Zdzisiek ożenił się z jedną
Zdzisiek ożenił się z jedną z dwóch ślicznych bliźniaczek.
- Ciekawe, jak ty je rozróżniasz? - pyta kolega.
- Co ja głupi jestem?! Nawet nie próbuje.
Zdzisiek ożenił się z jedną z dwóch ślicznych bliźniaczek.
- Ciekawe, jak ty je rozróżniasz? - pyta kolega.
- Co ja głupi jestem?! Nawet nie próbuje.
Suma to nie wynik dodawania, tylko msza rano w niedzielę.
Kochanowski tworzył pod gruszą, gdzie mieszkał.
Leci sobie nietoperz i kołysze się w takt rytmu: tari-ram-ram, tari-ram-ram.
Wpieprzył się w drzewo, wstaje i mówi: k..., ten walkman kiedyś mnie zabije!
Pewien profesor mówi do studentów:
- Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Na to jeden ze studentów:
- Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj?
Kobieta pyta męża:
- Dlaczego nasz sąsiad tak klnie?
- Albo mu pies uciekł, albo żona wróciła...
Przychodzi baba do lekarza:
- Co pani przysparza kłopotów?
- Mój stary, ale przyszłam do pana, bo mnie wątroba boli...
Swoboda: albo cię uwolni, albo cię skrzywdzi.
(nie ma to na celu nikogo obrazić, słyszałam to gdzieś dlatego wstawiam)
*
*
*
-Masz coś do rudych?!
-Tak, nożyczki.
"To nie te czasy, kiedy okiem trenera można powiedzieć..."
bój w Hucie Lenina (histor.)
Na żadnym zegarze nie znajdziesz wzkazówek do życia.