Dowcipy - str 389

Viralowe kawały i suchary
  • Pijany mąż wraca nad ranem do domu

    Pijany mąż wraca nad ranem do domu... puka w drzwi otwiera żona.  
    - Gdzie byłeś??!!!  
    - U Heńka!! - odpowiada mąż  
    - Co robiłeś!!!! - wykrzykuje żona  
    - Noooo. grałem w szachy....  
    - Wchodź do domu pogadamy!!!  
    Posadziła męża koło telefonu i dzwoni do Heńka....  
    - Halo!! Heniek??... słuchaj czy był u ciebie dzisiaj mój mąż na szachach??...  A Heniu na to:  
    - Baaaa....... był???!!!! Kurna siedzi i dalej gra!!!!!

  • Od wielu miesięcy patrzyła jak się

    Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy się nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik...  
    Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję...  
    Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...  
    - Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.  
    - Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować, cieszysz się kochanie??  
    Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć  
    "A może VW golf to nie był dobry wybór... może toyota...".  
    Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...

  • W szkole na lekcji geografii pani pyta

    W szkole na lekcji geografii pani pyta dzieci, w którym kraju jest najcieplejszy klimat.
    - W Rosji - odpowiada Jaś.
    - Z czego to wnioskujesz? - pyta zdziwiona pani.
    - Bo, proszę pani, do nas w styczniu znad Wołgi ciocia przyjechała w trampkach.

  • Co się stało z blondynką która

    Co się stało z blondynką, która dostała radio na krótkie fale?
    - Dwa tygodnie nie kładła się spać, bo sprawdzała, czy będzie długo grało.