Dowcipy - str 423

Viralowe kawały i suchary
  • Szkot wsiada z dużym workiem

    Szkot wsiada z dużym workiem do autobusu. Podchodzi do niego konduktor i mówi:
    - Będzie pan musiał zapłacić również za bagaż.
    Szkot rozwiązuje worek i mówi:
    - Wychodź, synku. Tak, czy owak trzeba zapłacić!

  • Komendant policji zwołał zebranie

    Komendant policji zwołał zebranie swoich podwładnych i oznajmia:
    - Krąży o nas wiele dowcipów, ale nie przejmujcie się tym. I tak 99 procent tych dowcipów jest niezrozumiałych.

  • Policjant zatrzymuje przechodnia

    Policjant zatrzymuje przechodnia.
    - Proszę się wylegimi... wylemigi... wyligi... A zresztą, niech pan idzie do domu, mam dziś dobry humor!

  • Do osiedlowego sklepu przychodzi facet

    Do osiedlowego sklepu przychodzi facet i krzyczy:
    - Poproszę o zapałki!
    - Panie - odpowiada kioskarka - co pan tak wrzeszczysz? Nie jestem głucha! A jakie pan chcesz? z filtrem, czy bez?

  • Dwóch wariatów bawi się w sklep

    Dwóch wariatów bawi się w sklep:
    - Poproszę litr chleba.
    - Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
    - Poproszę kilogram chleba.
    - A dzbanek pan ma?

  • Idzie Żółtko ulicą szukając

    Idzie Żółtko ulicą szukając zakładu zegramistrzowskiego. Nagle patrzy: sporej wielkości budynek z wywieszonym ogromnym zegarem w witrynie. Wchodzi, podchodzi do faceta stojącego za ladą i mówi:
    - Dzień dobry.
    - Dzień dobry.
    - Chciałbym zreperować zegarek.
    - A co mnie to obchodzi?
    - To nie jest zakład zegarmistrzowski?
    - Nie. To jest burdel.
    - To czemu pan wywiesił zegar w witrynie?
    - A co miałem wywiesić?

  • Jedna blondynka mówi do drugiej Wiesz

    Jedna blondynka mówi do drugiej:
    - Wiesz, w tym trzęsieniu ziemi zginęło sto osób, wyobrażasz sobie, sto osób...
    Druga jej odpowiada:
    - To straszne. Na stare to będzie milion.

  • Przychodzi...

    Do matki przełożonej przychodzi nowicjuszka i mówi -  matko przełożona, zostałam zgwałcona. Co mam robić? Matka przełożona odpowiada - zjedz cytrynę! - pomoże ?pyta nowicjuszka. Nie. Ale zetrze ten uśmiech zadowolenia z twojej twarzy.