniem spostrzegła, że stoją w niej dziwaczne siedziska – rodzaj wysokich stołków barowych bez oparć, za to z podporami na stopy umiejscowionymi niewysoko nad podłogą w postaci dwóch prostych kawałków rurek odchodzących od pojedynczej nogi stołka, ale zamiast tradycyjnego siedzenia zamontowano dwa pokaźne członki z tworzywa, dla jednoczesnej penetracji waginy i odbytu,  na wspólnej niewielkiej podstawce.  Lusi natychmiast przypomniały się krzesła w sali lekcyjnej, które jednak były zaopatrzone w oparcia a na siedzisku posiadały tylko jeden duży plug służący do rozciągania odbytu. Nie potrafiła pogodzić się z praktyką używania okrutnych krzeseł, była przepełniona uczuciem krzywdy, którego nie potrafiła opanować, co manifestowało się niemal ciągłym szlochem. Teraz dodatkowo targał nią niepokój o cel wizyty. Spodziewała się srogiej kary za swą niesforność. Wreszcie dowlekła się do zwyczajnie wyglądających drzwi opatrzonych tabliczką BZ7. Sygnał z jej komunikatora musiał obwieścić jej przybycie, bo drzwi otworzyły się jej przed nosem i stanęła w nich kobieta odziana jedynie w biały fartuszek sięgający jej do połowy pośladków i klapki na bose stopy. Lusia poznała w niej pielęgniarkę z dnia pierwszego badania. Pielęgniarka wpuściła ją do środka po czym wskazała niewysoko zamontowany przy ścianie biały blat, na którym leżał już jeden zestaw ubioru uczennicy – gorset, pas wraz pończochami i komunikator zdjęty z ręki; buty były ustawione równo pod blatem. Lusia automatycznie zrozumiała, że ma się całkowicie rozebrać. Gdy to uczyniła pielęgniarka podała jej jednorazowy czepek chroniący włosy przed przemoczeniem i  gestem wskazała przeszklone drzwi z symbolem prysznica.  Kiedy Lusia po umyciu się stanęła na powrót w poczekalni, pomoc lekarza podała jej ręcznik i ponagliła do wytarcia ciała, a następnie otworzyła drzwi gabinetu popychając Lusię lekko przed sobą weszła wraz z nią do środka.

c.d.n.

BondageGirl

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 640 słów i 3876 znaków. Tagi: #erotyka #bdsm

1 komentarz

 
  • BondageGirl

    Mam nadzieję, że kontynuacja jest nie jest gorsza niż poprzednie części. Dziś wklejam cały ciąg dalszy części IX.