Dowcipy - str 483

Viralowe kawały i suchary
  • W czasach gdy mieliśmy jeszcze

    W czasach, gdy mieliśmy jeszcze milicję, a nie policję, pewien milicjant  
    przyniósł do domu wykrywacz kłamstw, który na wypowiedziane kłamstwo reagował  
    dźwiękiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mówi:  
    - Dostałem dzisiaj piątkę z matematyki!  
    - Piiii! - reaguje wykrywacz.  
    - No i czego kłamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawałam w  
    szkole same piątki.  
    - Piiii!  
    - No niech będzie - czwórki.  
    - Piiii!  
    - No dobra - trójki.  
    - Piiii!  
    - No cicho już, przynosiłam same dwóje - odpowiada zrezygnowana matka.  
    A na to wyrywa się ojciec:  
    - A jak ja chodziłem do szkoły....  
    - Piiii!

  • Ach przychodzi baba do lekarza i mówi

    Ach, przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, wszyscy mówią mi, że ja jestem nienormalna, lubię naleśniki.  
    - Ależ skąd, ja też lubię naleniki - odpowiada lekarz.  
    - Och, to ja pana bardzo zapraszam, mam cała szafę naleśników.

  • Do gabinetu naczelnika więzienia

    Do gabinetu naczelnika więzienia wchodzi strażnik i mówi:
    - Panie naczelniku, więzień z celi numer 128 zachowuje się skandalicznie. Trzeba go ukarać.
    - Zróbcie mu dwa dni postu.
    - Dwa dni temu już miał dwa dni postu.
    - To dajcie mu na te dwa dni książkę kucharską do przeglądania!