Dowcipy - str 439

Viralowe kawały i suchary
  • Antek poszedł nad rzekę łowić ryby

    Antek poszedł nad rzekę łowić ryby. Rozpalił ognisko i już miał zarzucić wędkę, gdy zauważył kurę idącą w jego stronę. Nie namyślając złapał ją, oskubał, upiekł i zjadł. Nagle patrzy - drogą biegnie sąsiadka i woła:
    - Antek, nie widziałeś mojej kury?
    Antek spogląda na pióra leżące u jego stóp i mówi:
    - Rozebrała się i popłynęła na drugą stronę rzeki!

  • Antek kupuje na targu konia Ile pan

    Antek kupuje na targu konia.
    - Ile pan chce za niego?
    - Tysiąc złotych.
    - Przecież on jest ślepy!
    - Co?! Przejedź się pan nim, to zobaczysz, czy jest ślepy!
    Antek wsiada na konia i zaczyna galopować. Koń pędzi przed siebie na oślep, prosto na mur z cegieł i po chwili wpada na niego, kończąc w ten sposób życie. Antek wyłazi spod konia i mówi:
    - Mówiłem, że jest ślepy!
    - Może i ślepy, ale jaki odważny!

  • Afryka Rodzina pawianów zjada obiad

    Afryka. Rodzina pawianów zjada obiad. W pewnej chwili matka zwraca się do synka:  
    - Jedz kulturalnie tego banana nożem i widelcem, a nie tak jak ludzie - łapami...

  • Coś taki smutny Józek? Właśnie

    - Coś taki smutny, Józek?
    - Właśnie wróciłem z Afryki. Wyobraź sobie, że współżyłem tam z małpą.  
    - Nie martw się, nikomu o tym nie powiem. Ona też nikomu nie powie.  
    - No właśnie! Nie powie, nie napisze, nie zadzwoni..