Dowcipy - str 669

Viralowe kawały i suchary
  • Ryżewski 9

    - Poruczniku Ryżewski, co wam się wczoraj w cyrku najbardziej podobało?
    - Najbardziej, to mi się podobała ta młoda ekwilibrystka, kapitanie.
    - Przecież wczoraj nie występowała w cyrku żadna młoda ekwilibrystka!
    - No, dlatego właśnie nie występowała, kapitanie.

  • Ryżewski 7

    Kolega pyta Ryżewskiego:
    - Co Pan robi, żeby zbliżyć się z kobietami?
    - Mój drogi kolego, pieprzę się z nimi. To bardzo zbliża!

  • Wolny Stolik

    Rozmawiają dwie koleżanki:
    - Wczoraj w restauracji musieliśmy długo czekać na stolik.
    - Ja z tym nie mam problemu. Wyjmuję telefon i głośno mówię do słuchawki: Kochana, przyjdź szybko, Twój mąż tu siedzi z jakąś lafiryndą. Zawsze zwalnia się kilka stolików.

  • Snajper

    Snajper wszedł na dach rozłożył broń, zamontował celownik i nieruchomo czeka na cel. Nagle dzwoni żona:
    - Jak chciałeś iść z kolegami na piwo, to możesz.
    - Ok.
    - I jeszcze chciałeś iść na ten mecz, to też możesz.
    - Ok.
    - I tę konsolę chciałeś sobie kupić, żeby ze mną nie rozmawiać, to też sobie kup.
    - Ok.
    - Bo właśnie moja mamusia do nas przyjechała.
    - Widzę.

  • Game Over

    Chłopiec wchodzi do fryzjera, a ten szepcze do klienta:
    - To jest najgłupsze dziecko na świecie. Proszę popatrzeć, pokażę panu.
    Fryzjer bierze w jedną rękę dolara, a w drugą dwie dwudziestopięciocentówki. Woła chłopca i pyta:
    - Które wybierasz?
    Chłopiec bierze dwudziestopięciocentówki i wychodzi.
    - I co, nie mówiłem? – triumfuje fryzjer - Ten dzieciak nigdy się nie nauczy!
    Jakiś czas później klient wychodzi i widzi chłopca wracającego z lodziarni.
    - Hej, mały! Mogę zadać ci pytanie? Czemu wziąłeś dwudziestopięciocentówki zamiast dolara?
    Chłopiec polizał loda i odpowiedział:
    - Ponieważ w dniu, kiedy wezmę dolara, gra się skończy!

  • Hakerzy

    Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili trzy bilety, a hakerzy jeden. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor, więc hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w toalecie. Konduktor sprawdził bilety graczy i poszedł dalej. Przechodząc obok toalety, zauważył, że ktoś tam jest, więc zapukał. Hakerzy wysunęli swój bilet przez szparę, konduktor sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej, gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego. Zbliża się konduktor, gracze zamykają się w pierwszej toalecie, a hakerzy w drugiej. Zanim pojawił się konduktor, jeden z hakerów wyszedł i podszedł do drzwi pierwszej toalety, zapukał i powiedział:
    - Bilet poproszę.

  • Telefon

    Dzwoni telefon.
    - Część, księżniczko, jak się masz?
    - Tu jej chłopak.
    - Cześć chłopaku. Jak się ma nasza księżniczka?

  • Marsz

    - Czy podczas gejowskiego ślubu także grają Marsz Mendelssohna?
    - Tak, ale od tyłu.

  • Stefan

    Pewnego dnia, do miejskiego szaletu wszedł biały facet. Idzie do pisuaru, a obok stoi murzyn. Spojrzał tak dyskretnie na jego sprzęt i na swój, potem znów i w końcu nie wytrzymał i pyta:
    - Jak wy to robicie, że macie takie długie sprzęty?
    Murzyn na to:
    - To wszystko przez technikę uprawniania seksu.
    - Jaką technikę?
    - Ano tak, trzeba mocno wkładać, powoli wyjmować, mocno wkładać, powoli wyjmować. I dzięki takiej technice rośnie.
    Facet podziękował za radę, leci do domu i wieczorem zabiera się za żonę. Zgodnie z poradą, mocno wkłada, powoli wyjmuje i tak w kółko. Nagle żona pyta:
    - Stefan, czemu ruchasz mnie jak murzyn?

  • Babochłop

    Poznałem wczoraj w klubie takiego babochłopa, że jak zapytała mnie, czy opuścimy lokal,  
    to nie wiedziałem, czy chodzi jej o seks, czy chce mi wpierdolić.