Dowcipy - str 670

Viralowe kawały i suchary
  • Niezły kawał

    Chciałem zrobić kumplowi kawał na 1 kwietnia.  
    Wchodzę na jakąś gejowską stronę, rejestruję się, wpisuję jego mail i nagle pojawia się komunikat:
    Ten użytkownik jest już zarejestrowany.

  • Telefon

    Dzwoni telefon.
    - Część, księżniczko, jak się masz?
    - Tu jej chłopak.
    - Cześć chłopaku. Jak się ma nasza księżniczka?

  • Obserwator

    Przy spowiedzi:
    - Proszę księdza, zgrzeszyłam.
    - Wiem. Obserwuję cię na Facebooku.

  • Foto

    Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego.
    - Pomyślcie tylko. Gdy już będziecie dorośli, popatrzycie na fotografię i powiecie: To Ania, teraz jest prawnikiem, albo: To jest Krzyś, teraz jest lekarzem.
    Nagle odzywa się cienki głosik z tyłu sali:
    - A to nauczyciel. Teraz już nie żyje.

  • Ciekawa Gra

    Wraca facet zawiany z imprezki i spotyka pana Mariana, rejonowego listonosza.
    - Witam, panie Marianie!
    - Witam, witam, widzę, że była ciężka nocka.
    - Ano była, panie Marianie. Mieliśmy małą imprezę z sąsiadami. Graliśmy w taką grę Kto ja jestem?
    - Tak? A na czym ona polega?
    - Facet ubiera się w wielkie prześcieradło z dziurką, przez którą wystawia małego, a kobiety po dotyku muszą odgadnąć, kto jest pod prześcieradłem.
    - To szkoda, że i mnie tam nie było.
    - No, nie wiem, nie wiem, panie Marianie. Parę razy padło pana imię.

  • Zebranie

    Zebranie zarządu firmy. Prezes zaczyna temat mówiąc:
    - Myślę, że powinniśmy przestać testować nasz produkt na zwierzętach.
    - Dlaczego? – dziwi się doświadczony pracownik. - Wiele firm tak robi.  
    Prezes popatrzył na niego i rzekł:
    - Zgadza się, ale my produkujemy młotki.

  • Wojskowa Gra

    Kapral tłumaczy żołnierzom nową grę zręcznościową:
    - Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
    - A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje?
    - Ten wylatuje z gry.

  • Plaża

    Zdenerwowana kobieta biega po plaży z synkiem, aż w końcu zwraca się do dziecka:
    - Teraz przypomnij sobie, w którym miejscu byłeś, gdy zacząłeś zakopywać tatusia.

  • Na budowie

    W bardzo upalny dzień trwała praca na budowie. Pewien chudy robotnik w pocie czoła pracował. Tymczasem drugi, otyły i ubrany w białą koszulkę na ramiączkach, palił w cieniu papierosa i trzymał za pustą taczkę. Nagle podchodzi do niego zdyszany kumpel.

    - Ej ty! Ja tutaj zapierdalam jak koń, a ty sobie siedzisz cały czas w cieniu, palisz papierosa i drapiesz się po jajach? Trzymasz tę taczkę i nawet gruzu nie wynosisz?

    - Trzeba było się uczyć i robić uprawnienia na transport.

  • Pieczywo

    - Poproszę jakieś pieczywo.
    - Jasne czy ciemne?
    - Obojętnie. To dla niewidomego.

  • Alkomat

    Policjant zatrzymuje do kontroli samochód w którym jedzie młode małżeństwo z dzieckiem.
    Daje kierowcy alkomat.
    - 2 promile - odczytuje wynik
    - Panie władzo, macie zepsuty alkomat – odpowiada stanowczo kierowca. Niech żona dmuchnie.
    - Pańska żona też ma 2 promile - mówi po chwili policjant.
    - Macie zepsute urządzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
    - 2 promile - mówi policjant i zwraca się do kolegi:
    - Marian, alkomat nam się zepsuł.
    - Przepraszamy państwa, rzeczywiście mamy zepsuty alkomat. Proszę jechać dalej, do widzenia! - mówi policjant.
    Rodzinka jedzie dalej. Po chwili mąż odwraca się do żony i mówi:
    - Widzisz? A mówiłaś, żeby dziecku nie dawać!

  • Hostessa

    Hostessa:
    - Polecam tę szczoteczkę, myje zęby w trudno dostępnych miejscach.
    - Ja nie mam zębów w trudno dostępnych miejscach.