Dowcipy - str 516

Viralowe kawały i suchary
  • Żyd ze sporym workiem na plecach

    Żyd ze sporym workiem na plecach przekracza granicę.
    - Co jest w tym worku? - pyta urzędnik celny.
    - Jedzenie dla kota - odpowiada Żyd.
    Celnik otwiera worek:
    - Przecież to kawa! Czy kot je kawę??!!
    - A czy to moje zmartwienie? Nie chce, niech nie je!

  • Żyd wysłał swojego syna na studia

    Żyd wysłał swojego syna na studia do Ameryki. Po kilku latach pobytu syn wraca i tak oto rozmawiają:
    - Synu, a gdzie twoja broda?
    - Tate, w Ameryce nikt nie nosi brody. Zgoliłem ją.
    -  Ale przestrzegałeś szabasu?
    - Tate, w Ameryce w szabas wszyscy idą do pracy.
    - Mam nadzieję, że spożywałeś tylko koszerne jedzenie?
    - Tate, w Ameryce bardzo ciężko o koszerne jedzenie.
    - Och synu! Powiedz mi tylko jeszcze jedną rzecz. Jesteś nadal obrzezany?

  • Żyd Szmulewicz idzie do lekarza Lekarz

    Żyd Szmulewicz idzie do lekarza. Lekarz po badaniu kontrolnym stwierdza:
    - Mam złą wiadaomość dla pana. Ma pan tylko 3 miesiące życia.  
    Szmulewicz siedzi przez chwilę w osłupieniu, w końcu mówi:
    - Ale wie pan, panie doktorze, ja też mam kiepską wiadomość dla pana. Nie stać mnnie, żeby w najbliższym czasie zapłacić panu rachunek.
    - Dobrze- odpowiada doktor- w takim razie dam panu rok życia.

  • Żyd siedzi w restauracji i z apetytem

    Żyd siedzi w restauracji i z apetytem zajada kotlet schabowy. Pobożny współwyznawca idąc ulicą dostrzega to przez okno, wchodzi i pyta surowo:
    - Czy wiesz, ile ten grzech będzie ciebie kosztować?
    - Wiem - odpowiada grzesznik - Koronę i czterdzieści halerzy.

  • Żyd siedzi w barze mlecznym i je zupę

    Żyd siedzi w barze mlecznym i je zupę. Podchodzi do niego włóczęga i mówi:
    - ooooj jaka ta zupa dobra, ooooj jak pięknie pachnie.
    Żyd do niego:
    - odejdź nie mogę przez ciebie jeść.
    Ale ten znowu swoje:
    - ooooj jaka ta zupa dobra, ooooj jak pięknie pachnie, taka pewnie smakowita.
    Żyd już lekko zdenerwowany znowu go przepędza, ale włóczęga znowu zaczyna swoje, że by sobie ją zjadł.
    Na to żyd taki już wkurzony mówi:
    - A zjadłbyś nawet wczorajszą?!
    Włóczęga:
    - Tak tak jasne.
    A żyd na to:
    - To przyjdź jutro!

  • Żyd przychodzi do rabina ze skargą

    Żyd przychodzi do rabina ze skargą:
    - Aj, pomóżcie mi, rabbi! Mam ciężkie kłopoty z zięciem!
    On nie umie pić ani grać w karty.
    - No, to przecież dobrze.
    - Jak to - dobrze?.. On nie umie pić, i pije. On nie umie grać, i gra!!

  • Żyd pisze list do żony Droga Malciu!

    Żyd pisze list do żony:

    Droga Malciu! Przyślij mi TWOJE kapcie. Pewnie się zastanawiasz, czemu napisałem TWOJE kapcie a nie MOJE kapcie. To proste. Kiedy będziesz czytała ten list na głos przeczytasz MOJE kapcie i pomyślisz MOJE kapcie i w ten sposób przyślesz mi TWOJE kapcie a ja chcę MOJE kapcie i dlatego piszę do ciebie: Malciu, przyślij mi TWOJE kapcie.

  • Żółtko spotyka Łabędzia

    Żółtko spotyka Łabędzia na wyścigach na Polu Mokotowskim.
    - Jak Ci idzie? - Pyta Łabędzia.
    - Nic nie trafiam.
    - Dziwne na wyścigach zawsze przegrywasz, a w pokera zawsze wygrywasz.
    - Ale w pokera ja rozdaję karty.

  • Zmarł stary żyd który trudnił się

    Zmarł stary żyd, który trudnił się lichwiarstwem. Nikt nie chciał nad grobem powiedzieć dobrego słowa o zmarłym, pomimo, że oferowano za wygłoszenie mowy spore pieniądze.
    Wreszcie, w ostatniej chwili zgłosił się pewien człowiek i po zainkasowaniu podwójnej "stawki" wygłosił nad mogiłą takie słowa:
    - Wszyscy znaliśmy zmarłego Mosze. Wszyscy wiemy, że był z niego kawał drania, łotra i krwiopijcy....
    Ale, jeśli popatrzymy na stojących nad mogiłą jego synów to musimy przyznać, że był to jednak człowiek o gołębim sercu ......

  • Zima Do knajpy wchodzi Żyd

    Zima. Do knajpy wchodzi Żyd zostawiając otwarte drzwi. Barman natychmiast reaguje:
    - Panie, zamknij pan te drzwi, przecież na dworze jest zimno?
    - Czy panu się wydaje, że jak zamknę te drzwi to na dworze zrobi się cieplej?