Popieraj swój Polmos!
Popieraj swój Polmos!
Popieraj swój Polmos!
Małe misteczko, jakiś wieśniak zaczepia małego chłopca:
- Ty, Moszek gdzie tu jest magistrat?
- Skąd pan wie że ja sie nazywam Moszek?
- Zgadłem.
- To niech pan zgadnie gdzie jest magistrat.
W Wielkanoc chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy:
- Mećka, powiedz coś!
- Nic z tego! Ja mówię tylko w Wigilię.
Spotykają się dwaj kumple:
- Cześć, co słychać?
- A, no wiesz, różnie bywa.
- Słyszałem, że się ożeniłeś?
- Zgadza się...
- Ładna ta twoja żona?
- Wszyscy mówią, że jest podobna do Matki Boskiej.
- Pokaż zdjęcie... O Matko Boska!
Córka wraca wieczorem do domu. Ojciec informuje ją:
- Był ten Twój wielbiciel i chciał prosić Cię o rękę.
- To bardzo miłe z jego strony, tylko jak ja mogę opuścić mamusię?
- Możesz ją sobie zabrać.
Siostro proszę się spytać rannego jak się nazywa żebyśmy mogli powiadomić rodziców
- Doktorze on mówi, że rodzice dobrze wiedzą jak się nazywa.
Jasio wraca ze szkoły z pokrwawionym nosem.
- Co ci się stało? - pyta mama.
- To przez tego magika z cyrku, który podczas przedstawienia wyciągnął mi z nosa złotą monetę!
- I zostawiił cię w takim stanie?
- On nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali następnych monet!
Przychodzi baba do lekarza z kierownicą w plecach.
- Kto panią tu skierował?
Poszło dwu lodziarzy na wojnę, jeden dostał kulkę drugi z automatu.
Facet spadł z konia i poczuł się wysadzony z siodła.
Do drzwi domu blondynki pukają sąsiadki. Blondynka pyta:
- Kto tam?
- Sąsiadki!
Blondynka odpowiada:
- Nie, nie ma siatek!
tenis w porcie (kulin.)