Dowcipy - str 378

Viralowe kawały i suchary
  • Przychodzi facet do sklepu monopolowego

    Przychodzi facet do sklepu monopolowego:
    - Dzień dobry, nazywam się Antoni Kluska i chciałbym kupić pół litra wódki czystej.
    - Proszę bardzo - mówi sprzedawczyni. I wcale nie musi mi się Pan przedstawiać !
    - Ależ droga pani, ja nie jestem anonimowym alkoholikiem!

  • Przechodzi Krzyś przez las i widzi

    Przechodzi Krzyś przez las i widzi Puchatka, który piecze Prosiaczka na ognisku...
    - Kubusiu?? Co ty robisz??
    - Wiesz co Krzysiu, ... już rzygam tym miodkiem...

  • Apostołowie grali w kości Piotr cały

    Apostołowie grali w kości. Piotr cały czas wygrywa. Dosiadł się do nich Jezus. Rzucił Piotr i wypadły same szóstki i rzucił Jezus i wypadły same siódemki. Rzekł Piotr:
    - Panie tylko bez cudów, albowiem gramy na pieniądze.

  • Od wielu miesięcy patrzyła jak się

    Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy się nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik...  
    Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję...  
    Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...  
    - Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.  
    - Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować, cieszysz się kochanie??  
    Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć  
    "A może VW golf to nie był dobry wybór... może toyota...".  
    Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...

  • W gospodzie Jasiek pije z kumplami

    W gospodzie Jasiek pije z kumplami wódkę. W pewnej chwili pryknął! Wie, że to nie wypada, więc wstaje i mówi:
    - Wyjdę na chwilę na dwór, bo mi od tego siedzenia noga zdrętwiała.
    - No, no - przytakują kumple. - Aż se musiała od tego siedzenia pierdnąć!