Dziewczyna z pociągu

Magdalena miała 25 lat, była naprawdę śliczną dziewczyną obdarzoną przez naturę pięknymi krągłościami, świadomość swojej urody podkreślała dość skąpymi strojami, które tu czy tam ukazywały jej atuty jakimi były fragmenty odkrytej gładkiej i delikatnej skóry.
Był lipcowy poranek, a ona siedziała w coraz bardziej zatłoczonym przedziale pociągu, udało jej się usiąść przy oknie, marzyła tylko o tym żeby obok nie usiadł żaden grubas, w sumie przed nią też, bo miejsce na które patrzyła było skierowane w jej stronę. Na dworze robiło się coraz bardziej gorąco, dziewczyna tego dnia włożyła krótką, białą spódniczkę oraz obcisłą koszulkę na ramiączka z dość sporym dekoltem z którego wyglądały jędrne i opalone piersi.  

Ludzie zbierali się coraz bardziej i z jej lewej strony usiadły jakieś kobiety, które zaaferowane sobą zaczęły rozmawiać na jakieś nudne tematy. Przed nią zostało jedno miejsce, zastanawiała się kto może na nim usiąść gdy właśnie w tej chwili pojawił się młody chłopak, który nieśmiało usiadł przed Magdą. Był szczupły, wysoki i na oko miał z 16 lat, miał ładną twarz pokrytą lekkim trądzikiem młodzieńczym, od razu widać było, że jest bardzo nieśmiały, z pewnością był prawiczkiem, siedząc zerkał niepewnie przed siebie aby chociaż przez chwilę przyjrzeć się wdziękom jakie znajdowały się przed nim.  

Pociąg ruszył i przed nimi było przynajmniej 1,5 godziny podróży, było gorąco i nudno kobiety obok trajkotały zaciekle, a starsze małżeństwo siedzące obok chłopaka również było zajęte sobą. Magda wciąż czuła na sobie rzucane ulotnie spojrzenia chłopca, stwierdziła że nie będzie go zawstydzać swoimi spojrzeniami i uda, że nie zauważa jego zainteresowania. Wręcz przeciwnie, postanowiła go jeszcze mocniej nakręcić...  

Tylko jak to zrobić mając tak wiele osób obok siebie? Spróbowała zacząć od piersi, w końcu nie na darmo ma taki dekolt, skierowała zamyślone spojrzenie za okno i oparła głowę o prawą dłoń, lewa natomiast zawędrowała do łańcuszka i zaczęła bawić się przymocowanym do niej wisiorkiem. Trwało to kilka chwil, ale czuła na sobie wzrok chłopca, więc jej delikatne paluszki zaczęły delikatnie wędrować po górnej części piersi rozmazując kropelki potu który już tam się pojawił, podnieciło ją to, ta świadomość, że ktoś na nią patrzy tak pożądliwie w miejscu publicznym była dla niej czymś nowym, najchętniej wsunęłaby dłoń za staniczek i zaczęła już masować twardniejące  sutki, ale nie mogła...  

Spojrzała na chłopaka, akurat niby to patrzył w okno, był czerwony na policzkach, a nieporadnymi dłońmi próbował maskować wzwód jaki pulsował mu pod napiętymi spodenkami. Wiedziała, że zmierza w dobrym kierunku, przyszła więc pora na część dalszą – uchylenie tego co jest między nóżkami... Do tej pory trzymała "nogę na nodze", więc widać było tylko jej kolanka, teraz nóżki znalazły się obok siebie, a krótka spódniczka nie miała szans zakryć jej białych stringów, chłopak to zauważył i tylko poruszył się nerwowo nie wiedząc co ma ze sobą zrobić, Magda miała tego doskonałą świadomość więc zaczęła poruszać udami na boki, tak delikatnie, rytmicznie, że śliski materiał jej ubranka zsunął się jeszcze bardziej po jej udach w stronę mokrutkiej cipki.  

Mimo młodego wieku i szczupłej sylwetki młodzieniec był obdarzony przez naturę całkiem konkretnie, spodenki niemal pękały w szwach opinając się na jego interesie. Ale Magda nie była usatysfakcjonowana , chciała czegoś więcej... Wzięła więc torebkę i wyszła na chwilkę do toalety, gdy już się w niej znalazła szybko zdjęła stringi, dotknęła cipki za zaczęła ją masować, była tak mocno wilgotna, że doszła w minutę, ale było jej mało ciągle mało, ogarnęła się i wróciła na miejsce, wzwód chłopaka nie opadł, jakby czekał na dalszą część "pokazu", a dalsza część właśnie zaraz miała mieć swoją kulminację...  

Tym razem Magda usiadła w taki sposób, że wręcz przesunęła biodra bardziej w stronę chłopaka, można powiedzieć, że prawie leżała w siedzeniu, ale nogi wciąż miała złączone, czuła ciągle jak jej cipka pulsuje po szybkim orgazmie domagając się dalszych penetracji. W końcu, gdy miała pewności, że chłopak patrzy, rozłożyła nogi i pokazała mu swoją wygoloną, nagą i wilgotną cipkę w pełnej krasie, dla chłopaka był to tak niespodziewany i podniecający widok, że aż wydał z siebie dźwięk przypominający kaszel, dziewczyna teraz spojrzała na niego, policzki aż płonęły, przeszklone oczy były wpatrzone w róż słodyczy Magdy, a biodra i krocze zaczęły mu drgać w nieskoordynowany sposób, nie wytrzymał wybuchł i zalał się w sposób niekontrolowany, gdy to zrozumiał nie miał już żadnych szans by to powstrzymać, ciemna plama pojawiła się na spodenkach, on spojrzał się na dziewczynę, ona się uśmiechnęła, podniósł plecak z podłogi i zakrył miejsce swojego orgazmu. Chwilę potem pociąg się zatrzymał, a chłopiec wybiegł szybko z pociągu. Magda ruszyła w dalszą podróż...

kamila95

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 961 słów i 5296 znaków. Tag: #pociąg

1 komentarz

 
  • vik

    Sadystka ale fajne