Przyjaciółka z przeszłości cz.8

Po kilku naprawdę miło spędzonych godzinach Mateusz odwiózł swoją ukochaną pod dom, a sam pojechał do supermarketu zrobić zakupy na weekend. Następnie udał się do jubilera po pierścionek zaręczynowy. Miał w planach zaprosić Madzię na weekend do siebie, a przy romantycznej kolacji poprosić ją o rękę. Był pewien, że to z nią chce spędzić resztę życia.

   Justyna śledziła go z bezpiecznej odległości i widziała, że wszedł do jubilera. Była wściekła faktem, że jej ukochany zamierza oświadczyć się dziewczynie, która niszczy jej życie. "Nie mogę do tego dopuścić, muszę przyspieszyć swój plan”. Zaciągnęła kaptur na głowę i wróciła do samochodu. "Kiedy pozbędę się tej przybłędy Mateusz będzie potrzebował kogoś na kogo może liczyć. Będę wtedy przy nim i w końcu zrozumie, że to ja jestem tą jedyną” uśmiechnęła się na samą myśl o tym, że będzie z chłopakiem swoich marzeń. Przekręciła kluczyk w stacyjce i ruszyła przed siebie.  

   Po paru minutach dojechała do domku nad jeziorem. Kiedyś należał do jej rodziców, ale odkąd zmarli rzadko tu przyjeżdżała. Znajdował się on na całkowitym bezludziu, ciężko było tu spotkać jakiegoś człowieka. Idealne miejsce na zrealizowanie jej planu. Wyciągnęła z bagażnika paczkę w której znajdowały się przedmioty mające niedługo bardzo się jej przydać.  

   Madzia posprzątała trochę w swoim pokoju po czym postanowiła wziąć prysznic. Poszła więc do łazienki po drodze zdejmując bluzkę i zostawiając ją na fotelu. Następnie rozpiła rozporek i zsunęła spodnie. Po chwili przyszedł czas na bieliznę. Weszła pod strumień ciepłej wody, która spływała po jej twarzy, piersiach i brzuszku. Wstydziła się swojego ciała, choć nie miała żadnego powodu. Była idealna chociaż sama miała raczej niską samooceną. Wzięła mydło i dokładnie umyła każdą część swojego ciała. Przypominała sobie wczorajszy wieczór i minetkę, która zrobił jej Mateusz. Przesunęła dłoń między nogi "to było cudowne uczucie, chciałabym jeszcze to przeżyć”.  

   Po chwili usłyszała sygnał smsa, więc postanowiła wyjść spod prysznica. Założyła czystą bieliznę – czarne figi i stanik. Następnie wzięła z szafki jeansy, które niedawno sobie kupiła i koszulkę, którą dostała od chłopaka. Kiedy była już ubrana, wzięła telefon i przeczytała smsa od Mateusza:

   "Hej Piękna, mam dla Ciebie niespodziankę – wynająłem domek nad jeziorem, za chwile przyślę Ci adres. Przyjedź tak szybko jak możesz, tęsknie – Twój Mati”

   Po paru sekundach przyszedł kolejny sms z adresem. Pomyślała, że to urocze, że jej chłopak zaplanował weekend nad jeziorem. Wzięła torebkę i poszła do samochodu. Nie wiedziała, czy bez problemu trafi pod ten adres, ale wiedziała, gdzie jest to jezioro więc uznała, że jakoś da radę.  

   Po niecałej godzinie zauważyła przed sobą domek, który wyglądał naprawdę pięknie. Niestety nie zauważyła nigdzie samochodu Mateusza, ale postanowiła, że zapyta mieszkańców tego miejsca, czy dobrze trafiła. Wysiadła z samochodu i podeszła do drzwi po czym zapukała, ale nikt nie odpowiadał. Poczekała chwilę i już miała wrócić do wozu gdy poczuła, że ktoś zakłada jej worek na głowę i uderza ją czymś w plecy. Przewróciła się i poczuła uderzenie w głowę po którym straciła przytomność.

mathias136

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 637 słów i 3467 znaków.

1 komentarz

 
  • Cam

    czekam niecierpliwie na więcej :D