Ginekolog - innowacyjne badania cz. 7

Ginekolog - innowacyjne badania  cz. 7Okazało się, że pan doktor ma niezwykle innowacyjne metody badań. Otóż uznał, że najważniejsze z nich, to… przetestowanie moich ust! Byłam bardzo zaskoczona. Na początku nie zgodziłam się na coś podobnego… Jednak pan doktor, to pan doktor… Czyż mogłabym z nim polemizować??? Z zawstydzeniem przyglądałam się, gdy zdejmował spodnie… Odmówiłam, gdy kazał mi wziąć swój lekarski instrument do buzi…
Lecz cóż… nie miałam wyjścia. Kucnęłam przed nim, zupełnie naga, jedynie w szpilkach… i… objęłam go wargami… Doktor był niesamowicie podniecony.  
- Chapaj dzidę! – wykrzykiwał w uniesieniu.
A ja…? Cóż. Wiedziałam… czułam się wykorzystywana… Ale… o dziwo to mnie również podniecało…
„Ciągnęłam druta” jak zwyczajna przydrożna kurewka… jak to raczył określić pan doktor – „lodziara, pało żuj”…

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 140 słów i 886 znaków, zaktualizowała 8 sty o 18:57.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Wielbiciel

    Moja droga, za lekarzami przemawia autorytet, oni caly czas jeżdźą na konferencje i uczą się nowych technik;) bądź posłuszna i grzecznie wykonuj polecenia:)